Skandal z udziałem byłego piłkarza Barcelony! Najpierw pobicie, potem zakup broni

0

Pobicie znajomego wokalisty, zakup broni i prośba o… postrzelenie. Jak wiele może wydarzyć się jednej nocy, udowodnił w ostatnich godzinach Arda Turan. Były zawodnik Barcelony znów pokazał, że aktualnie bliżej mu do skandalisty niż zawodowego piłkarza.

Od momentu gdy Turek opuścił Atletico Madryt, czyli w lipcu 2015 roku, jego kariera zboczyła na złe tory. Z czołowego piłkarza La Liga stał się zaledwie zmiennikiem w szeregach “Blaugrany” i po dwóch latach spędzonych na Camp Nou zdecydował się zmienić otoczenie. Wówczas działacze Barcelony postanowili wypożyczyć go na dwa lata do tureckiego Basaksehiru, co miało sprawić że pomocnik odzyska w ojczyźnie wysoką dyspozycję.

Turan furorę robi jednak nie na boisku, a poza nim. Odkąd znów mieszka nad Bosforem, zdążył już zaplątać się w kilka skandali. Na liście grzechów widnieje choćby fizyczny atak na sędziego, który podjął inną decyzję od oczekiwanej. Turek podbiegł do arbitra i odepchnął go rękoma – w konsekwencji tego ujrzał czerwoną kartkę i został zawieszony aż na 16 spotkań.

Od maja Arda nie gra więc w piłkę i nie w głowie mu utrzymywanie formy sportowej. W mediach wiele mówi się o tym, że pomocnik regularnie widywany jest w późnych godzinach nocnych na mieście, a jak pokazała ostatnia noc – alkohol mu nie służy. 31-latek próbował bowiem poderwać partnerkę swojego znajomego, piosenkarza Berkaya. Gdy ten mu się postawił, piłkarz mocnym ciosem powalił przyjaciela na ziemię i złamał mu nos. Potem udał się do sklepu, zakupił broń, a potem odwiedził w szpitalu żonę Berkaya prosząc ją, aby… postrzeliła go śmiertelnie.

Koniec końców Turan wrócił do swojej partnerki, która jest już w zaawansowanej ciąży. Według tureckiego “Fanatik” na razie nie wiadomo jeszcze, jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wokół piłkarza Basaksehiru, ale Turan ewidentnie nie poprawia swojego i tak już kiepskiego położenia.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o