Sporty walki zaskakują nas na każdym kroku, zwłaszcza od strony freak fightowej. Nie da się ukryć, że ten odłam ma swoje plusy i minusy. Tym razem to w Rumunii miała miejsce walka, w której zmierzyło się dwóch zawodników z nietypowym wyposażeniem!

Uber Eats i Wolta stoczyli pojedynek

Nie da się ukryć, że dostawcy z platform, takich jak Uber Eats, czy Wolt są na ulicach bardzo łatwi do rozpoznania przez plecaki w kształcie sześcianu, w których przewożą jedzenie. Organizatorzy gali Real Extreme Fighting w Rumunii postanowili ten fakt wykorzystać.

Osadzili w oktagonie dwóch dostawców - każdy z nich reprezentował inną firmę. Co więcej, zawodnicy dzierżyli na swoich barkach właśnie te charakterystyczne plecaki. Pozwoliło to zarówno na rozróżnienie, który z nich reprezentuje daną firmę oraz dodać całości zabawnego charakteru.

Ostatecznie po dwóch rundach zaciekłej walki, dostawca Ubera mimo ogromnej przewagi w drugiej rundzie, nie stawił się do trzeciej. To oczywiście oznaczało zwycięstwo Wolta. Być może, polskie federacje freakfightowe zainteresują się tym pomysłem.