W sobotę w Bischofshofen odbędzie się finałowy konkurs 66. Turnieju Czterech Skoczni. Bardzo blisko obrony tytułu jest Kamil Stoch, który może także wyrównać rekord Svena Hannawalda. Jeśli powtórzy się konkurs sprzed roku, to tak będzie.
Niżej, nasze przemyślenia na to wydarzenie:

Junshiro Kobayashi vs Stefan Hula – 1 @1.42 STS

Analiza tego pojedynku będzie bardzo podobna do tej sprzed dwóch dni, w której prześwietlaliśmy rywalizację Japończyka z Dawidem Kubackim. Stefan Hula, skacze poprawnie aczkolwiek bardzo „w kratkę”. Piękne piąte miejsce w Obersdorfie aczkolwiek zaledwie dwa dni później w Ga-Pa aż 27. W czwartek w Innsbrucku oddał dwa równe skoki, co pozwoliło mu się uplasować na 11 pozycji. Wczorajsze kwalifikacje zakończył również na początku drugiej dziesiątki.
Natomiast co do Junshiro – 6 w Oberstdorfie, 4 w Ga-Pa, 7 w Innsbrucku. Równe skoki, dobra forma, potrafi radzić sobie z trudnymi warunkami. To oczywiście nie faworyt do wygranej TCS ale zawodnik który chce walczyć o miejsce wśród najlepszych. W kwalifikacjach również radził sobie dobrze. Martwi wczorajsze 31 miejsce w kwalifikacjach, niemniej jednak trzeba dodać że przed skokiem Japończyka nastąpiła przerwa prawie 20 min. Spowodowana ona była pojawieniem się dużej mgły na skoczni. Ostatni 4 skoczkowie, kwalifikacje kończyli w bardzo złych warunkach, gdyż organizatorzy za wszelką cenę nie chcieli tego wszystkiego przedłużać( z minuty na minute było coraz gorzej).
Powtórzymy to co ostatnio – Kobayashi musi dać z siebie wszystko i skoczyć najlepiej jak potrafi jeśli chce powalczyć o podium, bo różnice pomiędzy zawodnikami w czołówce są minimalne. Uważamy, że pomimo potencjału Polaka to Japończyk pokaże większą determinację i wolę walki, wygrywając pojedynek. Jest prawdopodobnym, że okaże się lepszym od naszego drugiego rodaka Dawida Kubackiego(STS wystawił na to zdarzenie zawyżony w stosunku do np. forBET kurs – ponad 2.6) aczkolwiek Dawid to lepszy skoczek, więc zdecydowaliśmy się na wybór Stefana. Jakby ktoś jednak szukał dla siebie dużych kursów to może sobie przeanalizować tą parę również.

Peter Prevc – Anders Fannemel – 2 @1.55 forBET

Przeciwko Peterowi w pojedynku z Norwegiem chcieliśmy grać już ostatnio, jednak na końcu zmieniliśmy nasz wybór, co okazało się złym pomysłem. Tym razem spróbujemy ponownie postawić na zwycięstwo Andersa. Peter w tym sezonie skacze słabo, nie są tajemnicą jego problemy mentalne po życiowym sezonie 2015/2016. Co prawda wydaje się, że powoli wszystko zmierza ku lepszemu aczkolwiek po oddawanych przez niego skokach i zajmowanych lokatach widać że „to jeszcze nie to”. W Obersdorfie poza 30, w Ga-Pa 8 a zaledwie 3 dni później w Innsbrucku 23. Brakuje systematyczności i równych skoków. W Pucharze Świata też z problemami. Natomiast Fannemel..w pierwszym dwóch konkursach dobre lokaty – 7 i 3 miejsce. Czwartkowe skoki zupełnie zepsute, stało się to czego się obawialiśmy – przy dużym wietrze w plecy Norweg zepsuł oba, zajmując 16 miejsce. Należy jednak zaznaczyć że Słoweniec uplasował się 7 pozycji niżej. We wczorajszych kwalifikacjach jest o jedno „oczko” wyżej od Prevca. Głównym argumentem na wygraną Norwega jest zatem słaba i niepewna forma Petera, jak również ogromna presja na zajęcie jak najwyższego miejsca. Fannemel znajduje się bowiem w czołówce, gdzie różnice punktowe są niewielkie i wciąż ma realną szansę na podium. Szkoda czwartkowego konkursu ale wciąż „wszystko się może zdarzyć” więc uważamy, że Anders pokaże wszystkim, że umie walczyć do końca i „zakręci się” w okolicy podium TCS.

Johansson – Stjernen – 1 @ 1.50 forBET

Ostatnim typem na dzisiejsze skoki będzie pojedynek Norweski. 
Mowa o starciu Johanssona z 30-letnim Andreasem Stjernenem. 
Johansson zajmuje obecnie 12 miejsce w PŚ. W TCS na 9 pozycji. 
Na tej imprezie oddaje bardzo równe skoki, czego nie można powiedzieć o jego rodaku. 
W Bischofshofen za każdym razem wyżej od swojego kolegi z drużyny.
We wczorajszych kwalifikacjach po skoku na odległość 134 m , uplasował się na 6 pozycji. Dziś w parze z Markusem Schiffnerem. 
Srjernen z kolei kwalifikacje jak i całe Bischofshofen nie zalicza do udanych.
Wczoraj skok na odległość 124 m, dał mu miejsce dopiero na końcu trzeciej dziesiątki. 
Dziś w parze ze swoim rodakiem Egnerem Granerudem.
Tu trzeba dodać że młody Egner, biorąc pod uwagę wszystkie treningi spisywał się lepiej od swojego starszego kolegi. 
Wczoraj w Kwalifikacjach na 22 miejscu, czyli o 7 lokat wyżej od Srjernen.
Takie miejsce dało by dziś mu awans do 2 serii, a Stjernen musiałby liczyć na dobre miejsce w tabelce lucky loserów.
Reasumując, liczymy na kolejny dobry występ Johannsona który spisuje się tu lepiej od Stjernena. Kto wie, może i Norweg powtórzy swój skok z wczoraj i powalczy o jeszcze wyższą pozycję na koniec TCS .

Powodzenia ! 

___________________________________________________________________

Jeśli nie posiadasz jeszcze konta na forBET, zarejestruj się z użyciem kodu ZT50 i zgarnij BONUS 100% AŻ DO 650 PLN REJESTRACJA !!!