Tottenham jest obecnie jednym z najbardziej chimerycznych zespołów w całej lidze. Podopieczni Antonio Conte na zmianę przegrywają i wygrywają swoje mecze, a rezultaty ich spotkań często wyglądają, jakby były uzależnione od rzutu monetą. W najbliższej kolejce Koguty czeka nie lada wyzwanie – zmierzą się z West Hamem w Londynie. Młoty przystąpią do rywalizacji podniesione na duchu wyeliminowaniem z Ligi Europy Sevilli. 

Rywalizacja, w której wszystko może się zdarzyć

Gdy ostatni raz Tottenham mierzył się  z West Hamem, po wyrównanym spotkaniu górą okazały się być Koguty. Obecnie ich dyspozycja ligowa to wypadkowa tak wielu czynników, że trudno przewidywać, którą nogą akurat wstanie zespół. Antonio Conte przejmując stery Spurs raczej nie spodziewał się, jak ciężkie wyzwanie go czeka. W trakcie sezonu wydawało się już, że Włoch szybko się wypalił i w związku z licznymi problemami kadrowymi zdecyduje się porzucić Koguty. Tak się nie stało, a intencją klubu dalej jest walka o europejskie puchary. 

Podobny cel przyświeca West Hamowi, który stracił już nieco animuszu, który charakteryzował go w rundzie jesiennej. Młotom udało się odwrócić losy rywalizacji w 1.8 Ligi Europy z Sevillą, czego raczej mało kto się spodziewał. Spodziewam się, że to zwycięstwo podziała na podopiecznych Davida Moysa pobudzająco, i w niedzielę na Tottenham Hotspur Stadium zobaczymy ich najlepszą wersję. Zwłaszcza że w dobrej dyspozycji znajduje się Andrij Yarmolenko. Ukrainiec przez jakiś czas nie grał, co było naturalnie związane z wojną wytoczoną jego ojczyźnie przez Rosję. Odkąd wrócił na boisko widać, że gra podwójnie zmotywowany, a w ostatnich starciach z Aston Villą i Sevillą notował trafienia wchodząc z ławki.

W barwach gości na pewno nie zobaczymy kontuzjowanych od dłuższego czasu Ogbonny, Coufala i Bowena. Wszyscy trzej gracze są kontuzjowani już od wielu tygodni, zatem trener na pewno poradzi sobie ze skomponowaniem wyjściowego składu bez nich. W barwach Tottenhamu zabraknie zmagających się z urazami Tangangi i Sessegnosa. Niepewny jest także stan zdrowia Olivera Skippa.

Tottenham – West Ham kursy

Wyraźnym faworytem tego starcia według najlepszych bukmacherów jest Tottenham. Kursy na ich zwycięstwo wynoszą ok. 1.75. Typ na remis wynosi już niemal 4.00. West Ham ostatni raz na wyjeździe wygrał z Kogutami w kwietniu 2019 roku. Od tamtej pory Młoty nie wygrały sześciu kolejnych starć w Londynie. Kursy na ich zwycięstwo to ok. 4.75.

Tottenham – West Ham typy bukmacherskie

West Ham jest jednym z bezpośrednich rywali Kogutów w walce o europejskie puchary. Aktualnie Młoty są wyżej, więc podopieczni Conte będą mieli dobrą okazję, do przeskoczenia ich w tabeli. Nie wyobrażam sobie, żeby gospodarze to spotkanie mieli przegrać. Dlatego też typuję: Podwójna szansa + liczba goli – 1/X i Powyżej 1.5 gola z kursem 1.50 na Superbet. Bukmacher ma atrakcyjny bonus powitalny. Zakładając u niego konto koniecznie skorzystajcie z naszego kodu promocyjnego Superbet

Zarówno jedni jak i drudzy należą do drużyn bramkostrzelnych. W ostatnich 10 meczach między nimi sześć razy padał BTTS. Spodziewam się, że podobnie będzie tym razem, biorąc pod uwagę wagę starcia i jego konsekwencje w układzie tabeli ligowej. Mój drugi typ: Obie drużyny strzelą gola z kursem 1.75.

Tottenham – West Ham Gdzie Oglądać

Spotkanie będzie transmitowane na antenie CANAL+ Premium. Początek 20 marca o godzinie 17:30.

ODBIERZ CASHBACK

DO 1300 PLN Z KODEM

TYPERVIP
ODBIERAM >>

1. Gdzie odbędzie się mecz? Na Tottenham Hotspur Stadium w Londynie. 2. Kto będzie sędzią? Mecz poprowadzi Anthony Taylor.