Sobotnia kolejka Seria A to tylko trzy mecze, ale każdy z nich zapowiada się bardzo ciekawie. Jeśli jednak mielibyśmy wybrać spośród tych meczów jeden, który zapowiada się najciekawiej, w którym według nas padnie najwięcej bramek to wskazalibyśmy mecz Torino – Napoli i właśnie temu spotkaniu przyjrzymy się bliżej.

OSTATNIE WYNIKI
Dla ekipy z Neapolu ostatni okres nie należał z pewnością do najłatwiejszych. Słyszy się wiele głosów, że w tym momencie sezonu daje się we znaki bardzo zachowawcza rotacja zawodników, którą stosował trener Sarri. Taki stan rzeczy ma odzwierciedlenie w wynikach, które ekipe Azzurrich z pewnością nie zadowalają. Remis 0-0, po niezwykle nudnym meczu z Fiorentiną, porażka z Juventusem oraz mało przekonujące zwycięstwo z Udinese to coś po czym ciężko oceniać szanse Napoli na wysokie w wyścigu o Scudetto.

Ekipa gospodarzy – Torino ma za sobą z kolei parę naprawde dobrych występów w których ograli między innymi Lazio w meczu wyjazdowym aż 1-3, zremisowali z Atalantą 1-1 oraz przeciwstawili się ekipie Milanu z którą zremisowali 0-0. Warto odnotować także, że drużyna z Turynu nie odniosła porażki w ostatnich ośmiu meczach i z pewnością będą chcieli przedłużyć swoją serię w meczu z Napoli.


SYTUACJA KADROWA
Trenerzy obu ekip nie mają specjalnych powodów do zmartwień. Jedynym poważnym osłabieniem po stronie gospodarzy wydaję się być obrońca Ansaldi. Niedysponowany będzie także Umar, ale ten zawodnik rozegrał w tym sezonie tylko 3 mecze w barwach Torino.

Neapol z kolei będzie musiał sobie poradzić bez Ghoulama, Maksimovicia oraz Milika, ale strata tych dwóch ostatnich nie powinna rzutować na wynik końcowy. Ważną informacją jest natomiast to, że do składu wraca Lorenzo Insigne, który do tej pory dawał ekipie z Neapolu niezwykle dużo jakości.

SYTUACJA W TABELI
Napoli znajduje się obecnie na drugim miejscu, a do lidera – Interu, traci tylko jeden punkt.
Ich bilans w tym sezonie to 12 meczów wygranych, 3 zremisowane oraz 1 przegrany. Bilans bramkowy z pewnością robi wrażenie – 35 oczek po stronie zdobyczy bramkowych oraz tylko 10 goli straconych. Zastanawiający jest także fakt, że w tym sezonie drużyna Piotra Zielińskiego i Arka Milika lepiej radzi sobie na wyjazdach na których nie odnieśli żadnej porażki, a tylko jeden mecz zremisowali.

Turyńczycy będą bili się w tym sezonie o europejskie puchary i choć cel jeszcze daleki to 9. lokata, którą obecnie zajmują pozwala im wciąż wierzyć w końcowy sukces. Obecnie dzisiejsi gospodarze notują bilans 5-8-3 oraz 22 gole strzelone przy takiej samej ilości goli straconych.

H2H
Ostatnie pojedynki tych drużyn przynosiły wiele emocji oraz wiele bramek, ale to ekipa z Neapolu była górą aż 4-krotnie w ostatnich pięciu spotkaniach. Szczególnie dwa ostatnie mecze były prawdziwą gratką dla fanów futbolu. W maju 2017 ekipa Azzurrich rozgromiła na wyjeździe Turyńczyków aż 5-0 prezentując przy tym niezwykle atrakcyjny dla oka futbol, a jeśli sięgniemy pamięcią niemal rok wstecz to być może przypomni nam się hokejowy wynik 3-5 i zwycięstwo Neapolitańczyków po niezwykle szalonym meczu.