W styczniu 2021 roku na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski, mającego ewidentnie bardzo słaby PR Jerzego Brzęczka, zastąpił pierwszy zagraniczny trener od czasów Leo Beenhakera. Paulo Sousa to Portugalczyk, wychowanek Benfiki, zwolennik trójki w obronie oraz ofensywnego stylu gry. Wiek Paulo Sousy to 51 lat. Urodził się w Viseu, miejscowości, która liczy sobie około 100 tys. mieszkańców i której – co ciekawe – miastem partnerskim jest Lublin. W wieku 16 lat dołączył do szkółki Benfiki i to tam uczył się piłkarskiego fachu. Od czasów zwolnienia Beenkahera nasza reprezentacja miała samych rodzimych selekcjonerów. Paulo Sousa dostał bardzo mało czasu na przygotowanie zespołu na zbliżające się Euro.

? Zarobki Paulo Sousy

Paulo Sousa oczywiście zarobi więcej niż Jerzy Brzęczek. Zarobki Paulo Sousy ujawnił Roman Kołtoń, który powiedział, że Portugalczyk zarobi miesięczni 70 tysięcy euro, a dodatkowe 80 tysięcy euro kosztuje także opłacanie dobranego przez niego samego sztabu trenerskiego. Selekcjoner ma umowę do końca 2021 roku, ale jeśli naszej reprezentacji uda się bezpośrednio awansować na turniej, wtedy zostanie ona przedłużona o kolejny rok – tak, żeby poprowadził Polskę na turnieju, który ma się odbyć wyjątkowo – jesienią 2022 roku.

⚽️ Paulo Sousa – kariera piłkarska

piłkarz paulo sousa

Selekcjoner reprezentacji Polski to piłkarski obieżyświat. Grał oczywiście we własnym kraju, czyli w Portugalii, ale także we Włoszech, w Hiszpanii, w Niemczech czy w Grecji. Futbolu uczył się w szkółce Benfiki, trafiając tam w wieku 16 lat i w sumie był graczem tego klubu przez siedem lat. Na początku lat 90. był filarem tej drużyny, grając na pozycji defensywnego pomocnika. W sezonie 1990/91 zanotował aż 36 ligowych występów i mocno przyczynił się do zdobycia tytułu mistrzowskiego przez Benfikę. W 1993 roku zasilił szeregi lokalnego rywala – Sportingu, ale stamtąd już po roku wyrwał się, żeby podbić Serie A w barwach Juventusu.

Kariera Paulo Sousy w Juventusie też była całkiem niezła. Również i tam w ciągu dwóch sezonów (1994/95 oraz 1995/96) był podstawowym graczem, grając u boku mi.in: Roberto Baggio, Fabrizio Ravanelliego, Ciro Ferrary czy Gianluki Vialliego. W pierwszym sezonie we Włoszech zdobył scudetto oraz Puchar Włoch. Wystąpił także w finale Pucharu UEFA, który Juventus przegrał z Parmą. Wtedy jeszcze finał tych rozgrywek to były dwumecze, a Sousa zagrał w obu po 90 minut. Puchar ten w latach 90. miał dużą większą wagę i prestiż niż obecna Liga Europy. W drugim sezonie mistrzostwa nie obronił, ale sięgnął za to po najcenniejsze trofeum klubowe – Ligę Mistrzów. Zagrał w finale 57 minut. Juventus wygrał Champions League po rzutach karnych z Ajaksem. Sprzedano go, bo Lucciano Moggi, prezes Juventusu obraził się na niego, że zrezygnował ze swojego menadżera, którym był… Alessandro Moggi, czyli jego syn.

Kiedy przeszedł do Borussii Dortmund, to na dobre rozpoczęły się u niego problemy zdrowotne, przez które zagrał tylko w 11 spotkaniach ligowych w pierwszym sezonie i w 16 w drugim. Kariera Paulo Sousy w Borussii Dortmund mocno wyhamowała, nie był już tak kluczowym zawodnikiem, jednak udało mu się obronić Ligę Mistrzów. To był ten słynny finał z golem młodziutkiego Larsa Rickena. Borussia pokonała były klub Sousy, czyli Juventus. Sousa akurat wiosną był zdrowy i wystąpił w kluczowych meczach tamtych rozgrywek – dwóch ćwierćfinałach z Auxerre, jednym półfinale z Manchesterem United, a w samym finale zagrał pełne 90 minut.

Po dwóch latach spędzonych w Niemczech – wrócił do Interu, a tam było jeszcze gorzej. W lidze potrafił ledwo uzbierać 10 meczów, przez wszystkie trzy sezony trapiły go kontuzje, a jeszcze na dodatek popadł w konflikt z Mirceą Lucescu, na którego publicznie narzekał. W sezonie 1999/2000 trafił na wypożyczenie do Parmy, dwa lata pograł w Panathinaikosie, a karierę zakończył w hiszpańskim Espanyolu, gdzie spędził tylko rundę wiosenną. W pożegnalnym meczu klubowym wystąpił obok Raula Tamudo czy Frana. Wiek Paulo Sousy podczas zakończenia kariery to 31 lat, a więc zakończył ją stosunkowo szybko.

Zobacz też: Legalny bukmacher

Paulo Sousa – Portugalia

Paulo Sousa był prze całe lata 90. podporą reprezentacji Portugalii w środku pola. Wystąpił we wszystkich spotkaniach na Euro 1996, kiedy odpadł wraz z kolegami na poziomie ćwierćfinału, przegrywając wówczas z Czechami. Na mistrzostwa świata w 1998 roku Portugalczycy się nie dostali, bo w grupie wyprzedzili ich Niemcy oraz Ukraińcy. Kolejny turniej, na którym się pojawili to Euro 2000. To już był czas, kiedy Sousie mocno dokuczały urazy, ale zagrał w spotkaniu grupowym z Niemcami, w którym to jego reprezentacja po trzech golach Sergio Conceicao odprawiła ich z kwitkiem z tego turnieju. Trener Humberto Coelho postawił na niego także w ćwierćfinale z Turcją. W półfinale z Francją już nie zagrał. Pojechał jeszcze na mistrzostwa świata w 2002 roku, ale cały turniej przesiedział na ławce rezerwowych, więc nie było mu dane zagrać przeciwko reprezentacji Polski w spotkaniu, w którym pogrążył nas Pedro Pauleta.

? Paulo Sousa – trener

paulo sousa trener polski

Kogo trenował Sousa? Jego kariera trenerska nie jest już tak obfita, jak CV piłkarskie. Kluby, które dotychczas prowadził to: Queens Park Rangers, Swansea, Leicester, Videoton, Maccabi Tel Awiw, FC Basel, Fiorentina, chińskie Tianjin Quanjian oraz Girondins Bordeaux. Jego doświadczenie na poziomie reprezentacyjnym, to prowadzenie kadry Portugalii U-16 przez trzy lata. I właśnie to były jego początki na stołku trenerskim.

Paulo Sousa w QPR miał mieć wymarzoną pracę. To był jego pierwszy klub, który rok wcześniej kupili Flavio Briatore i Bernie Ecclestone. Takie nazwiska robiły wrażenie na Loftus Road. Obaj panowie planowali pokrycie długów, a także wejście na prawdziwe piłkarskie salony. Misję budowy po zwolnieniu Iaina Dowiego otrzymał właśnie Portugalczyk. Paulo Sousa w QPR wytrzymał jedynie 26 spotkań. Zespół grał w Championsip, a właściciele zapowiadali rychły awans do Premier League. Skończyło się jednak tylko na obiecankach, a Sousa stracił pracę, bo miał ujawnić, że jeden z graczy został wypożyczony do innego klubu, mimo że on wcale tego pomysłu nie zaakceptował. Był przyjacielem Flavio Briatore, a po przygodzie z QPR stali się wrogami. W Anglii prowadził jeszcze Swansea oraz Leicester. Szczególnie ta druga przygoda to bolesna porażka. Ledwie trzy miesiące pracy, bilans 4-2-6 i mocny cios, po którym Sousa nie krył rozczarowania, mówiąc: „Być zwolnionym po tym, jak wmawiali mi, że w klubie obowiązuje długofalowa strategia, to naprawdę bardzo zaskakujące”. Trzy zwycięstwa to były jednak spotkania pucharowe, w lidze na 9 spotkań wygrał raz i się z nim pożegnano.

Pracując w dalszej części kariery w mniej uznanych piłkarsko krajach do gabloty wrzucał tytuły mistrzowskie. Wygrał mistrzostwo Węgier z Videotonem, mistrzostwo Izraela z Maccami Tel Awiw oraz mistrzostwo Szwajcarii z FC Basel.

Zobacz też: Gdzie odbędzie się Euro?

Paulo Sousa – Fiorentina

Najbardziej udany czas w karierze trenerskiej Sousy to ten spędzony we włoskiej Fiorentinie. Tam prowadził klub przez ponad dwa lata. To u Paulo Sousy zadebiutował młodziutki Federico Chiesa. To w jego Fiorentinie w ofensywie szaleli Josip Ilicić oraz Nikola Kalinić. Fiorentina Paulo Sousy w sezonie 2015/16 zajęła znakomite 5. miejsce w Serie A i była przyjemną do oglądania drużyną. Potrafiła dwukrotnie pokonać Inter – 4:1 na wyjeździe i 2:1 u siebie. Pod koniec lutego złapała jednak bardzo wyraźną zadyszkę. Na 12 ostatnich spotkań zdołała wygrać zaledwie dwa i trzeba było przestać marzyć o dostaniu się do Champions League. Jesień jednak była w wykonaniu „Fiołków” kapitalna.

Kolejny sezon nie był już tak efektowny, chociaż i tak udało się Sousie skończyć ligę na 8. miejscu. Jego zespół zdobył tylko cztery punkty mniej niż w poprzednich rozgrywkach, ale w tym przypadku to inni byli mocniejsi. Nigdy Nikola Kalinić nie był w tak dobrej formie, jak u Sousy w sezonie 2016/17. Chorwat w całym sezonie uzbierał 20 goli. We Florencji Sousa prowadził też Kubę Błaszczykowskiego, kiedy ten był wypożyczony z Dortmundu. Początkowo wywalczył sobie miejsce w jedenastce i trener mocno na niego liczył, ale później dały o sobie znać kontuzje. Panowie popadli w konflikt, bo Sousa chciał, żeby Błaszczykowski odpuścił zgrupowanie reprezentacji i wyleczył kontuzję. Polak postawił na swoim, ale wyszło ostatecznie, że trener miał rację, bo Kuba zszedł z boiska po kilkunastu minutach. Sousa odstawił wówczas Błaszczykowskiego na boczny tor. Ten zagrał jednak fantastyczny turniej na Euro 2016, mimo urazów i kłopotów w klubie z trenerem.

Sprawdź też: Typy na euro 2020

Skąd pochodzi Paulo Sousa? Selekcjoner reprezentacji Polski pochodzi z Portugalii. Jakie kluby prowadził Paulo Sousa? Paulo Sousa prowadził między innymi Fiorentinę, QPR, Swansea czy Leicester.