Płatne typy – cała prawda o sprzedaży typów

1
Płatne typy

W tym artykule poruszymy temat płatnych typów.

Wstęp

Tematem bukmacherki stricte na Facebooku interesuje się od okolic 2010 roku. W tym czasie zdążyłem poznać wiele technik oszustwa. Co wcale nie oznacza, że sam je stosowałem. Wystarczyła znajomość opcji jakie oferują bukmacherzy oraz długoletnia obserwacja – nie tylko osób, które stosowały te techniki, ale i tych, którzy się na nie nabierali – podpytałem tu, podpytałem tam i poznałem większą część repertuaru naciągaczy. Niektóre tricki są naprawdę dziecinnie proste i szkoda, że nadal jest wiele osób, które się na nie łapie, wydając swoje ciężko zarobione pieniądze.
Chciałbym Wam przedstawić moje spostrzeżenia czy też ostrzeżenia, dotyczące większości płatnych typów.
Tekst absolutnie nie ma na celu zachęcenia Was do stosowania poniższych technik oszustw, a uświadomienia jak łatwo je wykonać i właśnie dlatego nie powinniśmy dać się w to wciągnąć, bo po drugiej stronie komputera wcale nie musi siedzieć człowiek o niebywałym IQ, a po prostu zwykły, szary człowiek, może nawet osoba bezrobotna, szukająca sposobu na zarobienie – jak to się mówi – kilku groszy.

Dwa podstawowe typy oszustów:

  1. Zapłacisz mu i znika, rozpływa się.
  2. Zapłacisz i faktycznie otrzymasz typy, lecz niskiej jakości

W obu przypadkach traci oczywiście klient.

Zacznę od rozpisania najprostszej metody oszustwa na „płatne typy”:

Fake konta na Facebooku

Cieszy mnie, że coraz mniej osób nabiera się na te bardzo proste techniki, bo dosyć wiele się o tym pisze, ostrzega. Choćby na grupie Zawód: Typer było to wałkowane setki czy nawet tysiące razy. To najprostszy model oszustwa! Omawiani w tym temacie (czyt. oszuści) tworzą konto na Facebooku, wyszukują zazwyczaj jedną z większych grup bukmacherskich, po czym piszą wiadomości prywatne do 100 losowych osób. „Cześć, mam doświadczenie, super wyniki, typy płatne połowa kwoty przed, połowa po bla bla bla”. Nawet jeśli zainteresuje on tylko 5% osób do których napisał, czyli w naszym przykładzie 5 osób, to weźmie po choćby 50 złotych od łebka i ma dwie dniówki. Prosty sposób na zarobienie pieniędzy, prawda? I nie trzeba dźwigać pustaków na budowie, a tylko siedzieć sobie wygodnie przed komputerem. Widzicie jakie to proste? Właśnie to, że jest tak łatwo oszukać ludzi powinno być dla Was przestrogą. Nigdy nie wiecie kto siedzi po drugiej stronie monitora. Może dzieciak z gimnazjum? “Dorosły człowiek oszukany w prosty sposób przez gimnazjalistę – sprawdź jak do tego doszło” – świetny tytuł na news’a, w którym pojawiają się odpowiedzi “Co za dzban, dał się oszukać w tak prosty sposób”.

Często kwotę za „usługi” odbierają na portfel elektroniczny Skrill. Zazwyczaj na inne nazwisko, niż ma na Facebooku. Bo konto na FB jest nieprawdziwe. Albo inaczej – Skrill jest fejkowy. Aby odbierać pieniądze ze Skrill na Skrill nie trzeba nawet mieć zweryfikowanego konta. To ułatwia sprawę kanciarzom. Potem przesyłają sobie pieniądze na swoje prawdziwe konto, lecą do bankomatu i bawią się za Wasze pieniądze.
Czasem jest to płatność Paysafecard

Oszukują nawet prawdziwe konta Facebook’owe. Psują sobie opinię, ale co ich to obchodzi, skoro nikt w internecie ich nie zna. Te sytuacje mają miejsce rzadziej, bo jednak jest strach, że cię znajdą, a wtedy wiadomo – nękanie. Człowiek nie miałby życia. Ale są tacy, którzy za kilka stów zaryzykują.
Powodem takich akcji jest zazwyczaj słaba sytuacja finansowa lub chęć „dorobienia sobie”, bo raczej nie długofalowego zarabiania, choć i tacy wytrwali się znajdą.

Płatne typy – „Fanpage ma dużo lajków, więc musi być porządny”


Czy aby na pewno? Nie musi to być prawda. Teraz na allegro można kupić 20.000 lajków za kilkaset złotych… oczywiście będzie to tylko LICZBA.
Warto zwracać uwagę nie na ilość polubień na stronie, tylko ilość polubień w postach – czy jest jakakolwiek aktywność. Na jednym z fanpage odkryto, że ten oszukuje (klientom wysyła jeden typ a publicznie udostępnia typ na ten sam mecz w przeciwną stronę, np „x2”), nazywa się PTB Analizy Sportowe i ma ponad 20 tysięcy polubień. Ładna liczba, prawda? Na PTB Analizy Sportowe są po 1-2 „lajki” do postów. Można się domyślić, że ten fanpage kupował takie sztuczne lajki, aby wzbudzić powagę wśród ludzi. Może niekoniecznie tani trick (bo tak jak wspomniałem – trzeba wydać kilkaset złotych), ale tak czy inaczej ten fanpage sobie to odrobi, bo nadal wielu ludzi szuka szybkiego, prostego sposobu na zarobek.

Oferują typy Z ANALIZAMI

Oni zazwyczaj zasługują na odrobinkę uwagi. Nawet jeśli wyniki będą słabe, to przynajmniej wyniesiecie z tego jakieś informacje o drużynach czy zawodnikach. Na przykład, że w drużynie gości nie zagra najlepszy strzelec albo podstawowy bramkarz. I dzięki tej informacji również sami możemy sobie nakreślić jakiś typ, inny, niż ktoś nam proponuje.

Strony www

Do nich akurat można mieć bardziej pozytywne nastawienie, niż do kont na Facebooku. Skoro ktoś tworzy portal www to znaczy, że inwestuje w to pieniądze. Możemy odnieść wrażenie, że nie jest nastawiony na perfidne, bardzo proste oszustwa w celu zarobkowym.
Osoby, które nie mają nic do stracenia, częściej ryzykują…
Jednak jeśli w coś zainwestowałeś pieniądze, to bardziej uważasz, bo w efekcie każdy niewłaściwy ruch może kosztować stratę zainwestowanych pieniędzy. A stworzenie strony internetowej to nie kwestia 200-300 złotych, tylko czasem nawet kilku tysięcy.
Nie popadajmy jednak w skrajność. To, że ktoś zrobi stronę internetową nie musi z góry oznaczać, że na pewno ma uczciwe zamiary. Ale na starcie ma jakiegoś tam plusa. Cały czas mówimy o kategorii sprzedaży a nie o darmowych typach.
Niestety portali/grup/fanpage’y oferujących typy z opisem/uzasadnieniem jest bardzo mało, „bo pisanie analiz jest przecież takie męczące…”, poza tym łatwiej zaliczyć wtopę i pokazać, że wcale nie jest się znawcą w danej dziedzinie. TO POWINIEN BYĆ PIERWSZY PUNKT SPRAWDZANIA DANEGO TYPERA. Zapytajcie go o opinię na temat meczu z ligi, na której rzekomo się zna (czy też dyscypliny). Jeśli będzie dukał, nie potrafi wydusić z siebie konkretnych argumentów, nie trać na niego czasu.

„Gość trafił ‚łamańca’, musi być zajebisty”


…Wyobraź sobie, że Ty jesteś tym naciągaczem. Wysyłasz 100 wiadomości do ludzi zainteresowanych bukmacherką – do każdego wiadomość: „Siema, siema, jestem zawodowcem, tu wysyłam ci typ abyś mógł mnie sprawdzić.” – do każdej ze stu osób wysyłasz inny typ z kursem 20+. Na 100 typów z kursem 20 w teorii wejdzie… powiedzmy 3-4. Nawet bez żadnej analizy. Na czuja. Od każdego bierzesz stówę. 300-400 pln w krótkim czasie. Proste, prawda? To teraz zastanów się jak dałeś się nabrać na tak prosty trick. Chyba, że nigdy nie dałeś się oszukać w ten sposób? Brawo! ?

„Nie znam się, ale mam dobrą passę, zrobię VIP’a”


Na grupach facebookowych naprawdę można znaleźć tęgie umysły, które na bukmacherce zjadły zęby. Znają się na danej lidze, danej dyscyplinie i chętnie dzielą się typami. Ale później… Tworzą grupę VIP.
Wyobraźcie sobie: koleś robi konto, poda 10 typów, akurat uda mu się trafić 8/10 i zaczyna brać za to pieniądze. Wielu się na to nabiera, bo wynik 8/10 przy kursach 2,0 to świetny zarobek. Ale teraz pomyślcie… może to już jego dziesiąte fake konto? Wcześniej miał wyniki po 1-2 typy trafione na 10. Teraz wreszcie udało mu się trafić dobrą serię i zdobyć zaufanie czytelników.
Teraz podam przykład grupy Zawód typer, na której przecież istnieje regulamin, którego jeden z punktów zabrania reklamowania się, ale niektórzy wciąż to robią. Zastanówmy się: Skoro tak łatwo idzie im łamanie regulaminu największej w Polsce grupy bukmacherskiej na Facebooku, to myślicie że będzie miał jakieś skrupuły by i z Wami grać nie fair? Myślę, że przyjdzie mu to z podobną łatwością, bo dla niego liczy się ON a nie WY.

Oszustwo na: zmień datę posta


Czasem widzimy duże fanapge – kilka tysięcy lajków, które mają w historii same wygrane kupony. Jest to proste do zrobienia i nie powinniśmy ufać takim statystykom.
Są dwie opcje zmiany daty. Każdy fanpage ma taką prostą opcję do zmiany daty posta. Dodajesz dziś typ na mecz, który się już odbył a po edycji daty facebook pokazuje jakby ten post został dodany kilka godzin wcześniej. W efekcie wygląda to tak jak gdyby typer przewidział wynik przed meczem. A prawda jest taka, że zastosował taki prosty trick. 
Druga opcja to wrzucenie na nowy fanpage 30 typów z kursem powiedzmy w okolicach 10,0. Dajmy na to, że wejdą 2. Po meczach wystarczy usunąć te, które nie weszły po czym zareklamować fanpage. Wydatek kilkudziesięciu złotych, zysk sporo większy, bo naiwnych graczy niestety nadal nie brakuje. Takie proste, prawda? Dlatego właśnie nie powinieneś się dać na to nabrać!

Coś z innej beczki

Przyszła mi na myśl jeszcze jedna technika naciągania, ale niekoniecznie związana z bukmacherką. Całe szczęście coraz rzadziej się ją widzi. Koleś tworzy fejk konto…kobiece. Oczywiście na profilówkę wrzuca zdjęcie super laski, aby przyciągnąć „klientów”. I rozpoczyna rozmowy z facetami. Mizdrzy się, podsyła mu zdjęcia (nagie czy półnagie) a jak już go odpowiednio… rozpali, zainteresuje, to prosi o pożyczkę albo… choćby doładowanie do telefonu.
Jak poznać taką osobę? Oprócz w/w oznak, zajrzyjcie na „jej” profil – często jest tam jedno zdjęcie twarzy, bo oszuści wykorzystują zdjęcie z internetu. Kolejne zdjęcia to zazwyczaj tyłek, piersi i tym podobne. Warto też zwrócić uwagę kto komentuje te zdjęcia – jeśli sami faceci, prawdopodobnie jest to fejk. Bo znajdźcie mi normalną dziewczynę, której zdjęcia nie skomentuje żadna jej koleżaneczka ?

Wracamy do przykładów z tematu bukmacherki.

Bukmacherzy – różnica wygranych


Gdy ktoś oferuje płatne typy jego obowiązkiem jest porównać kursy na różnych bukmacherach. Jeśli gra na Unibet i podaje kurs z tamtego buka (np 2,40) a na Bet365 jest akurat 2,50, to wiedzcie, że o Was nie dba. Ma gdzieś ile wygracie. Poza tym skoro sam czegoś takiego nie zauważy, raczej nie jest wcale takim znawcą za jakiego się podaje.
Jeżeli natomiast odpowie Wam że podał kurs z Unibet, bo na Bet365 ma limity… co Was to obchodzi? Przecież on tworząc płatną grupę ma dbać o Was, a nie o siebie!
Sami również dbajcie o porównania kursów.

Póki będą się pojawiać osoby dające się w to wciągać, oszuści będą się pojawiać w dalszym ciągu.

Jeszcze na koniec wspomnę o technice reklamowania się na różnych fanpage’ach.
Zapewne już wiedzieliśmy na różnych stronach jakiegoś gościa piszącego na przykład”Typy by Kamil – dzięki niemu zarobiłem kupę kasy, polecam!!!”. Niemal zawsze pisze to ‘fejkowe’ konto, bez zdjęcia, bez treści na profilu. 
Skoro jednak jest takim świetnym typerem i ma kasy jak lodu to dlaczego nie zakupi sobie płatnej reklamy? Istnieje przecież wiele opcji, wcale niedrogich. Można ją zamówić choćby na Facebooku. Chwali się zarobkami 5-10 tysięcy a szkoda mu wydać 500 złotych na reklamę? Taki człowiek nie wygląda wiarygodnie. Nie ufajcie mu!

1
Dodaj komentarz

Please Login to comment
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marcin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin
Gość
Marcin

Nie polecam również. Łukasz Tomczyk, Łódż, profilówka zdjęcie konia.
https://www.facebook.com/profile.php?id=100013878308835
Mozna zakupic pakiet na dokładne wyniki.
Wygrane po kilkanaście tysiecy.
Pofil zgłaszałem kilka razy juz na facebooku.
Niestety nadal istnieje, a pewnie znalazł nie jednego co mu kase wysłał.