Nie tylko w Premier League wymęczą piłkarzy tuż przed Świętami, we Włoszech też zagrają!
8 meczów – tyle w Sobotni wieczór zaserwuje nam włoska Serie A i o ile spotkanie Udinese – Verona nie elektryzuje w Polsce nikogo o tyle trzy mecze, które dla was wybraliśmy zapowiadają się niezwykle ciekawie. Zapraszamy do lektury!

Napoli vs Sampdoria 15:00

SYTUACJA NAPOLI:

Po lekkiej zadyszce zespół z Neapolu zagrał taki mecz jakiego każdy się po nich spodziewał. Z dość niewygodnym rywalem zaprezentowali naprawdę wysoki poziom i przyjemną dla oka piłkę – wygrali na wyjeździe z Torino 3-1. Ten mecz pokazał, że wbrew powszechnej opinii ten team ma jeszcze rezerwy fizyczne. Słyszało się bowiem wiele narzekań, że piłkarze są przemęczeni, brakuje Insigne, Hamsik to już nie ten sam Hamsik oraz, że ekipa Azzurrich jest już myślami na zimowej przerwie. Tymczasem wszyscy, którzy w ten sposób twierdzili zostali mocno wybici z błędu – Zieliński na pozycji Isigne spisywał się bardzo przyzwoicie i wpisał się nawet na listę strzelców, Hamsik także zdobył pierwsze od dawna trafienie i zanotował naprawdę dobry występ, a w całej ekipie Napoli widzieliśmy świeżość i pomysł na grę.
Jak już wcześniej wspomnieliśmy ich trzy poprzednie mecze nie były imponujące. Wymęczone zwycięstwo z Udinese, domowa przegrana z Juve oraz bezbramkowy remis z Fiorentiną.
Obecnie Niebiescy zajmują pierwszą pozycję w Serie A i wyprzedzają Starą Damę o jeden punkt. Ich bilans to 12 meczów wygranych, 3 remisy i tylko jedna przegrana. Bilans bramkowy także robi wrażenie, jest to bowiem aż 38 trafień i tylko 11 straconych bramek.
Pod tym względem są trzecią najlepszą ofensywą i drugą defensywą ligi.

SYTUACJA SAMPDORII:

Ten sezon dla podopiecznych Marco Giampaolo jest z pewnością sezonem dobrym, chociaż trzeba sobie powiedzieć otwarcie, że ostatnie 4 spotkania w ich wykonaniu były bardzo przeciętne. Przeciętne nie tylko w porównaniu do początku oraz środka sezonu, kiedy to Sampa potrafiła ograć Juve, ale także w porównaniu do tego do czego przyzwyczajał nas team z Genui na przestrzeni lat występów w Serie A.
Przegrana z Sassuolo, Lazio, Bolonią oraz remis Cagliari to coś co z pewnością nie cieszy nikogo w stolicy Ligurii.
Karol Linetty i spółka zajmują obecnie 6. miejsce w Serie A, które daje awans do baraży o europejskie puchary, ale to miejsce w żaden sposób nie jest bezpieczne – nad Fiorentiną mają bowiem tylko punkt przewagi, a do piątego Milanu tracą 6 oczek.
Bilans Sampy to 8-3-5 i z pewnością fakt, że dużo lepiej radzą sobie w meczach domowych stawia ich w roli underdoga przed sobotnim starciem.

H2H:

Ostatnie spotkania między tymi dwoma drużynami obfitowały w naprawdę sporą liczbę bramek. W 6 spotkaniach z rzędu padał wynik w którym trafiały oba teamy, natomiast w ostatnich pięciu pokryty był over 2.5. Zdecydowanie częściej górą był jednak zespół z Neapolu. W ostatnich 4 z 5 spotkań to właśnie ekipa Azzurrich wychodziła ze stadionu z tarczą.

ABSENCJE:

Jak już wcześniej pisaliśmy do składu Napoli wrócił Lorenzo Insigne, pauzować będzie jednak nadal Ghoulam oraz Arkadiusz Milik.
W Sampdorii niepewny jest występ Zapaty, natomiast Karola Linettego oraz Alvareza z pewnością nie zobaczymy na murawie. Ten pierwszy doznał kontuzji uda.

NASZE PRZEWIDYWANIA:

Wszyscy znamy słynne bukmacherskie powiedzenie związane z Napoli i na pewno nie wzięło się ono z przypadku. Oj tak, lubią zaskakiwać, ale podopieczni Mauricio Sarriego na pewno zdają sobie sprawę jaką wagę ma dla nich w tej chwili każdy punkt. Biorąc pod uwagę dodatkowo ostatnią formę Sampy ciężko jest się nie zgodzić z bukmacherami, którzy w tym spotkaniu widzą grubego faworyta w gospodarzach. Tak czy inaczej liczymy także na wiele bramek i nie obrazimy się jeśli kolejny raz te ekipy pokryją over bramkowy.
Dodatkowej pikanterii temu spotkaniu nadaje fakt, że prawdopodobnie zobaczymy w nim dwóch, a może nawet trzech Polaków.
Naszą propozycją jest powyżej 2,5 gola @ 1,48



AC Milan vs Atalanta 18:00

Tuż przed samymi Świętami Bożego Narodzenia swój kryzys mają zamiar zakończyć zawodnicy AC Milanu. W sobotni wieczór na San Siro, mediolańczycy w derbach Lombardii gościć będą ekipę Atalanty Bergamo. Podopieczni Piero Gasperiniego są niepokonani od 19 listopada. Zapowiada nam się zatem arcyciekawe wydarzenie.

HISTORIA :

Do tej pory oba zespoły rywalizowały ze sobą 114 razy. Lepszy bilansem mogą się pochwalić Rossoneri, którzy byli góra 52 razy. 40 pojedynków zakończyło się remisem, zaś 22 krotnie szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechyliła Atalanta. W poprzednim sezonie jednak, dwukrotnie był podział punktów. W bezpośrednich starciach, podopieczni Gennaro Gattuso nie wygrali na własnym obiekcie od 6 stycznia 2014. Od tego momentu raz przegrali i dwukrotnie goście z Bergamo wyjeżdżali z jednym oczkiem.

OSTATNIE WYNIKI :

Przed tygodniem piłkarze z Mediolanu niespodziewanie przegrali z Hellasem Verona 0:3. Porażka ta jest tym bardziej zadziwiająca, ponieważ 4 dni przed tym meczem, Rossoneri pokonali ten sam zespół 3:0. W ostatnim meczu na własnym obiekcie, w rozgrywkach ligowych, zawodnicy Gennaro Gattuso pokonali Bologne 2:1.

Zupełnie inne nastroje panują w drużynie Piero Gasperiniego. Atalanta, która jest niepokonana od prawie miesiąca ma za sobą naprawdę całkiem przyzwoite wyniki. Remis 3:3 z drużyna Lazio, czy podział punktów w meczu z Torino. Warte podkreślenia jest również to, że ostatni raz czarno-niebiescy schodzili z boiska pokonani, gdy ulegli innej drużynie z Mediolanu, czyli Interowi.

SYTUACJA KADROWA :

Obaj szkoleniowcy będą mogli wystawić praktycznie swoje najmocniejsze jedenastki z małym, ale jednak kluczowym wyjątkiem. Trener gości nie skorzysta na pewno z usług Corneliusa oraz Palomino. W ekipie gospodarzy zabraknie zaś następujących graczy : Romangoli, Contiego oraz Mauriego. O ile brak tych zawodników nie powinien wpłynąć znacząco na obraz gry Rossoneri, o tyle nieobecność najlepszego ich strzelca – Suso ( 5 bramek w 16 meczach) może poważnie pokrzyżować plany Gennaro Gattuso.

PRZEWIDYWANE SKŁADY :

MILAN (4-3-3):
Donnarumma – Abate, Bonucci, Musacchio, Rodriguez, Kessie, Montolivo, Bonaventura, Borini, Cutrone, Kalinić

ATALANTA (3-4-1-2):
Berisha – Toloi, Caldara, Masiello, Hateboer, Cristante, Freuler, Spinazzola, Ilicić, Petagna, Gomez

NASZE PRZEWIDYWANIA :

Mecz ten jest ważny bardzo ważny dla układu tabeli. W zestawieniu obie drużyny sąsiadują ze sobą z taką samą ilością punktów. Wyżej jest jednak Atalanta, ponieważ posiada lepszy bilans bramkowy. Oba zespoły tracą 3 punkty do miejsca, które umożliwia walkę o puchary. Zawodnicy Piero Gasperiniego bardzo słabą spisują się w delegacjach – tylko jedno zwycięstwo nad Genoą, które odnieśli w ostatniej kolejce. Naszym zdaniem to właśnie w tym aspekcie zawodnicy z Mediolanu mogą upatrywać swojej szansy. Biorąc pod uwagę czysto piłkarskie możliwości. Lecz nie taki będzie nasz typ. Póki w tym meczu będzie remis, on będzie nieco bardziej satysfakcjonował Atalantę, ponieważ Milan ma większe aspiracje i gra na własnym boisku. A w ostatnich meczach ekipa Gattuso pokazywała, że jeśli nie mają korzystnego wyniku, potrafią zdominować rywala, lecz często niewiele z tego mają, oprócz… rzutów rożnych. Przegrywając z Veroną „trzy do jaja” potrafili wbić 13 cornerów i to w meczu wyjazdowym! Wcześniej ograli Bolognę 2-1, ale przez większą część spotkania wynik był remisowy. Dlatego Milan cisnął, cisnął i wycisnął… wynik 2-1 w 76 minucie i 12 rożnych.
Naszą propozycją jest over 5,5 rzutów rożnych Milanu @ 1,95 Totolotek


Juventus vs Roma 20:45

SYTUACJA JUVENTUSU:

Stara Dama zajmuje pozycję wicelidera ligi włoskiej ze stratą jednego punktu do Napoli.

Zespół Allegriego po 17 kolejkach może pochwalić się dorobkiem 41 punktów. Mocną stroną Juve jest oczywiście offensywa, która strzeliła aż 44 bramki, co jest obecnie najlepszym wynikiem ligi. Stracone 14 bramek plasuje ich także w czołówce Serie A.
Cel Bianconerich jest zawsze ten sam i jest nim oczywiście Scudetto. Nie inaczej jest tym razem, ale w tym sezonie wydaje się, że mają na to mniejsze szanse niż w poprzednich sezonach. Do łask powrócił czarno-niebieski Inter, chrapkę na końcowy triumf w lidze ma także Napoli, a marzenia Romy wcale nie są aż tak nierealne. Dybale i spółkę czeka zatem w tym sezonie spore wyzwanie.

SYTUACJA ROMY:

Tak jak wcześniej wspominaliśmy Roma zapewne po cichu marzy o wygranej w lidze. I ma ku temu podstawy. Obecnie tracą do pierwszej lokaty tylko 4 punkty i mogą pochwalić się bardzo dobrym bilansem w postaci 12 meczów wygranych, 2 zremisowanych oraz 2 przegranych. Patrząc na bilans bramkowy odnosimy wrażenie, że Roma idzie po swoje w dość minimalistycznym stylu. Stracone 10 bramek daje im miano pierwszej defensywy Włoch, ale 28 bramek strzelonych plasuje ich daleko w tyle za rywalami z sąsiednich miejsc.
Ciekawym spostrzeżeniem może okazać się to iż ekipa ze Stolicy Italii nieco lepiej spisuje się na wyjazdach na których jeszcze nie odnieśli porażki oraz stracili tylko 3 bramki.

ABSENCJE:

W ekipie gospodarzy niepewny występu jest Mario Mandżukić, który doznał ostatnio lekkiego urazu łydki. Na pewno nie ujrzymy natomiast Howedesa oraz De Sciglio. Zabraknie także Buffona co będzie szansą do kolejnego dobrego występu dla Wojtka Szczęsnego.
W drużynie z Rzymu nie ma poważniejszych absencji – niedysponowany będzie jedynie Karsdorp i Defrel. Obaj nie grali w tym sezonie za często.

NASZE PRZEWIDYWANIA:

Będzie to z pewnością mecz podwyższonego ryzyka dla obu ekip, mecz ultraważny dla Juve, które nie może sobie pozwolić na ewentualną stratę aż czterech oczek do lidera jeśli Napoli wygra swoje spotkanie. Juventus w 7 ostatnich domowych spotkaniach z Romą za każdym razem wygrywał!

Może Wy macie propozycje na ten mecz? Podzielcie się nimi w komentarzu 😉