Toronto Raptors – Dallas Mavericks 01:30

Tym razem zaczynam od potyczki Toronto z Dallas. Raptors na początku sezonu wyglądają imponująco – bilans 5:0 i widać, że sprowadzenie w swoje szeregi Leonarda zdaje egzamin. Kawhi jest sporym backupem w obronie, dodatkowo wydaje mi się daje więcej w ataku od DeRozana, który miał dni, że totalnie ceglił. Już od początku sezonu widać, że Raptors zagrożą nie tylko na wschodzie, ale może w końcu zamieszają w finałach? Naprzeciwko stają dzisiaj Mavericks, którzy po kilku roszadach w offseasonie również wyglądają solidnie. Obwód wzbogacony Donciciem, środek Jordanem – obaj od początku sezonu grają na wysokim poziomie. Do tego drugą młodość przeżywa Matthews, na ten moment lider punktowy. Zostaję jednak przy Raptors i Leonardzie, a propozycją na to spotkanie będzie under zbiórek Kawhiego. Linia ustawiona wysoko, bo aż na 7,5 – dlaczego wysoko? Dlatego, że w porównaniu do spotkań z Bostonem i Cleveland (odpowiednio 10 i 12 zbiórek), gdzie ekipy częściej korzystały z niskich piątek, dzisiaj powinniśmy zobaczyć więcej gry przez środek, a co za tym idzie Valanciunas dostanie więcej minut. Dodając do tego osobę DeAndre Jordana, który jest jednym z najlepszych zbierających ligii – daje nam wybuchową mieszankę na desce. Wątpię, by Nick Nurse pozwolił na wystawienie niskiej piątki przeciwko, Jordanowi, który po prostu potrzebuje obrońcy, a Ibaka z pewnością z nim sobie nie poradzi. Ciężko będzie o zbiórki dla Leonarda, który zresztą powinien zabrać się dzisiaj za Doncicia, a ten jak wiemy – lubi sobie rzucić zza łuku, czy chociażby spróbować z półdystansu. Według mnie linia powinna być na poziomie 5,5.

Typ: Kawhi Leonard under 7,5 zbiórek @1,83 E-Toto


New York Knicks – Golden State Warriors 01:30

Madison Square Garden wita mistrzów. Będzie to niestety zderzenie się z szarą rzeczywistością Knicks, bo GSW powinni ich tutaj rozstrzelać już na samym początku. Staram się doszukać w głowie jakiegokolwiek argumentu przemawiającego za gospodarzami, ale znaleźć nie mogę. Jak na moje Warriors będą chcieli 'załatwić sprawę do połowy’, ażeby jak najmniej się tutaj napocić i dać pograć ławce. Z tego też powodu atakujemy na under Hardawaya Jr. Tim od początku sezonu gra imponująco, a przynajmniej tak wyglądają jego liczby. 31 przeciwko Atlancie, 29 z Brooklynem, po 24 z Bostonem i Milwaukee. Karuzela zatrzymała się z Miami gdzie nie zdołał zbliżyć się do 20-tki, ale to przez jego mniejsze minuty. Dzisiaj podejrzewam, że 20-25 minut to będzie max dla niego, no chyba, że GSW postanowią dać im fory od początku. Z jednej strony liczyłem na to, że NYK będą próbowali wbić się przez środek, gdzie Kanter byłby kluczowym gościem, to nagle okazuje się, że Fizdale planuje rozpocząć z Vonlehem lub Robinsonem… Ciężko mi to skomentować, ale może to kwestia wolnych nóg Enesa. W każdym razie liczę na szybkie bombardowanie Nowego Jorku i mniejsze minuty Hardawaya, co poskutkuje underem. Nawet gdyby mecz toczył się na wyrównanym poziomie, Tim będzie musiał mierzyć się z Thompsonem, który jak wiemy do ogórków w defensywie nie należy. Wysoka linia wystawiona przez Fortunę.

Typ: Tim Hardaway Jr. under 23,5 punktów (24 punkty :/) @1,82 Fortuna


Minnesota Timberwolves – Milwaukee Bucks 02:00

Kolejny raz w analizie mecz Bucks i kolejny raz propozycja na ich zwycięstwo… No może nie do końca, ale przekonacie się o tym na końcu analizy. Przede wszystkim Minnesota ma ogromny problem w tym sezonie z płynnością w ofensywie. Paradoksalnie jedyny, który wygląda na przygotowanego do sezonu jest… Butler, który przecież jak wiadomo z Minnesotą praktycznie w offseasonie nie trenował. Cała reszta na czele z Townsem i Wigginsem wygląda naprawdę MARNIE. Nie wspominam o Teague, który reprezentuje solidny poziom jak co roku, a Gibson jest jednym z liderów w statystyce jeśli chodzi o skuteczność rzutów. Dzisiaj pod znakiem zapytania stoją występy Butlera i Wigginsa. O ile ten drugi nie jest jakąś wielką stratą, bo gra piach, to bez Jimmy’ego ogranie Bucks będzie graniczyło z cudem. Ta drużyna nie istnieje bez Butlera i było to widać w meczu z Dallas, gdzie ekipa Thibodeau dała sobie rzucić 140 punktów! Panowie zapomnieli o obronie? Jeśli dzisiaj zdarzy się podobny scenariusz będzie jeszcze gorzej, bo naprzeciwko Bucks, które ma kim postraszyć. Mają 4-0 i są świeżo po zwycięstwie nad 76ers. Na temat tej drużyny rozpisywałem się już dość sporo przy okazji typów na zbiórki Giannisa, jednak powtórzę – kadrowo to ekipa, która może powalczyć o czołówkę wschodu. Dzisiaj upatruję ich zwycięstwa, nawet w pełnym składzie Minnesota jest tutaj underdogiem. Z uwagi na to, że propozycje meczowe są dla mnie cięższym kawałkiem chleba, zaproponuję wygraną Milwaukee do połowy lub na koniec meczu po kursie 1,45 z Fortuny. Oczywiście dla tych, którzy szukają wyższego kursu – wygrana w całym meczu.

Typ: Milwaukee Bucks podwójna szansa @1,45 Fortuna


New Orleans Pelicans – Brooklyn Nets 02:00

Zdecydowanym faworytem w tym meczu są gospodarze, którzy – wydawało się – po stracie Cousinsa powinni stracić na jakości, wręcz przeciwnie. Świetnie w sezon wszedł Mirotić, dodatkowo z ławki sporym wzmocnieniem jest Randle. Oczywiście swoje jak zwykle zresztą gra Davis, wspomagany na niskich pozycjach przez Holidaya i Paytona. Netsi mimo, że kadrowo są na szarym końcu listy, to od początku sezonu zaskakują całkiem niezłą dyspozycją. Na ten moment mają bilans 2-2 i myślę, że mogą być zadowoleni z początku sezonu. Spory progres w ich drużynie zaliczył Jarrett Allen, na którym się dzisiaj skupimy. 20-latek wybrany w poprzednim roku w drafcie z numerem 22 zaskakuje w tym sezonie na plus. Poprawił obronę i przede wszystkim grę na deskach – nie jest już gościem, którego mija się z łatwością, a rywale muszą nieco się natrudzić. Oczywiście jest to wciąż zawodnik niedoświadczony i pewnie minie trochę czasu zanim wejdzie na top, natomiast widzę w nim spory potencjał i za 2-3 sezony powinien odpalić. Wracamy jednak do rzeczywistości i pojedynku z Anthonym Davisem. Allen jest na straconej pozycji, przegrywa siłą fizyczną i przede wszystkim doświadczeniem. Davis to totalny kot, zarówno w ataku jak i w obronie powinien bez problemu radzić sobie z Jarrettem. Według mnie na większy angaż minutowy będzie mógł dzisiaj liczyć Ed Davis, który jest na pewno bardziej doświadczony i fizyczny od Allena. Linia na punkty Jarretta ustawiona na granicy 12,5 – jest to według mnie zdecydowanie za dużo jak na jego możliwości grając naprzeciw Davisa, Miroticia czy chociażby Randle. 25 minut i 6-8 punktów to myślę całkiem prawdopodobny scenariusz. Możliwy blowout w meczu.

Typ: Jarrett Allen under 12,5 punktów @1,82 Fortuna


Przypominam, że E-Toto będzie naszym jednym z głównych bukmacherów do propozycji z NBA w tym sezonie. Kto jeszcze nie zdążył założyć tam konta, polecam zrobić to jak najszybciej. Wszelkie informacje dla tych, którzy jeszcze z tego bukmachera nie korzystają znajdziecie TUTAJ