Metz vs Marsylia godz. 19:00

Przed nami starcie, w którym faworyt jest jasny – mowa tu oczywiście o zespole Marsylii.
Metz po 14 kolejkach ligowych ma na swoim koncie zaledwie 4 punkty co daje mi oczywiście ostatnie miejsce w tabeli, a każdy kolejny mecz przybliża ich do spadku z L1. Ciężko wskazać choćby jeden dobry punkt w tym zespole, obrona dziurawa jak ser szwajcarski, z przodu także wygląda to dramatycznie zaledwie 5 strzelonych goli i aż 26 straconych. Ostatnie ligowe zwycięstwo gospodarzy miało miejsce ponad 2 miesiące temu, gdzie na wyjeździe wygrali 0:1 z ekipą Angers. Kolejne 8 spotkań to 7 przegranych i troche niespodziewany remis 0:0 z Toulousą niespełna 2 tygodnie temu.
Marsylia obecnie zajmuje 4 miejsce w lidze z dorobkiem 28 punktów i bilnasem bramkowym 28:18. Podopieczni Garcia’i Rudi’ego mogą się pochwalić passą 9 kolejnych spotkań bez porażki w lidze. Ostatnia ich przegrana miała miejsce 10 wrześnią z ekipą Rennes 1:3. Marsylia w przeciwieństwie do np. PSG jeśli wygrywa to są to raczej minimalistyczne zwycięstwa jedną lub dwoma bramkami. Wyjątkiem było spotkanie z Cean, gdzie przed własną publicznością pokonali rywali aż 5:0.
Mecz zapowiada się na mocno jednostronnie i raczej do jednej bramki.  Marsylię czeka dużo cięższe wyzwanie w weekend, gdzie zmierzą się ze zdecydowanie bardziej wymagającym rywalem jakim jest Montpellier, przez co w dzisiejszym meczu mogą się trochę oszczędzać jednak mimo to powinni wywieźć z Metz wygraną bo z takim rywalem po prostu nie wypada gubić punktów.
Oba zespoły, na poziomie L1, mierzyły się ze sobą 44 razy – 23 spotkania wygrywała Marsylia, 14 Metz, a 7 razy padł remis.

Przewidywane składy:
Metz: Didillon – Balliu, Bisevac, Niakhate, Assou-Ekotto – Dossevi, Cohade, Cafu, Nguette – Riviere, Roux
Marsylia: Mandanda – Sakai, Rami, Rolando, Doria – Anguissa, Gustavo – Thauvin, Payet, Ocampos – N’Jie

Statystyki rożnych:
Marsylia może się pochwalić drugim najlepszym wynikiem w L1 pod tym względem zdobywając średnio 6.36 rożnego na mecz, Metz z kolei ma średnią 4.50.

Nasz luźny typ: wygrana Marsylii po kursie 1.53 (Fortuna)


Nantes vs Monako transmisja – Elven Sports 1 od 18:55

Chyba najciekawiej zapowiadające się starcie w tej kolejce ligi francuskiej.
Ekipa Nantes zajmuje 5 miejsce z dorobkiem 23 punktów. W ostatnim czasie jednak podopieczni Ranieri’ego nie są w najlepszej formie, 1 wygrana na 5 ostatnich spotkań to nie jest na pewno wynik na miarę zespołu zajmującego tak wysokie miejsce w tabeli. O ile linia ofensywna zespołu od początku sezonu nie imponuje to do niedawna Nantes mogło się pochwalić jedną z najlepszych defensyw w lidze. Tymczasem ostatnie mecze pokazują, że gra z tyłu także zaczęła zawodzić. Cztery gole stracone z PSG można jeszcze jakoś wytłumaczyć bo Paryżanie jak walec wgniatają swoich kolejnych rywali w ziemie, to porażką choćby z Rennes i dwa stracone gole w tym meczu raczej nie powinny mieć miejsca.
Monako ostatnich dwóch tygodni z pewnością nie zaliczy do udanych, 3 mecze i zaledwie 1 punkt zdobyty. Kibice, jak i trener na pewno liczyli na dużo więcej, zwłaszcza, że do gry wrócił Falcao, który miał być gwarancją dobrych wyników.  Wszystko zaczęło się od spotkania z Amiens, gdzie podopieczni Jardim’a nie potrafili się przebić przez obronę rywala, a spora część ich akcji kończyła się na 16 metrze od bramki strzeżonej przez Gurtner’a czego konsekwencją był dość niespodziewany podziały punktów. Kolejny mecz to kompromitacja linii defensywnej drużyny z księstwa i porażka aż 1:4 z obecnym wiceliderem Bundesligi RB Lipsk. Wreszcie ostania niedziela i hit ligi francuskiej czyli pojedynek z drużyną PSG i porażka 1:2. Monako w tym meczu zagrało systemem  1-5-3-2 ale nawet tak defensywne ustawienie nie uchroniło ich przed przegraną.Falcao i spółka zaprezentowali się słabo, nie potrafili się przeciwstawić rozpędzonemu rywalowi, przez większość spotkania zmuszeni byli do obrony własnej bramki, sami stworzyli zaledwie 8 sytuacji pod bramką przeciwnika oddając tylko dwa celne strzały.
Zarówno gospodarze jak i goście liczą, na przełamanie fatalnej passy, patrząc jednak na formę jaką prezentuję oba zespoły w ostatnim czasie, zwłaszcza w ofensywie spodziewamy się „underowego” meczu. Minimalnym faworytem w tym spotkaniu jest drużyna Monako, która nie przegrała ze swoim dzisiejszym rywalem od 2012 roku, wygrywając od tego czasu 7 razy i dwa razy remisując. Aż 8 razy padał under 2.5 gola w 10 ostatnich spotkaniach pomiędzy tymi drużynami
W całej historii bezpośrednich spotkań na poziomie L1 31 razy lepsze było Monako, tylko 13 razy wygrało Nantes, a 20 razy mecz kończył się podziałem punktów.

Absencje:
FC Nantes: Pallois (9/0 d), Coulibaly (4/0 f), Krhin (5/0 m)

AS Monako: Lemar (10/1 m), Meïte (2/0 m), Boschilia (3/0 m), Traore (3/3 m), Jovetic (6/2 f), Raggi (5/0 d), Tielemans (12/0 m)

Statystyki rożnych:
Monako jak do tej pory ma średnią 4.86 rożnego na mecz, Nantes 4.0

Nasz luźny typ: Monako lub remis i under 3.5 gola w meczu po kursie 1.77 (LV BET)
(zakładka w meczu: zakłady specjalne)


Lyon vs Lille godz. 19:00

Kolejne ze spotkań, gdzie faworyt jest jasny i ciężko tu upatrywać jakiejś niespodzianki.
Lyon zgromadził do tej pory 29 punktów, tyle samo co drużyna Monako jednak piłkarze z księstwa mają gorszy bilans bramkowy co sprawia, że Lyon jest oczko wyżej w tabeli L1.
Piłkarze Gesenio Bruno w ostatnim czasie spisują się bardzo dobrze, a może nawet rewelacyjnie. Ostatnie 10 spotkań (liga + LE) to 31 strzelonych bramek i zaledwie 6 straconych, to tylko pokazuje, że Lyonu należy się obawiać w tym sezonie. Co prawda ciężko będzie im odrobić 9 punktową stratę do PSG ale z całą pewnością na ten moment to Lyon jest głównym kandydatem na wicemistrza ligi francuskiej. W Lidze Europejskiej radzą sobie równie dobrze, po 5 kolejkach fazy grupowej mają zapewniony awans do dalszej fazy rozgrywek, a w ostatniej kolejce powalczą z Atalantą o pierwsze miejsce w grupie. Fantastyczna forma Fekir’a, Diaz’a czy Depay’a sprawiają, że mecze Lyonu ogląda się z wielką przyjemnością. Co ważne linia obrony dorównuje formą linii ofensywnej dzięki czemu „Les Gones” w 8 ostatnich meczach nie stracili nawet jednej bramki.
Lille z kolei w całkowicie odwrotnej sytuacji, zajmują 19 miejsce w lidze i póki co obok Metz są głównym faworytem do spadku. Słaba postawa piłkarzy Lille sprawia, że Marcelo Bielsa z całą pewnością nie może spać spokojnie bo jego pozycja jako trenera z każdym kolejnym meczem jest co raz bardziej zagrożona. We Francji sporo mówiono, że piłkarze nie są zadowoleni z tego jak „El Loco” prowadzi zespół i swoją grą chcą wymusić na zarządzie klub zmianę trenera. Jakiś czas temu odbyło się spotkanie samych zainteresowanych, gdzie zarówno piłkarze jak i włodarze klubu mieli sporo zarzutów pod adresem trenera, jednak postanowiono dać jeszcze szansę argentyńskiemu szkoleniowcowi. Po tej sytuacji  Lille zaliczyło dwie wygrane z rzędu (Metz i St. Etienne), jednak radość nie trwała długo bo dwa kolejne mecze to dwie porażki, najpierw z Amiens i potem z Montpellier. Lille co prawda nie wyglądało źle w tych spotkaniach, to oni prowadzili grę mając wyraźną przewagę w posiadaniu piłki i w stwarzaniu sobie sytuacji bramkowych jednak nie potrafili tego przełożyć choćby na 1 gola i rezultacie zaliczyli dwie przegrane po 3:0.
Ciężko się spodziewać, że „Les Dogues” w dzisiejszym starciu z Lyonem będą w stanie powalczyć choćby o jeden punkt, tym bardziej, że w dzisiejszym meczu będą musieli sobie radzić bez swojego podstawowego napastnika czyli El Ghazi’ego.
Na poziomie L1 zespoły te spotykały się 56 razy i co ciekawe więcej wygranych na koncie ma zespół Lille – 20, przy 18 wygranych Lyonu. Jednak jak spojrzymy na mecze gdzie to Lyon był gospodarzem to sytuacja jest odwrotna, 13 wygranych Lyonu, 5 Lille i 10 razy mecz kończył się podziałem punktów.
Naszym zdaniem Lyon powinien spokojnie wygrać to spotkania i dołożyć kolejne 3 oczka do swojego dorobku punktowego.

Absencje:
Lyon: Morel (11/0 d), Traore (13/3 f)
Lille OSC: Mendyl (1/0 d), Kouamé (5/0 m), El Ghazi (14/1 f)

Statystyki rożnych:
Lyon jak do tej pory zdobywa średnio 4.07 rożnego na mecz, a w przypadku Lille jest to 5.53

Nasz luźny typ: Lyon handicap azjatycki -1.0 po kursie 1.46 (LVBET), a dla odważniejszych Lyon wygra do 0 po kursie 2.16 (Fortuna)