Valencia vs Real Madryt 16:15
Transmisja: Eleven

Raczej większość z Was kojarzy w jaki sposób Valencia zazwyczaj potrafi się spiąć, grając z rywalami z najwyższej półki, a już szczególnie grając na Estadio Mestalla. Nie dali się ograć Realowi od 3 spotkań na własnym terenie, a przecież pamiętamy, że dwa ostatnie sezony Valencia miała fatalne. Mimo to w tych sezonach dwukrotnie urywali punkty: remis i wygrana, którą zaliczyli również w sezonie 2014/15 gdy zajęli 4 miejsce (2:1).
Do czego zmierzam – Valencia w ostatnich meczach pokazuje, że nie jest w najlepszej dyspozycji, ale właśnie z w/w powodów nie powinniśmy ich skreślać, bo na sobotę zmobilizują się na pewno (zadanie będą mieć utrudnione, ale o tym za moment). Oni to potrafią. Poza tym trzeba wziąć pod uwagę również kratkową formę Realu. Nie chce im umniejszać wygranej 7:1 z Deportivo, ale… gdyby grali z jakimś Getafe to strzelanie zakończyliby prawdopodobnie na 3:1. Ale Deportivo to taki typ drużyny (nie tylko pod wodzą Parallo) trochę jak Rayo Vallecano sprzed kilku lat pod wodzą Quique Setiena czy obecny Betis pod wodzą tego samego trenera (świetnym przykładem ich niedawny mecz 0:5 z Barcą), czyli „przegrywamy trzema golami, ale musimy atakować żeby dać kibicom show” i słynne „lepiej zremisować 6:6, niż 0:0”.
Real w tym sezonie miał kilka takich wypadów, że rozjeżdżał rywala, ale tak jak w przypadku Deportivo, moim zdaniem to była również w dużej mierze zasługa rywala, w niektórych przypadkach „rywal dodawał 50% jakości Realowi”. Real Zidane’a w tym sezonie w 80% meczach w zasadzie nie gra źle, ale problemem jest mega nieskuteczność (pomijam mecze pucharowe, bo tam grywał zupełnie inny zespół). I w tej nieskuteczności będziemy szukać naszego typu. Powyżej 5,5 rzutów rożnych gości @ 1,60 Totolotek (jeśli znajdziecie wyższą linię, również można próbować)
Edit: Za szybko wpadły te gole dla Realu i niestety mogli się cofnąć przy 2-0 :/
'Los Che’ w środę rozegrali 120 minut meczu pucharowego, który na pewno zaczną odczuwać wraz z upływem czasu. Pamiętacie spotkanie Sevilli z Villarrealem z listopada? Ci drudzy byli po dalekim ‘wyjeździe’ do Kazachstanu i 3 dni później przyszło im się zmierzyć z Andaluzyjską ekipą. Do 53 minuty prowadzili 2:0 a ostatecznie przegrali 2:3. Wyszło zmęczenie! Oczywiście to nie jest jedyny argument, bo na pewno Marcelino zmodyfikuje nieco skład na mecz z Realem, ale na pewno w jakiś sposób to zmęczenie niektórym zawodnikom będzie doskwierać. Kluczowi to: Guedes, Kondogbia, Parejo, którzy rozegrali pełne 120′. nie wyobrażam sobie środka pola bez Parejo, więc pewnie dołoży kolejne 90′
Z kolei zawodnicy Zidane’a są w większości wypoczęci, bo do pucharowego meczu podeszli w dosyć rezerwowym składzie.
Valencia awansowała dalej, z kolei Real odpadł z Leganes, a to może być kolejny aspekt dla którego Los Blancos będą chcieli zdominować ten mecz w posiadaniu piłki, w podaniach, w strzałach. Przyjeżdżają na Mestalla jako faworyt i początke 0:0 jest wynikiem pozytywnym raczej dla trenera Marcelino. Na pewno będzie celował w wygraną, ale sądzę, że remis wziąłby przed meczem z pocałowaniem ręki! Póki w tym meczu będzie remis, Real musi przeważać. A jeśli Valencia strzeli pierwsza i taki wynik utrzyma się przez 30+ minut… rożne pewka! 🙂

Wspomnę jeszcze o brakach w składach. Marcelino nie będzie mógł skorzystać z Gabriela Paulisty (i czerwona kartka i kontuzja – jednocześnie…), Jaisona Murillo, Rubena Vezo i od dłuugiego czasu bez Jimeneza. Chciałbym zaznaczyć, że właśnie wymieniłem czterech obrońców. Czyżby to oznaczało, że Marcelino pierwszy raz w tym sezonie pozostaje z jednym środkowych obrońcą? Na to wygląda! Zaufana strona, którą odwiedzam, podaje że na środku obrony obok Garaya ma zagrać Coquelin, czyli środkowy pomocnik. Fakt, że z predyspozycjami defensywnymi, ale zawsze ŚP na ŚO to teoretycznie taktyka ofensywniejsza. Z konieczności. Ale ten portal podaje również Maksimovicia na środku pola, zamiast Kondogbii. To również wskazuje na ofensywniejsze usposobienie drużyny.
Z kolei Real prawdopodobnie wróci na trójkę napastników od początku meczu (BBC). A więc kolejna „ofensywna wiadomość”. Zabraknie natomiast Ramosa, Isco, Vallejo, Achrafa, Ceballosa.
Myślicie o overku goli? Słusznie! 😉

Ciekawostki:
-W ostatnich 9 spotkaniach między tymi zespołami gospodarz zawsze strzelał co najmniej 2 gole.
-Od 10 spotkań z rzędu między tymi zespołami wpadał BTTS (obie strzelą)
-W ostatnich 12 spotkaniach na Mestalla, Valencia strzelała co najmniej jednego gola aż 11-krotnie