2 maja na Stadionie Narodowym Arka Gdynia podejmie Legię Warszawa w finale pucharu Polski.

W drodze do finału, gracze Arki musieli zmierzyć się z ekipami Śląska Wrocław (4:2), Podbeskidzia Bielsko-Biała (2:1) Chrobrego Głogów (2:0, 1:1) oraz Koroną Kielce z którą przegrali na wyjeździe 1:2, lecz u siebie pokonali 1:0 i przy zachowaniu zasady bramek na wyjeździe awansowali do wielkiego finału.
Legia Warszawa na swojej drodze spotkała takie drużyny jak Wisła Puławy (4:1), Ruch Zdzieszowice (4:0), Drutex-Bytovia (3:1,4:2), oraz Górnik Zabrze (1:1, 2:1).
Na pierwszy rzut oka stwierdzić można, że Arka Gdynia miała trudniejszą drogę do finału, ponieważ musiała zmierzyć się z dwiema ekipami z ekstraklasy oraz dwiema z pierwszej ligi. Legioniści zaś, mieli do czynienia jedynie z ekstraklasowym Górnikiem Zabrze, oraz drużynami pierwszoligowego Drutexu-Bytovii, drugoligowca z Puław i trzecioligowego Ruchu Zdzieszowice.

Absencje

W drużynie Arki niedostępni z powodu kontuzji będzie jedynie Adam Danch, zaś w Legii zabraknie Łukasza Turzynieckiego, Michała Kopczyńskiego i Briana Iloskiego.

Forma Arki Gdynia w ostatnich dziesięciu spotkaniach jest katastrofalna. Wygrali oni zaledwie 3 spotkania (w tym jedno z Legią w Ekstraklasie 1:0), zaliczając przy tym aż 7 porażek. Bilans bramkowy to 14:22. Pozytywna jest jedynie informacja, że w każdym z tych meczów strzelali przynajmniej jedną bramkę.

Gracze Legii wraz z decydującymi meczami w rozgrywkach ligowych i pucharowych, zdają się osiągać optymalną dla siebie dyspozycję. Na 10 ostatnich gier wygrali 6, zremisowali 1 i przegrali 3, notując bilans 15:9. Choć nadal styl zwycięstw może pozostawiać wiele do życzenia.

Bezpośrednie pojedynki

W 5 meczach bezpośrednich między tymi drużynami jest wynik remisowy, 2 zwycięstwa Arki Gdynia, 1 remis (w Superpucharze Polski 2017), oraz 2 wygrane Legii. Mecze zdecydowanie nie rozpieszczają pod kątem zdobytych bramek. W pięciu spotkaniach padło jedynie 10 goli.

Wiele osób nie daje żadnych szans Arce Gdynia na obronę tytułu. Biorąc pod uwagę ich słabą formę, oraz rosnącą dyspozycję Legii, trzeba przyznać, że zwycięstwo Arki byłoby pewnym zaskoczeniem, lecz zawodnicy Leszka Ojrzyńskiego nie raz udowodnili już, że w rozgrywkach Pucharu Polski czują się znakomicie, więc wcale nie wykluczone, że znów będziemy oglądać takie obrazki jak rok temu.

Biorąc pod uwagę wyżej wymienione informacje typ na under 2.5 bramki w meczu to najrozsądniejsza z propozycji. Kurs 1,80