Dzięki wygranej w poprzednim meczu Ligi Mistrzów Liverpool zapewnił już sobie awans do kolejnej rundy rozgrywek. Co więcej, podopieczni Jurgena Kloppa są już pewni pierwszego miejsca w grupie, dzięki czemu do pozostałych dwóch spotkań mogą podejść, delikatnie mówiąc, bezstresowo. Środowy pojedynek dużo poważniej traktują piłkarze FC Porto, którzy zajmują obecnie drugie miejsce, a wynik starcia może być dla nich kluczowy w kontekście awansu. Czy oznacza to, że warto w środę stawiać na Smoki?

Smoki od lat bezzębne w meczach z Liverpoolem

Poprzednie starcie między FC Porto a Liverpoolem zakończyło się upokarzającą porażką Smoków, aż 1:5. Uwidoczniło to problemy defensywne podopiecznych Sergio Conceicao, które ciągną się za nimi od początku sezonu. Porto regularnie wygrywa na krajowym podwórku, jednak konkurencja jest tam na dość niskim poziomie. Mimo to drużyna straciła w lidze 7 bramek w 11 meczach, co nie jest zbyt dobrym wynikiem. Zwłaszcza jeśli zestawimy to poziomem rywali, z jakimi mierzyły się Smoki. Dużo gorzej ta statystyka wygląda w Champions League. Zaledwie 3 bramki strzelone i aż 6 straconych. Zdecydowanie jest zatem nad czym pracować.

Liverpool w tym sezonie zachwyca formą i nie bez powodu wymienia się go w gronie faworytów do triumfu w LM w tym sezonie. Podopieczni Jurgena Kloppa kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, a w tym sezonie przepis na pokonanie ich miał tylko West Ham. Trudno doszukiwać się słabych punktów drużyny z Anfield, gdyż na ten moment ich praktycznie nie ma. Mo Salah rozgrywa jeden z najlepszych sezonów w karierze, do składu wrócił kontuzjowany Diogo Jota, a Virgil van Dijk znów dzieli i rządzi w defensywie. Jedyną niewiadomą przed meczem może być motywacja piłkarzy, dla których będzie to mecz bez stawki.

Drużyna The Reds osłabiona będzie kilkoma absencjami w składzie. W meczu z Porto nie będą mogli zagrać między innymi Roberto Firmino, Joe Gomez i Curtis Jones. Nieznany jest stan zdrowia Joty, Keity, Milnera, Origiego i Robertsona, którzy zmagają się z drobnymi urazami. Jeżeli żaden z tych piłkarzy nie będzie mógł zagrać, znacząco uszczupli to możliwości Jurgena Kloppa.

Liverpool – FC Porto Kursy

Bezsprzecznym faworytem tego meczu według najlepszych bukmacherów jest Liverpool, jednak z uwagi na bezpieczną sytuację podopiecznych Jurgena Kloppa w grupie, widać, że kursy na The Reds zostały nieco zawyżone. W zależności od bukmachera wynoszą one obecnie między 1.85 a 1.97. Typ na remis to ok. 3.80. Stawiając na FC Porto, możemy spodziewać się linii w granicach 3.85. Smokom jeszcze nigdy nie udało się pokonać Liverpoolu, więc może najwyższy czas na przełamanie tej złej passy?

Liverpool – FC Porto Typy Bukmacherskie

Niewykluczone, że Liverpool na ten mecz wyjdzie rezerwowym składem. Jurgen Klopp nie będzie chciał ryzykować kontuzji i forsować kluczowych zawodników, zwłaszcza że przed nimi trudne mecze ligowe. Stwarza to pewną szansę dla FC Porto — Smoki powinny ugrać chociaż jeden punkt, żeby realnie myśleć o wyjściu z grupy z drugiego miejsca. Z tego powodu sugeruję, aby ryzykować granie Porto z podpórką, czyli X2 z kursem 1.84 na Betfan. Bukmacher ma jeden z najlepszych bonusów powitalnych na rynku. Z kodem promocyjnym Betfan zyskacie do niego dostęp.

W poprzednim meczu między tymi drużynami padło wiele bramek i spodziewam się, że teraz może być podobnie. Porto za wszelką cenę będzie chciało strzelić, a nie wydaje mi się, żeby Liverpool miał zakończyć mecz bez żadnego gola na koncie. Typuję, Powyżej 2.5 gola z kursem 1.70.

Liverpool – FC Porto Gdzie Oglądać?

Transmisja spotkania rozpocznie się 24.11  o godzinie 21:00 na antenie Polsatu Sport Premium 4.

ODBIERZ CASHBACK

DO 600 PLN Z KODEM

TYPERVIP
ODBIERAM >>

1. Czy po stronie FC Porto będą jakieś braki w składzie? Niepewny jest występ Pepe, Marcano i Estevesa, którzy zmagają się z drobnymi urazami. 2. Który bukmacher oferuje najlepszy kurs na zwycięstwo The Reds? Zdecydowanie Fortuna — aż 2.00.