Piłkarze, którzy siedzieli w więzieniu

0

W szatni piłkarskiej spotykają się ze sobą różne charaktery. Są bardziej rodzinni, przychodzący do klubu jak do pracy, inni za to nie odpuszczą każdej dobrej imprezy. Są jeszcze tacy, których nazywa się “mocnymi charakterami”. Jedni sprawiają mniejsze problemy, inni większe. Czasami nawet tak duże, że lądują w więzieniach.

Adam Johnson to chyba najsłynniejszy przypadek. W lutym 2016 roku były gracz Manchesteru City czy Sunderlandu przyznał się do jednorazowego uwodzenia i kontaktu seksualnego z 15-latką. Policja na jego laptopie znalazła też pornografię zwierzęcą. Jakiś czas temu wyciekł film ze skandalicznymi słowami Johnsona, który mówił tak: “Nigdy nie wyciągnąłem przy niej kutasa. Zgwałciłbym ją rzeczywiście, jak już miałem dostać za to sześć lat”. Przyznał się tam, że tylko ją pocałował, a dziewczyna nie wyglądała na 15 lat i czekała na niego zawsze w “obcisłych jeansach, krótkiej bluzce, cyckami na wierzchu. W więzieniu spędził trzy lata. Został zwolniony po odbyciu połowy wyroku – 22 marca 2019. Chce kontynuować piłkarską karierę, ale wątpliwe, że ktoś zatrudni piłkarza z taką plamą na życiorysie.

Podobnie niespełnionym Anglikiem, z być może jeszcze większym potencjałem, był Jermaine Pennant. Kiedy grał w Birmingham, to zdarzyło mu się pod wpływem alkoholu wjechać autem w latarnię. Była to dla niego recydywa, bo kilka miesięcy wcześniej zawieszono mu prawo jazdy za podobny incydent. Pennant przyznał się do winy i otrzymał karę – 90 dni więzienia. Na skutek próśb trenera i właściciela Birmingham, wypuszczono go po 30 dniach, ale musiał nosić elektroniczną opaskę na nodze, którą zauważyli fotografowie podczas meczu z Tottenhamem. W trakcie procesu wyszło na jaw, że Pennant jest analfabetą. Innym piłkarzem, który nosił elektroniczną opaskę był Gary Croft po tym, jak skrócono mu karę czterech miesięcy więzienia na jeden za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu i bez uprawnień.

Autobiografię, między innymi o pokonaniu alkoholizmu, napisał Tony Adams. On również rozbił swojego Forda, uderzając w ścianę. Alkohol w jego krwi czterokrotnie przekroczył normę. Skazano go na cztery miesiące więzienia, lecz Anglik wyszedł po dwóch. Adams później osiągał jeszcze sukcesy z Arsenalem, a duży wpływ na jego karierę miał Arsene Wenger. Paul Merson, czyli imprezowy kolega, pisał za to w swojej autobiografii, że Adams przeszedł niebywałą transformację. W pewnym momencie z pijaka, który moczył łóżka, przeistoczył się w inteligenta, czytającego książki i mówiącego niezrozumiałymi słowami. Jeszcze dwa lata temu był trenerem hiszpańskiej Granady.

W więzieniu siedział także inny, legendarny zawodnik Arsenalu, czyli Ian Wright. W jego przypadku było to jednak drobne wykroczenie. Chodziło bowiem o 14 dni. Wrighty nie zapłacił grzywien za różne wykroczenia drogowe. Nie miał wtedy jeszcze 20 lat i nie grał profesjonalnie w piłkę. Lee Hughes nie grał na tak wysokim poziomie, ale ma na koncie bardzo poważny wyrok. W 2003 roku, jadąc zbyt szybko, spowodował śmiertelny wypadek, po czym odjechał i nie zgłosił tego na policję. Został skazany na sześć lat więzienia, ale wyszedł po trzech. Później wrócił jeszcze do futbolu i od razu strzelał bramki jak na zawołanie – dla Oldham Athletic. Żona zmarłego w wypadku nigdy nie uwierzyła w jego resocjalizację i miała pretensje o tak łagodną karę.

Rzadko zdarza się, żeby otrzymać karę więzienia za incydent… boiskowy. Duncan Ferguson to postać wyjątkowo przyciągająca kłopoty. Uderzył “z byka” w twarz swojego rywala, a później go jeszcze nadepnął, co uznano za… napaść. Szkot spędził w więzieniu 44 dni. Kłopoty z prawem to był dla niego chleb powszedni. Wcześniej między innymi uderzył też z dyńki policjanta. Zrezygnował z gry dla reprezentacji Szkocji, ponieważ federacja wlepiła mu 12 meczów zawieszenia. W 2014 roku głośno było o podobnej sprawie, kiedy Brandao w szatni uderzył Thiago Mottę w taki sposób, że złamał mu nos. Napastnika zawieszono, a co więcej – dostał za to miesięczną karę więzienia.

Za znajomość z Pablo Escobarem ukarany został szalony bramkarz – Rene Higuita, który w tajemnicy odwiedzał barona w El Catedral. Rene przekazał pieniądze porywaczom 11-latki, pełniąc rolę pośrednika, za co otrzymał pieniądze. Skazano go za nielegalne wzbogacenie się i niepoinformowanie rządu o porwaniu. Spędził w więzieniu 7 miesięcy, przez co nie pojechał na mundial do USA.

Joey Barton to barwna postać angielskiej piłki. Człowiek ten wielokrotnie był na pierwszych stronach gazet przez swój charakter, zamieszczał także kontrowersyjne wpisy na Twitterze. W 2008 roku zaatakował mężczyznę w Liverpoolu. Będąc w stanie nietrzeźwym – dość mocno go okładał i kopał, co zarejestrowała miejska kamera. Barton otrzymał sześć miesięcy więzienia, a wyszedł po ponad 70 dniach. Co ciekawe, jeszcze w tym samym miesiącu przyznał się do incydentu z przeszłości, kiedy brutalnie na treningu pobił kolegę z drużyny – Ousmane’a Dabo, tak, że ten wylądował w szpitalu, ale za to otrzymał już czteromiesięczny wyrok w zawieszeniu. Barton mógł zostać legendą Manchesteru City, jednak po tym incydencie został ostatecznie skreślony i postanowiono go sprzedać.

Mocnym echem odbiła się sprawa Cheda Evansa, oskarżonego o gwałt 19-letniej kobiety. Został skazany na pięć lat więzienia, ale wyszedł po dwóch i pół roku. W więzieniu zajmował się między innymi malowaniem i dekorowaniem ścian. Evans jednak cały czas walczył o oczyszczenie swojego nazwiska i wymazanie tej sprawy z życiorysu. Po ponad 4 latach jego sprawę rozpatrzono ponownie i został rzeczywiście oczyszczony z zarzutów.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o