Cincinnati Reds – Atlanta Braves 00:40

Ostatnia drużyna w lidze narodowej z bilansem 4 zwycięstw i aż 18 porażek będzie gościć w drugim meczu w serii szóstą Atlantę Braves. Minionej nocy w inauguracyjnym spotkaniu goście ulegli gospodarzom 4-10 i tym samym ekipa z Cincinnati przerwała swoją smutną serię pięciu porażek z rzędu. Atlanta objęła prowadzenie w trzeciej zmianie po wybiciu Inciarte i zdobyciu punktu przez Swansona. W czwartej zmianie Atlanta powiększyła prowadzenie po home runie Markakisa. W piątej zmianie Cincinnati wyrównało stan meczu po home runie Scheblera i zdobyciu punktu przez Hamiltona. Dramat ekipy przyjezdnej rozegrał się w szóstej odsłonie, gdy Reds zdobyli aż pięć punktów i dołożyli jeszcze trzy w przedostatniej zmianie meczu. Dzisiaj jednak gospodarze powinni mieć jednak spore problemy, ponieważ w roli startera Atlanta wystawia jednego ze swoich asów w rękawie, a będzie to 34 letni Brandon McCarthy z bilansem 3-0 i średnią 2.91 ERA i 1.29 WHIP. Dla doświadczonego miotacza gości będzie to już piąty start w tym sezonie i jak do tej pory wcześniejsze cztery ligowe starcia to zwycięstwa jego drużyny 15-2, 8-3, 5-3 i 7-3. Co warto odnotować McCarthy lepiej spisuje się właśnie na wyjazdach, gdzie w dwóch meczach stracił zaledwie cztery runy zwyciężając z Colorado 8-3 i 5-3 z Washington Nationals. Podopieczni Bryana Price’a wystawią natomiast 23 letniego Tylera Mahle z bilansem 1-3 i średnią aż 5.15 ERA i 1.57 WHIP. Młodziutki pochodzący z NewPort Beach pitcher jest w serii trzech porażek, w których oddał aż 12 runów w ciągu 15 zmian. Z dodatkowych statystyk promujących drużynę z Atlanty wynika, że mają bilans 4-1 w ostatnich pięciu bataliach przeciwko miotaczom ze średnią WHIP powyżej 1.30 i 6-2 w ostatnich ośmiu meczach przeciwko praworęcznym narzucającym. Cincinnati natomiast wygrało zaledwie 4 z ostatnich 26 pojedynków przeciwko praworęcznym starterom, mają bilans 3-13 w domowych starciach i 1-11 w poprzednich dwunastu spotkaniach przed własną publicznością mierząc się z praworęcznymi miotaczami. Dzisiaj liczę na wyrównanie serii przez Atlantę.

Typ: Zwycięstwo Atlanty Braves @1,80 Fortuna


Pittsburgh Pirates – Detroit Tigers 01:05

„Piraci” którzy są objawieniem początku sezonu zasadniczego po czterech wyjazdowych porażkach z rzędu z Philadelphią Phillies powracają na własny stadion żeby podjąć dziesiątą ekipę ligi amerykańskiej czyli Detroit Tigers. W tym meczu generalnie liczę na przełamanie w inauguracyjnym starciu w serii ale za gospodarzami przemawia także kilka istotnych statystyk. Pittsburgh od 2004 roku będąc faworytem po kursie od 1,40 do 1,55 wygrało 12 z 13 pojedynków gdy przegrywali wcześniejszy mecz będąc „underdogiem” i nie zdobywając więcej niż 4 runy w 5 uderzeniach. Tigers w tym sezonie mają bilans 1-7 w wieczornych ligowych meczach i przegrali 11 z 12 startów Jordana Zimmermana, gdy ten mierzył się z ekipami które w poprzednim meczu zdobyły dwa lub mniej punktów w meczu. Ponadto gospodarze wygrali 7 z ostatnich 8 meczów z drużynami z niekorzystnym bilansem zwycięstw, a starter Piraters – Chad Kuhl ma bilans 7-2 w ostatnich domowych meczach. Detroit podobnie jak Pittsburgh jest w serii czterech porażek na wyjazdach, a w czterech poprzednich meczach z Cleveland Indians zanotowali zaledwie pięć runów. Dodatkowo Tigers nie wygrali w Pittsburghu od 2016 roku odnosząc cztery klęski z rzędu. W tym pojedynku liczę na przełamanie gospodarzy, którzy wystawią bardzo dobrego miotacza.

Typ: Zwycięstwo Pittsburgh Pirates @1,53 Fortuna


Houston Astros – Los Angeles Angels 02:10

Mistrzowie MLB z zeszłego sezonu po serii sześciu wyjazdowych zwycięstw z rzędu minionej nocy czasu polskiego po powrocie do domu w inauguracyjnym starciu w serii z Los Angeles Angels nieoczekiwanie zanotowali porażkę 0-2 nie zdobywając ani jednego punktu po raz pierwszy w tym sezonie ! Porażka do zera podopiecznych A.J. Hincha to prawdziwy rarytas tym bardziej gdy wiemy, że jest to czwarta najlepsza ofensywa ligi amerykańskiej ze średnią 4,79 punktów na mecz. Seria z baseballistami z Los Angeles na pewno nie będzie należeć do łatwych, ponieważ Ci po 23 kolejkach zajmują czwarte miejsce w tabeli z bilansem 15 zwycięstw i 8 porażek i jest to dodatkowo najlepsza wyjazdowa ekipa w tej lidze z bilansem 10 triumfów i z tylko jedną porażką na koncie ! Dzisiaj jednak dużą rolę odegrają starterzy po obu stronach. W drużynie gospodarzy na pagórku zobaczymy 32 letniego praworęcznego Charlie Mortona z bilansem 3-0 i fantastyczną średnią 0.72 ERA i 0.88 WHIP. Morton w czterech swoich dotychczasowych ligowych spotkaniach stracił zaledwie dwa runy podczas 24 zmian, a jedyne dwa miały miejsce w domowym meczu przeciwko Texas Rangers. Dodatkowo atutem narzucającego z Houston jest fakt, że w swojej karierze jeszcze nigdy nie przegrał przeciwko Angels notując bilans 3-0 ze średnią 3.14 ERA i 1.17 WHIP, a jego drużyny wygrywały pięciokrotnie z jego udziałem. Na przeciwko doświadczonego miotacza miejscowych stanie młody pochodzący z Japonii 23 letni – Shohei Ohtani z bilansem 2-1 i średnią 3.60 ERA i 0.80 WHIP. Dla początkującego narzucającego gości będzie to drugie starcie w lidze z tak mocną ofensywą. W poprzednim meczu przeciwko baseballistom z Bostonu oddał trzy runy w ciągu zaledwie 2.0 zmian i po tym początku szybko opuścił boisko z powodu pojawienia się drażniącego pęcherzyka na jego dłoni. Ciężko jest mi powiedzieć czy Japończyk jest przygotowany na 100% do tego meczu ale wiem jedno, że po zerowej skuteczności z wczorajszego dnia dzisiaj można się spodziewać przebudzenia ofensywy Astros i stawiam na ich zwycięstwo i wyrównanie stanu serii.

Typ: Zwycięstwo Houston Astros @1,64 Fortuna