Pierwsze typowanie Premier League w 2019

0

Wolverhampton – Crystal Palace, środa 20:45
Propozycja: wygrana Wolverhampton, 2,04 – LVBET

Nie widać już śladu po lekkim kryzysie, w którym to Wilki były przepędzane nawet z własnego lasu. Ostatnich pięć spotkań to aż trzy wygrane, w tym niezwykle efektowna w poprzedniej kolejce. 15 minut, które uciszyło Wembley. Trzy szybkie bramki w końcówce i przerwanie passy pięciu kolejnych zwycięstw ligowych Kogutów. Podopieczni Nuno Espirito Santo wywarli wielkie wrażenie na fanach Premier League. Crystal Palace z kolei postawiło się Chelsea jak zapora z kartonu. Kepa mógł sobie układać pasjansa w bramce. Orły niedawno sensacyjnie pokonały Manchester City, ale ich wagon nawet się nie rozpędził, a już trzeba naprawiać części.

 

Huddersfield – Burnley, środa 20:45
Propozycja: over 1,5 bramek, 1,53 – Fortuna

Wydaje się, że pacjent Huddersfield znajduje się w stanie krytycznym. Siedem porażek z rzędu, 10 punktów i ostatnie miejsce w tabeli. Ostatnim defibrylatorem Terierów może być drużyna, która oddaje w lidze najmniej strzałów celnych. Co ciekawe jednak, zespół Burnley w ostatnim meczu rozjechał będący w świetnej formie West Ham, ale i tak tkwią nadal w strefie spadkowej. Tak ofensywna gra podopiecznych Dyche’a bardzo mnie zaskoczyła, stawiam więc, że w starciu z Huddersfield co najmniej dwie bramki padną. Porażka dla gospodarzy może oznaczać, że śmierć z białą kosą zapuka na John Smith’s Stadium.

 

Chelsea – Southampton, środa 20:45
Propozycja: under 3,5 bramek, 1,65 – Fortuna

1, 3, 1, 1, 3, 4, 2, 3, 2, 4. Co to za liczby? To bramki w ostatnich 10 spotkaniach Chelsea. Proponowany przez nas “under 3,5” nie wszedłby tylko dwa razy. W obu przypadkach miało to jednak miejsce w Lidze Europy. Chelsea nie deklasuje już rywali, jak miała w zwyczaju na początku sezonu. Ich zwycięstwa są raczej skromne. Święci przegrali dwa mecze z rzędu, ale i tak nowy trener Ralph Hasenhüttl dość szybko dotarł do głów piłkarzy. The Blues mają w lidze o 10 mniej strzelonych goli od Liverpoolu i o 16 mniej od Manchesteru City. Grają dużo bardziej na posiadanie piłki, co pięknie widać po poprzednim meczu – skromna wygrana 1:0 z Crystal Palace, 66% posiadania, a rywal nie oddał ani jednego celnego strzału.

 

Newcastle – Manchester United, środa 21:00
Propozycja: wygrana Manchesteru United, 1,62 – Fortuna

Trzy wygrane z rzędu, średnia – cztery strzelone bramki na mecz. Wyniki: 5:1, 3:1 i 4:1. Ole Gunnar Solskjaer ewidentnie wzoruje się na polskim freestylu i masakruje rywali nie gorzej niż jakieś 10 lat temu Te-Tris. Trzeba jednak przyznać, że sprzyja mu terminarz. Cardiff, Huddersfield, czy będące ostatnio w słabej dyspozycji Bournemouth. Teraz kolejny rywal z serii “do ogolenia”. Newcastle Rafy Beniteza ostatnio oberwało czwórką na Anfield, a w meczu z Watfordem długo prowadzili, jednak nie udało im się tam zdobyć trzech punktów. Patrząc na to, co wyprawia – i jakie bramki strzela Paul Pogba – trudno stawiać na to, że Sroki zaskoczą rywali. Cztery gole i trzy asysty, pełen luz w grze i pewność siebie w zagraniach – Francuz w trzech ostatnich meczach wzbija się na wyżyny umiejętności.

 

Manchester City – Liverpool, czwartek 21:00
Propozycja: obie strzelą, 1,55 – Totolotek

To będzie inny mecz niż ten na Anfield, który mógł służyć jako dobry środek nasenny. Dopiero w końcówce Riyad Mahrez zmarnował dwie okazje, z czego jedną, kiedy zabrał karnego Gabrielowi Jesusowi. Dziś The Citizens mają siedmiopunktową stratę do liderującego Liverpoolu i w tym meczu po prostu muszą wygrać. Manchester City jednak tracił bramkę – uwaga – w 10 (!) kolejnych spotkaniach w różnych rozgrywkach. Liverpool za to pokazał Arsenalowi, że jeszcze nie może siadać do stołu z dorosłymi. Lider zgniótł Kanonierów na miazgę. To po prostu musi być lepszy hit niż jesienne 0:0.

Autor: Patryk Idasiak

Najczęściej wykorzystywany bukmacher: Fortuna -> Odbierz na start 20 PLN

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o