Typy NBA – Day 113 | Typy NHL

0

Orlando Magic – Atlanta Hawks 01:00

Trade deadline przynosi nam sporo ciekawych ruchów, jednym z nich są przenosimy Alfrida Paytona do Suns. Na ten moment w Magic startowa piątka jest mocno przemeblowana względem większości sezonu, tak naprawdę w s5 zagra dzisiaj jedynie Fournier, cała reszta są to zawodnicy, którzy byli rezerwowymi. Jest to podyktowane absencjami ważnych ogniw, mam na myśli Vucevicia i Gordona. Poważnych kandydatów do rzucania ze strony Orlando jest więc dwóch – Fournier i Simmons. Wybieram tego drugiego, głównie ze względu na to, że będzie miał nieco łatwiejsze zadanie pod koszem. Simmons zdobywa swoje punkty głównie poprzez lay-upy i jump shoty, tak więc są to w większości rzuty z trumny, a kogo wysokiego mamy z Hawks ustawionych pod koszem? Ilyasova i Plumlee, a więc para której raczej nie należy się obawiać. Nie zapowiada się również żeby Hawks w jakikolwiek sposób mieli dzisiaj okazję odskoczyć Magic na tyle, ażeby Frank Vogel musiał korzystać w ostatniej fazie meczu z rezerw, zapowiada się bardziej na wyrównane widowisko. Liczę, że Simmons podtrzyma dobrą formę, bo ostatnio pod nieobecność Gordona (który większość gry brał na siebie, swoją drogą przy słabej skuteczności) radzi sobie całkiem nieźle (średnia 18,8 ostatnie 5 spotkań).

Typ: Simmons over 14,5 punktów @1,83 iForbet


Washington Wizards – Boston Celtics 02:00

Próbujemy beta, który miał się pojawić już ostatnim razem. Under Marcina Gortata, na którego linia w dalszym ciągu oscyluje w granicy 9,5 punktów. Ostatnim razem z Philadelphią Gortat zagrał 17 minut i zdobył 4 punkty, jednak trzeba sobie jasno powiedzieć, że naprzeciwko Embiida gra się niezmiernie ciężko. Dzisiaj będzie jeszcze ciężej – naprzeciwko najlepsza obrona centra w lidze. Marcin do meczu z 76ers grał dobrze, przede wszystkim utrzymywał skuteczność na poziomie ponad 50% i pomimo braku Walla, który był kreatorem jego punktów, dawał sobie radę i swoje punkty zdobywał. Dzisiaj niezmiernie ciężkie zadanie ażeby zbliżyć się do tej granicy, bo naprzeciwko Horford/Baynes i najlepszy defensywnie kolektyw ligii. MG dostanie pewnie znowu w okolicy 20 minut, nie wydaje mi się żeby grał więcej, tym bardziej, że będzie mocno ograniczony w pomalowanym. Linia 9,5 punktów jest według mnie nie do pokrycia, to za wiele dla Gortata, który widać, że jest niezadowolony ze swojej sytuacji w klubie. Do tego brak Walla, który po części kreował jego rzuty.

Typ: Gortat under 9,5 punktów @1,8 Totolotek


NHL

Tampa Bay Lighting – Vancouver Canucks 01:30

Tampa jako lider konferencji wschodniej z dorobkiem 75 punktów zmierzy się nadchodzącej nocy czasu polskiego z przedostatnią drużyną zachodu czyli Vancouver Canucks. Na pierwszy rzut oka dużym faworytem tego starcia jest drużyna gospodarzy i oczywiście ten fakt dziwić nie może, ponieważ hokeiści dowodzeni przez Jona Coopera ten sezon mają wyśmienity, są liderami, mają najlepszą ofensywę w lidze i drugą najlepszą defensywę zaraz za Boston Bruins, którzy depczą im po piętach w walce o pierwszą lokatę wschodu. Pomimo tych statystyk warto zauważyć, że „Błyskawice” mają co jakiś czas dziwne okresy złej i dobrej gry i na ten moment można powiedzieć że są oni pośrodku. Moim zdaniem gospodarze mocno przespali początek nowego roku i teraz próbują nadrabiać niektóre straty, a dzięki paru wpadkom ze słabszymi rywalami w lidze skorzystali na tym wspomniani Bruins, którzy mają już tylko jeden punkt straty i jeden zaległy ligowy mecz do rozegrania także od tej pory każda pomyłka Tampy może skończyć się spadkiem, a nie zapominajmy ze za plecami są jeszcze takie drużyny jak Toronto Maple Leafs, Washington Capitals czy zawsze groźni pomimo piątej pozycji obrońcy tytułu – Pittsburgh Penguins. Jedna wpadka już się przytrafiła, bo hokeiści z Tampy przegrali swój ostatni wyjazdowy mecz z 13 drużyną zachodu – Edmonton Oilers aż 2-6 i nie ma mowy tutaj o zmęczeniu, bo zawodnicy mieli dwa dni odpoczynku od wygranego spotkania z Vancouver Canucks 2-4. Przejdźmy jednak do rzeczy i do mojego typu na to spotkanie. W ostatnich meczach Tampa gra w kratkę, a Canucks lubią czasem zaskoczyć i na pewno dziś wyjdą mocno zmotywowani po ostatniej bezpośredniej porażce 4 lutego przed własną publicznością, a w dodatku przyjezdni są w serii dwóch porażek z rzędu, co jeszcze bardziej powinno ich zmotywować. Gospodarze mają mocną ofensywę ale w ostatnich bataliach tracą zaskakująco dużo bramek, a over 5,5 bramek padł w pięciu z sześciu ostatnich meczów, a Tampa straciła 19 bramek (średnio 3,10 na mecz). Kolejnym plusem odnośnie mojego typu jest fakt, że dzisiaj w bramce gości wystąpi 27 letni Anders Nilsson, który ostatni raz pomiędzy słupkami stał 21 stycznia w przegranym 0-1 meczu z Winnipeg Jets, a w ostatnich jego pięciu ligowych starciach stracił aż 16 bramek (średnio 3,2 na mecz), a jego ogólna średnia w tym sezonie wynosi 3,39 traconych bramek w spotkaniach i bilans 6 zwycięstw i 9 porażek. Nie zdziwię się jeśli w tym meczu dojdzie do dogrywki ale ja osobiście przewiduję tutaj wynik 4-2 lub 4-3 dla gospodarzy, dlatego mój typ to powyżej 5,5 bramek w meczu.

Typ: Powyżej 5,5 bramek @1,85 Fortuna


Chicago Blackhawks – Dallas Stars 02:30

Tak wiem, że Chicago w tym sezonie są cieniem tej drużyny z zeszłego sezonu ale dziś czuję sporą szansę na przełamanie po ostatnich trzech porażkach z rzędu. Hokeiści z Chicago dobrze kończyli kończący się styczeń wygrywając dwa wyjazdowe mecze z Detroit Red Wings 5-1 i Nashville Predators 2-1 ale w luty weszli fatalnie przegrywając trzy mecze w tym dwumecz z Calgary Flames 3-4 po dogrywce i 2-3 przed własną publicznością. Słabe wyniki w ostatnich ligowych meczach to przede wszystkim ciężki kalendarz, bo hokeiści prowadzeni przez Joela Quenneville rozgrywali aż cztery wyjazdowe mecze z rzędu, z których wywieźli dwa zwycięstwa. Blackhawks są już w serii pięciu porażek z rzędu na własnym lodowisku, a Dallas pomimo ostatnich znakomitych wyników na wyjazdach nie wyglądają już tak dobrze. Goście wygrali co prawda dwa ostatnie wyjazdy ale były to mecze z najgorszymi drużynami w lidze jakimi są Buffalo Sabres i Arizona Coyotes. Dla miejscowych Dallas Stars w tym sezonie są bardzo niewygodnym przeciwnikiem, bo w 3 bezpośrednich meczach ani razu nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę ale aż dwukrotnie dochodziło do dogrywki i raz Dallas wygrywało po rzutach karnych. Przyjezdni w tym sezonie na wyjazdach tracą średnio 3 bramki na mecz, natomiast Chicago to jedna z lepszych defensyw na własnym lodowisku i myślę, że po tych trzech porażkach z ich dzisiejszym rywalem wyciągnęli wreszcie wnioski i przełamią złą serię ligowych porażek. Kurs na zwycięstwo Chicago w regulaminowym czasie waha się w okolicach 2,70 ale ja wybrałem „bezpieczną” opcję wygraną gospodarzy, a w przypadku remisu zakład będzie anulowany czyli otrzymamy zwrot stawki.

Typ: Chicago Blackhawks (remis nie ma zakładu) @2,02 Fortuna


 

Rating: 5.0/5. From 4 votes.
Please wait...

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o