Tottenham – West Ham, 21:00

Tak jak pisaliśmy wczoraj – derby Londynu w Premier League to nie rzadkość, dziś czas na kolejne! Tottenham podejmie u siebie West Ham i zarówno jeden jak i drugi zespół ma o co walczyć, Koguty nie mogą sobie pozwolić na przegraną gdyż to oddali ich od walki o wicemistrzostwo kraju, a Młoty będą chciały odbić się od dna i po tym meczu wylądować blisko środka tabeli.

SYTUACJA TOTTENHAMU:
Podopieczni Mauricio Pochettino radzą sobie ostatnio bardzo dobrze i gdyby nie wysoka przegrana z tegorocznym hegemonem – City to posiadaliby aktualnie 6 wygranych z rzędu.
W ostatnim meczu ubiegłego roku rozgromili po szalonym starciu Southampton. Wynik 5:2 może dziwić, ale to wynik idealnie obrazujący tempo spotkania i ilość sytuacji bramkowych.
Harry Kane w  tym spotkaniu zanotował hat-tricka i tym samym nałożył sobie na głowę koronę króla strzelców roku 2017.
Pierwszym meczem stycznia dla Kogutów było natomiast wyjazdowe starcie ze Swansea i co tu dużo pisać? Łatwa i pewna wygrana 2:0 bez odpalania nawet czwartego biegu. Bardzo dobry występ zanotował Dele Alli, Eriksen, Dier i Llorente. Gwiazda Spurs – Kane, wszedł w tym meczu dopiero w okolicach 68 minuty, ale nie błysnął niczym spektakularnym.
Tottenham zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli z czterdziestoma punktami. Do czwartego miejsca tracą 4 punkty, ale jeśli w dzisiejszym meczu pokonają rywali to zbliżą się do Liverpoolu na jeden punkt.

SYTUACJA WEST HAMU:
Tego sezonu Młoty z pewnością nie mogą zaliczyć do udanych. Przedsezonowymi marzeniami była walka o puchary, a aktualny dorobek 21 punktów nie pozwala o tym nawet śnić. Obecnie West Ham zajmuje 16. pozycję w Premier League co w razie dzisiejszej przegranej da im tylko jeden punkt przewagi nad strefą spadkową.
O ile gra u siebie nie wychodzi im fatalnie o tyle wyjazdy to totalna klapa – tylko jedna wygrana przy sześciu porażkach i czterech remisach oraz ogrom straconych goli to z pewnością powód do wstydu. Pod względem defensywy na wyjeździe Młoty to drugi najgorszy zespół ligi.
Ich ostatnie spotkanie to przełamanie i wygrana z West Bromem, ale to także nie przyszło łatwo. Przyjezdni wygrywali bowiem ten mecz do przerwy, ale błysk formy Andiego Carolla i gol na wagę zwycięstwa w czwartej minucie doliczonego czasu gry uratował zespół z Londynu przed kolejnym meczem bez wygranej z rzędu. Oprócz strzelca dwóch bramek dobry występ zanotował Arnaurtović oraz Lanzini.

ABSENCJE:
Tottenham – Danny Rose (obrońca, 5/0) – niepewny występu
Mousa Dembele (pomocnik, 15/0), Toby Alderweireld (obrońca, 10/0) – nie wystąpią

West Ham – Andre Ayew (napastnik, 16/3), Aaron Cresswell (obrońca, 20/0), Michail Antonio (pomocnik, 15/1) – niepewni występu
E.Fernandes (pomocnik, 7/0), James Collins (obrońca, 5/1), Diafra Sakho (napastnik, 14/2), Jose Fonte (obrońca, 8/0) – niedysponowani

NASZE PRZEWIDYWANIA:
Zgadzamy się z bukmacherami – Tottenham to niewątpliwy faworyt tego spotkania. Niesamowita forma Harrego oraz całej linii pomocy Kogutów to coś co może skrzywdzić dziurawą jak szwajcarski ser obrone wyjazdową West Hamu.
Oczywiście, zawsze to powtarzamy i zawsze będziemy powtarzać, derby rządzą się swoimi prawami, tak samo jak spotkania pucharowe czy towarzyskie, ale zarówno chęć odwetu za październikowe spotkanie w pucharze jak i osłabienia ze strony przyjezdnych to fakty obok, których nie można przejść obojętnie i według nas warto dziś pograć na gole po stronie gospodarzy.

NASZA LUŹNA PROPOZYCJA: Gospodarze powyżej 2.0 gola @1.57 (LVBET)