Zapowiedź 11 kolejki Premier League – sobota

3

Stoke – Leicester

Transmisja: Canal+Sport 2

Arbiter: Bobby Madley

Na Brittania Stadium gospodarze, którzy w ostatniej kolejce wreszcie wygrali zagrają z Leicester City. „Lisami” grającymi najlepiej pod wodza… nowych menedżerów.  Niektórzy żartują, że co kolejkę Leicester powinien prowadzić ktoś inny. Po zwolnieniu Ranieriego zespół objał Shaekspere i odniósł pięć zwycięstw z rzędu. Po zwolnieniu Anglika pod wodzą tymczasowego menedżera zwycięstwo nad Swansea. Debiut Puela? Wygrana 2:0 z Evertonem. Świetną wiadomością dla ligi jak i reprezentacji Anglii jest to, że jak się wydaje były menedżer Southampton chce stawiać na Demareya Graya. Potwierdzeniem tej tezy jest podpisanie przez Anglika nowego kontraktu.  Można napisać wreszcie pojawił się ktoś kto w młodym Angliku odkrył ogromne umiejętności.

Stoke w ostatniej kolejce pokonał na wyjeździe Watford. Na pewno niespodziewanie, jednak trzeba mieć na uwadze to co pisałem  w zapowiedzi poprzedniej kolejki. „Szerszenie” dużo lepiej pod względem piłkarskim prezentują się na wyjazdach. Mają tam więcej miejsca co skrzętnie wykorzystują. Nie przypadkowa jest ilość strzelonych bramek graczy Silvy u siebie i na wyjeździe. “Garncarze” skutecznie się zaryglowali, wykorzystali błąd defensywy Watfordu i wygrali 1:0. Jutro będą musieli pokazać dużo więcej. Naprzeciwko Stoke stanie zespół, który wygrał dwa mecze z rzędu. Ze świetnej strony pokazał się wspomniany wcześniej Gray, Vardy. W końcu chwalony był Mahrez dla którego Puel znalazł nową pozycję.


Huddersfield – West Brom

Arbiter: Roger East

Mecz, które nie zapowiada się na najbardziej ekscytujące w tej serii gier. Beniaminek, który po niespodziewanej wygranej nad Manchesterem United w ubiegłą sobotę nie miał nic do powiedzenia na Anfield zagra z West Bromem – Zespołem, który na wyjazdach skupiają się przede wszystkim na defensywie. Zespół Pullisa w ostatniej kolejce strzelił dwie bramki City, ale po pierwsze było to na własnym stadionie, a po drugie różnica w jakości obu zespołów była ogromna. West Brom na wyjeździe nie strzelił dotąd więcej niż jednej bramki. Na boisku Huddrshfield, który poza meczem z Tottenhamem nie traci wielu bramek będzie bardzo trudno przełamać tą passę.


Newcastle – Bournemouth

Arbiter: Paul Tierney

„Sroki” w ostatniej kolejce znów zawiodły na wyjeździe. Kolejna porażka w stosunku 0:1 i kolejna nie z potentatem. Po porażkach z beniaminkami przyszła przegrana na Turf Moor z Burnley. Brakowało pomysłu na przebicie się przez defensywę „The Clarets”. Teraz czeka ich domowe starcie z Bournemouth, które po zwycięstwie na Brittania Stadium wróciło do słabej gry, ulegając Chelsea 0:1. Ktoś może powiedzieć – Przegrać z Mistrzem Anglii jedną bramką to nie wstyd. „Wisienki” jednak zagrały bardzo słabo i kompletnie rozczarowały w ofensywie. Teraz czeka ich trudny mecz, bo Newcastle u siebie wygrywa, może nie przekonująco, ale wygrywa. 2-1 ze Stoke, 1-0 z Crystal Palace. Do tego remis z Liverpoolem. Meczu z Tottenhamem nie liczę ze względu na grę w 10 przez ponad godzinę. Ponadto to była pierwsza kolejka, także od tego meczu minęło już bardzo dużo czasu. W każdym bądź razie Newcastle jest zespołem dobrze zorganizowanym w defensywie i tracą niewiele bramek. Piąta drużyna ligi jeśli chodzi o mecze domowe i piąta defensywa u siebie. Kibice “Srok” czekają jednak na pierwsze przekonywujące zwycięstwo. Może nadejść ono jutro. Bournemouth, bowiem w tym sezonie rozczarowuje. Na wyjeździe tylko jedno zwycięstwo ze Stoke. I na St James Park zabraknie Juniora Stanislasa strzelca jednej z bramek w tym meczu. U siebie jest niewiele lepiej. Nic więc dziwnego, że gospodarze zajmują 19 miejsce w tabeli.


Swansea – Brighton

Transmisja: Canal+Sport 2

Arbiter: Mike Dean

Na Liberty Stadium Swansea podejmie beniaminka z Brighton. “Łabędzie” znów muszą liczyć na Tammiego Abrahama, którego świetną formę zauważył nawet Gareth Southgate powołując na zgrupowanie reprezentacji. Dla młodego Anglika otwiera się szansa debiutu w reprezentacji w meczu z Niemcami. W ostatniej kolejce Arsenal miał wiele problemów nad Swansea, wygrywając tylko 2:1. I to gospodarze tamtego meczu musieli gonić wynik.

 

Brighton natomiast ostatni swój wyjazd może zaliczyć do udanych. Wygrana 3:0 na Stadionie Olimpijskim z West Hamem. Jednak ten triumf to wiele na to wskazuje miły wyjątek. Bowiem już tydzień później zagrali bardzo słabe spotkanie z Southampton, znów tworząc znikomą liczbę sytuacji bramkowych.


Southampton – Burnley

Arbiter: Lee Probert

Gospodarze dalej zawodzą. Po wymęczonym zwycięstwie nad West Bromem w niedzielę zagrali przeciętnie z Brighton i zremisowali 1-1. Co prawda, strzelili bramkę, prowadzili, jednak było to trafienie z rzutu wolnego, a poza tą sytuacją ciężko wskazać kilka sytuacji bramkowych. Goście natomiast podbili już w tym sezonie Stamford Bridge, Goodisson Park, zremisowali na Anfield i Wembley. Więc i St Mary nie powinno być dla nich straszne. Przed “Świętymi” więc wcale nie łatwe spotkanie. Gospodarze nie tworzą sobie wielu sytuacji strzeleckich, często biją głową w mur. A, że “The Clarets” potrafią się skutecznie zaryglować to wiemy nie od tego sezonu. Różnica jest jednak taka, że w sezonie 16/17 to na wyjazdach byli groźni dla każdego, a w tym podbijają trudne tereny. “Święci” są drugą drużyną ligi jeśli chodzi o rzuty rożne i także w sobotę powinni ich wiele nabić. Zagrają, bowiem z zespołem nastawionym na skuteczną obronę. Przed zawodnikami Pellegrino bardzo podobny mecz do tego z West Bromwich w którym bili głową w mur i indywidualna akcja Boufala w końcówce dała im dopiero komplet punktów.


West Ham – Liverpool

Arbiter: Neil Swarbrick

Nie miały szczęścia w dwóch ostatnich wyjazdowych meczach w Premier League „Młoty”. W obydwóch meczach prowadzili do prawie samego końca i w obu w koncowkach wypuścili dwa punkty. Z Burnley winnym był Andy Caroll, który w 90 sekund otrzymał dwie żółte kartki, przez co West Ham ponad godzinę musiał grać w 10. Z Crystal Palace było nawet 2:0, a bramka na 2:2 padła w 97 minucie. Winnym wskazany został Antonio, który zamiast przetrzymać piłkę, głupio ją stracił po czym Wilfried Zaha doprowadził do remisu. Liverpool w ostatniej kolejce wreszcie wygrał 3-0 z Huddersfield. W takim samym stosunku w środę ograli Maribor w fazie grupowej Lidze Mistrzów robiąc ogromny krok do fazy pucharowej. Przed „The Reds” teraz wyjazd do Sevilli, która prezentuje się przeciętnie i to już tam Czerwoni mogą sobie zapewnić awans do fazy pucharowej. Co dalej z Bilicem? Cóż… Chorwat na swoim stanowisku pozostał, więc wygrana nad z Tottenhamem i gra na Selhurst Park przekonała szefostwo, że ten menedżer może poprawić w sytuację tabeli West Hamu. Jednak wciąż jest on na cenzurowanym i każda wysoka porażka może sprawić, że dojdzie do zmiany menedżera. A ostatni mecz dla West Hamu u siebie skończył się kompromitującą porażką z Brighton 0:3. Z zespołem, który do meczu z „Młotami” strzelił tylko jedną bramkę w delegacjach. „The Reds” z ostatniej wizyty na Stadionie Olimpijskim ma dobre wspomnienia. Wygrana 3:0 w przedostatniej kolejce sezonu praktycznie zapewniła im grę w eliminacjach do Ligi Mistrzów. O tak okazałe zwycięstwo w sobotę będzie jednak trudno.

Luźne typy:

Newcastle – Bournemouth obie nie strzelą @1.97

Southampton minus 3 rożnego @1.80 LV Bet

 

 

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Zapowiedź 11 kolejki Premier League – sobota"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Artur
Gość

Co oznacza typ minus 3 roznego? Znalazlem na sts linie o/u 6.5 na southampton

Jaro ZT
Gość

Możesz probować też over 😉 Minus 3 rożnego czyli Southampton musi miec przynajmniej 4 rozne wiecej od Burnley

Jaro ZT
Gość

Siedzi i to i to 😉 I 2/2 😉