Detroit Pistons – Boston Celtics 01:00

Pierwsze spotkanie nocki i od razu bardzo ciekawe linie na zawodników zaproponowane przez Fortunę. My skupiamy się na Jaysonie Tatumie i rynku na jego punkty, a ten jest zadziwiająco nisko ustawiony bo na poziomie 11,5! Jest to spowodowane słabszą formą pierwszoroczniaka w ostatnim czasie, a przyczyną takiego stanu rzeczy jest najnormalniej w świecie zmęczenie. Trudy sezonu na barkach zawodników, którzy dopiero wchodzą do dorosłej koszykówki, zawsze są odczuwalne pod koniec sezonu zasadniczego. Tak też jest w przypadku Tatuma, który miał jednak teraz kilka dni na regenerację w przerwie na All-Star i mógł to w pełni wykorzystać. Pewnie nie jest tajemnicą, że gramy tutaj over z kilku przyczyn. Przede wszystkim mocno zaniżona linia – normalnie Tatum dostaje rynek na poziomie 14-15 punktów, tutaj Fortuna ewidentnie ryzykuje wystawiając tak niską linię. Podobnie zresztą z Brownem, również z Bostonu na którego proponują 12,5 – też nieco zaniżona. Dzisiaj rywal, który gra bardzo nierówno, Pistons tak naprawdę tylko u siebie potrafią grać na swoim poziomie, na wyjazdach są momentami nie do poznania. Matchupowo trudne zadanie przed wysokimi, przede wszystkim Horfordem i Baynesem, pojedynek na Griffina i Drummonda będzie niezwykle ciężki, dlatego szansa na punkty obwodu wzrasta. Tatum paradoksalnie na wyjazdach radzi sobie nawet lepiej niż u siebie, średnia w okolicy 14 punktów na spotkanie. Warto też wspomnieć o tym, że Pistons radzą sobie bardzo przeciętnie, żeby nie napisać słabo z pozycją nr. 3 – pod tym względem są na czwartym miejscu od końca w lidze.

Typ: Jayson Tatum over 11,5 punktów @1,75 Fortuna


Indiana Pacers – Atlanta Hawks 01:00

Po tym co ostatnio zobaczyłem w meczu Atlanty z Detroit miałem sobie odpuścić stawianie przeciwko Hawks, jednak dzisiaj idealna okazja do tego, by zaatakować zwycięstwo Pacers. Przede wszystkim katastrofalny wyjazdowy bilans przyjezdnych – tylko 5 spotkań w sezonie, w których Hawks potrafili pokonać przeciwnika na wyjazdach i były to niezwykle ciężkie przeprawy. Dzisiaj rywal mocny, rywal który ma w swoich szeregach kilku naprawdę solidnych zawodników i Pacers u siebie nie próżnują, bilans 20-11, a więc całkiem niezłe liczby. Moja propozycja to wygrana Indiany do połowy i na koniec meczu, takie zdarzenie nagradzane jest całkiem przyzwoitym kursem w okolicy 1,6, także na Fortunie. Kadrowo gospodarze zjadają przeciwników w blokach, Hawks też nie powinni mieć wielkiego ciśnienia na zwycięstwa, bo mogą co najwyżej tankować, nie mają już szans na jakąkolwiek walkę o PO. Co ciekawe, jeszcze tak odnośnie wygranej połowy – Pacers jeśli chodzi o średnią ilość rzucanych punktów po dwóch pierwszych kwartach plasują się na ten moment na 10. miejscu w lidze (średnia 54,3 punktu), natomiast Atlanta jest przedostatnia (49,4 punktu). Różnica dość spora, nie wiem czy to jakikolwiek argument natomiast po tym co w ostatnim czasie dzieje się na boiskach NBA uważam, że opcja z wygraną do połowy i na koniec meczu (przynajmniej w tym wypadku) jest bezpieczniejsza od handicapu na gospodarzy.

Typ: Indiana wygrana do połowy/na koniec meczu @1,62 Fortuna


Phoenix Suns – Los Angeles Clippers 03:00

Ostatni becik na dzisiaj i dość ciekawe zestawienie, bo Clippers back to back kontra nieco odmienione Suns, którym i tak nie wróżę wielkiej przyszłości. Odmienione, bo Jay Triano głowi się i troi próbując coraz to nowych ustawień, które w żadnym stopniu nie przynoszą efektów, ale widać niewielką poprawę. Być może jest to spowodowane angażem Paytona, a jak wiadomo Elfrid jak dotychczas rozgrywał całkiem udany sezon, teraz ma za zadanie prowadzić grę Suns i odciążyć nieco Bookera, który powinien w pełni zając się  zdobywaniem punktów. Faworyt? Zdecydowanie Clippers, mimo że grają dzień po dniu wyglądają dużo lepiej po zmianach i kursy nie powinny tutaj nikogo dziwić. To co może natomiast martwić fanów LAC, to kolejne spotkanie bez Bradleya, Avery ma problem z pachwiną i nie wystąpi w kolejnym już meczu. Pod znakiem zapytania stoi także występ Danilo Gallinariego. Gdyby okazało się, że Włoch nie może wystąpić – Clippers będą przez większość czasu grać niską piątką, tutaj spore szanse na overy punktowe m.in Riversa czy Williamsa. Osobiście stawiam na tego drugiego ze względu na to, że przez większość czasu wymieniona dwójka będzie grać razem i Rivers odpowiedzialny będzie za pozycję nr. 1. Jak wiemy lub nie, Suns liderują w niechlubnej tabeli najgorszej obrony pozycji rzucającego obrońcy, a przecież tam wystąpi dzisiaj Lou. Williams jest mocnym kandydatem na 6th Man Of The Year, wchodzi z ławki i regularnie zbliża się lub przekracza granicę 20 punktów. Dzisiaj najniższą linię proponuje STS wystawiając rynek w granicy 21,5 punktów. Myślę, że biorąc pod uwagę słabiutkiego przeciwnika i pewne braki, przez które teoretycznie może być więcej okazji rzutowych – taka linia zostanie bez większych problemów przez Williamsa pokryta. Suns ma ogromne problemy z kryciem, tracą średnio najwięcej punktów w lidze, zobaczymy jak będzie to wyglądać dzisiaj, ale linia na Williamsa jest co najmniej interesująca.

Typ: Lou Williams over 21,5 punktów @1,8 STS


HOKEJ

Vegas Golden Knights – Vancouver Canucks 04:30

Ciężko w tym sezonie jest grać przeciwko tak grającym hokeistom z Vegas, a jeszcze trudniej gdy swoje mecze rozgrywają na własnym lodowisku w T-Mobile Arena w Las Vegas. Podopieczni Gerarda Gallanta jako objawienie sezonu 2017/2018 nie zwalniają tempa i dzielnie kroczą po tegoroczne play-offy wygrywają mecz za meczem. Po 60 rozegranych ligowych meczach w nhl Vegas wciąż utrzymuje fotel lidera z bilansem 40 zwycięstw i 20 porażek i 84 punktami na koncie. Do końca sezonu zasadniczego pozostało jeszcze sporo spotkań, a w tym roku konferencja zachodnia jest nadzwyczaj bardzo wyrównana i wciąż jeszcze wiele może się zmienić i tak naprawdę aż 14 z 15 drużyn ma realne szanse na zakwalifikowanie się do najlepszej ósemki zachodu nie wliczając w to Arizonę Coyotes, która moim zdaniem ma już zbyt dużą stratę do czołówki. Nie ukrywam, że sytuacja gospodarzy dzisiejszego meczu jest wyśmienita ale po piętach depczą im już Winnipeg Jets ( 5 pkt straty ) i Nashville Predators, którzy zajmują drugie miejsce ze stratą jednego oczka, dlatego walka o wywalczenie sobie pierwszego miejsca na zachodzie będzie trwała do samego końca i jeżeli miejscowi nie chcą nerwowo kończyć drugiej części sezonu to z rywalami z dolnej części tabeli należałoby uzyskiwać komplet punktów, a dzisiejszy rywal jakim są hokeiści z Kanady właśnie do takich się kwalifikuje. Vancouver Canucks mają matematyczne szanse na zakwalifikowanie się do tegorocznych play-offs ale wszystko na to wskazuje, że raczej nie będą w stanie tego osiągnąć, a tym bardziej nie z taką defensywą. Podopieczni Travisa Greena zajmują dalekie 14 miejsce na zachodzie i jest to druga najgorsza defensywa zaraz za Arizoną, która w 60 ligowych bataliach straciła już 194 bramki, co daje niechlubny rezultat 3,23 bramek na mecz. Pod tym względem Canucks są piątą najgorszą obroną w całej lidze nhl i czwartą najgorszą ofensywą, która zdobywa średnio zaledwie 2,68 goli na spotkanie. Jeżeli chodzi o mecze na wyjazdach to goście w tym sezonie zanotowali 12 triumfów i 18 porażek, stracili 93 bramki ( średnio 3,1 na mecz ) i wpakowali 79 bramek ( średnio 2,63 na mecz ). Dodatkowym atutem dla Vegas, a problemem dla gości jest fakt, że trener Vancouver skorzysta dzisiaj między słupkami z pomocy 27 letniego Andersa Nilssona, który w tym sezonie radzi sobie przeciętnie. Szwed rozegrał 21 spotkań, w których zanotował 7 zwycięstw i 10 porażek oraz średnią aż 3,34 traconych bramek na mecz, co plasuje go na 68 miejscu w rankingu bramkarzy w lidze. W ostatnim przegranym meczu 20 lutego przeciwko Colorado Avalanche oddał 5 bramek, a jego średnia w ostatnich pięciu meczach to 3,0 tracone bramki na mecz. Vegas w tym sezonie w domu jest praktycznie nie do pokonania, w 30 meczach zanotowali 23 zwycięstwa i tylko 7 porażek oraz strzelili 110 bramek, co jest drugim najlepszym wynikiem na zachodzie, a ich średnia zdobywanych bramek przed własną publicznością wynosi 3,66. Poza znakomitą ofensywą posiadają również solidną defensywę, która w domu rzadko traci więcej niż trzy bramki, a w tym sezonie na własnym lodowisku średnia puszczanych goli wynosi 2,3. W dzisiejszym starciu z Vancouver w bramce stanie najlepszy bramkarz Vegas i były zawodnik Pittsburgh Penguins – Marc-Andre Fleury z bilansem 20 zwycięstw i 7 porażek oraz średnią 2,10 traconych bramek na mecz i to jeden z większych atutów gospodarzy w tym sezonie. W tym sezonie obie drużyny mierzyły się ze sobą dwukrotnie, raz w sezonie przygotowawczym Vegas rozgromiło Canucks na wyjeździe 9-4, natomiast w sezonie zasadniczym 17 listopada również na lodowisku w Kanadzie zwyciężyli 5-2 i dzisiaj spodziewam się podobnego rezultatu zważywszy na obecną formę obu ekip.

Typ: Vegas Golden Knights w regulaminowym czasie @1,70 Lvbet


Springfield Thunderbirds – Charlotte Checkers 01:05

W drugim opisywanym przeze mnie meczu pod lupę biorę sobie mecz w niższej lidze AHL. Mecz środka tabeli w konferencji wschodniej pomiędzy 12 Springfield i 8 Checkers będzie jednym z ciekawszych spotkań tej nocy i moim zdaniem możemy tutaj liczyć na sporo bramek. Gospodarze będą chcieli się zrewanżować za ostatni fatalny mecz przed własną publicznością kiedy to 17 lutego ulegli Lehigh Valley Phantoms aż 2-8 i była to jedna z najgorszych porażek w tym sezonie zasadniczym. Po tej porażce przed zawodnikami Geordie Kinneara przyszło się mierzyć ze znajdującymi się na piątym miejscu Providence Bruins remisując w serii dwóch spotkań, przegrywając u siebie po dogrywce 2-3 i rewanżując się niecały dzień później na wyjeździe 3-2. Charlotte przyjeżdża dzisiaj do MassMutual Center po ostatniej ligowej porażce, w której ulegli u siebie Syracuse Crunch 1-3 i pierwszy raz od dawna nie zdołali strzelić więcej niż jedna bramkę w meczu, co już dobrze wróży przed dzisiejszym meczem z Thunderbirds, którzy są czwartą najgorszą defensywą na wschodzie ze średnią 3,25 traconych bramek na mecz. Mecz zapowiada się o tyle ciekawie, że goście są jedną z najlepszych ofensyw w lidze i drugą najlepszą w konferencji wschodniej ze średnią aż 3,44 strzelanych bramek na mecz, w tym 3,15 w meczach wyjazdowych. Dla Charlotte będzie to również pierwszy wyjazd od sześciu ligowych spotkań i jeżeli prześledzimy ich ostatnie mecze na obcych lodowiskach to zauważymy, że często tracą bardzo dużą ilość goli, a w poprzednich dziesięciu meczach średnio tracili aż 3,5. Jeżeli chodzi o gospodarzy to Ci u siebie grają solidnie, bilans 15 zwycięstw i 14 porażek oraz czwarta najlepsza ofensywa na wschodzie, która grając przed własną publiką strzela i traci średnio 3,34 bramek. Over 5,5 bramek padał w aż 34 z 54 spotkań z udziałem Charlotte, co jest największym czynnikiem w lidze i w ich meczach pada średnio 6,3 bramek, natomiast jeśli chodzi o gospodarzy to Ci powyżej 5,5 bramek w meczu notowali w 32 z 54 batalii, co jest czwartym osiągnięciem, a ich średnia wynosi 5,9 bramek na mecz. Dla obu ekip będzie to już siódmy bezpośredni mecz w tym sezonie zasadniczym i jak do tej pory w czterech z sześciu pojedynków padało co najmniej pięć goli, a w ostatnich trzech starciach Charlotte wygrywali u siebie 4-3, 5-2 i 7-0, dlatego liczę że dzisiaj również zobaczymy sporą ilość bramek.

Typ: Powyżej 5,5 bramek @1,88 Lvbet