Romeo Jozak już chwilę po podpisaniu umowy z Legią zapowiedział, że Legia potrzebuje gruntownej przebudowy składu. Na jednej z pierwszych konferencji prasowych Chorwat podkreślił, że chce grać z Legią w Lidze Mistrzów, a żeby to osiągnąć potrzebuje nowych piłkarzy. Wypowiedź ta odbiła się szerokim echem wśród polskich dziennikarzy sportowych, jedni patrzyli ze zdziwieniem, inni nie wróżyli Jozakowi długiej przyszłości w Legii ale znaleźli się też tacy, którzy przytaknęli nowemu trenerowi.
Od zatrudnienia Jozaka minęły 3 miesiące i wszystko wskazuje na to, że jego słowa zamienią się w czyny. Jak podaje portal stołecznego klubu Legia.net, żaden piłkarz obecnego składu nie może się czuć bezpieczny i wszyscy są na sprzedaż. Pewni odejścia są Michał Pazdan oraz Thibault Moulin, jednak to oni sami podjęli decyzję o opuszczeniu Łazienkowskiej i kontynuowaniu kariery w innych klubach.
Jeśli wierzyć ostatnim słowom chorwackiego trenera, zimą ma dostać 1.5mln euro na transfery. Dodatkowo wszystkie pieniądze uzyskane ze sprzedaży obecnych zawodników mają także trafić do tej puli. Oprócz wymienionej wyżej dwójki praktycznie przesądzone są losy Daniela Chima Chukwu i Dominika Nagy. Obaj piłkarze nie wpadli w łaski Jozaka i grudzień prawdopodobnie będzie ich ostatnim miesiącem w klubie.
Czy Legia potrzebuje aż takich wielkich zmian? Wszystko wskazuje na to, że jest to konieczne. Średnia wieku „Legionistów” w tej chwili wynosi 30.4 i jest to najwyższa średnia w ostatnich latach, ostatni raz Legia miała większą w sezonie 11/12, wtedy wynosiła ona 30.5. Dla porównania Górnik Zabrze, chyba główny rywal do walki o Mistrzostwo Polski ma średnią wieku 24.5. W Lechu, który zajmuję obecnie 4 miejsce w lidze, średnia wynosi 25.6, identyczna jest w Koronie, która jest na 3 miejscu. Tak więc widać dokładnie, że czas na zmianę pokolenia w Warszawie. Klub chcę sprowadzić kliku młodych, utalentowanych piłkarzy. Głównym celem jest sprowadzenie defensywnego  pomocnika, środkowego obrońcy i skrzydłowego. Pod znakiem zapytania jest także pozycja bramkarza. W tej chwili numerem jeden na tej pozycji jest Arkadiusz Malarz, jednak piłkarz ten ma już 37 lat więc nie należy do młodzików. Jego pozyskaniem zainteresowana jest Wisła Płock. Mimo wszystko Malarz raczej zostanie w klubie, przynajmniej do czerwca bo wtedy wygasa jego kontrakt. W zanadrzu Legia ma jeszcze 3 bramkarzy w tym młodego i utalentowanego Jakuba Szumskiego, który może być przyszłością tego klubu.
Głównym kierunkiem poszukiwań świeżej krwi mają być rodzinne strony Romeo, czyli Chorwacja. Co prawda Legie nie będzie stać na gwiazdy tej ligi ale upatrują szanse w znalezieniu kilku młodych piłkarzy o dużym potencjałem z klubów o mniejszej renomie.

Takie sytuacje często oznaczają w bukmacherce okazje. Duża przebudowa składu czasem niesie za sobą negatywne skutki krótkoterminowe lub też wręcz przeciwnie, drużyna zalicza wysoki skok. Naszym zdaniem w następnym sezonie będzie można zarobić na Legii, albo na ich porażkach, albo wysokich zwycięstwach… a może jeszcze w zimę!