“On dojdzie na sam szczyt! Bo ma wszystko, czego potrzebuje światowej klasy pomocnik”.

0

Dziś Frank Lampard został trenerem pierwszej drużyny Chelsea. Trudno ocenić, jak sobie poradzi, jednak z całą pewnością kibicom będą się cieszyć szeroko gęby, widząc go pokrzykującego na ławce rezerwowych. W końcu to najlepszy strzelec w historii tego klubu. Na początku kariery dużo się nasłuchał o tym, że jest promowany na zasadzie… nepotyzmu.

Trudno, żeby wybrał w życiu coś innego niż futbol. Ojciec Franka, senior Frank Lampard, grał dla West Hamu przez 18 lat. Do tego później pełnił także rolę asystenta trenera. W sumie poświęcił ćwierć wieku londyńskim Młotom. Z kolei mama Franka, czyli Patricia Lampard miała siostrę bliźniaczkę – Sandrę.

Sandra została żoną słynnego angielskiego trenera – Harry’ego Redknappa. Do tego trzeba jeszcze dodać trochę starszego kuzyna – Jamiego Redknappa, który też całkiem nieźle grał w piłkę. Kluczowe dla anegdoty jest to, że Harry to wujek ikony Chelsea. Oskarżano więc Redknappa o to, że promuje przeciętnego młokosa “po rodzinie”.

Kiedy Frank Lampard miał 18 lat, zaczynał pukać do pierwszego składu West Hamu. Na jednej z konferencji prasowych – przedstawiciel kibiców wypalił wprost – że nie sądzi, by reklamowany tutaj Frank był tak dobry, a klub pozbył się wcześniej o wiele lepszych zawodników. Redknapp odpowiedział mu, że tamci wcale nie byli wystarczająco dobrzy, a to on odpowiada tutaj za ocenę i podkreślił, że Frank jest lepszy od tamtych graczy.

Z tym raz jeszcze nie zgodził się kibic na konferencji. Kontynuuował, że Lampard nie dorósł jeszcze do tego poziomu, na co wówczas niezwykle zdenerwowany trener, ale i wujek Lamparda wypalił słowa, która stały się później klasykiem:
“Zapewniam Cię, chociaż wcale nie chciałem o tym mówić przy nim – on dojdzie na sam szczyt. Na sam szczyt! Bo ma wszystko, czego potrzebuje światowej klasy pomocnik”.

Była to bardzo poważna deklaracja mocno zdenerwowanego coacha. Harry Redknapp się jednak nie pomylił. Frank Lampard doszedł na sam szczyt, zostając legendą Chelsea i całej Premier League. Dlaczego zaryzykował z taką opinią? Bo znał świetnie charakter jego ojca, w końcu znali się od dawna – ich żony były bliźniaczkami. Do tego Frank senior był jego asystentem w West Hamie. Stąd oskarżenia o “promowanie młodego po rodzinie”. Harry zauważył w młodziaku dokładnie te cechy, jakie znał u seniora Lamparda (fragment pochodzi z jego autobiografii – “Zawsze pod kontrolą”) :

“Pamiętam, jak raz wyjechał na kadrę U18. Czekała go długa podróż przez Europę i wrócił do domu dopiero o trzeciej nad ranem. Następnego dnia był jednak pierwszy na treningu. Po południu, gdy wszyscy rozjechali się już do domów, wyjrzałem przez okno i zauważyłem w oddali jedną postać na boisku. Lało jak z cebra i nie mogłem odgadnąć, kto to był. Pomyślałem, że jakiś dzieciak przeszedł przez ogrodzenie i chciał sobie potrenować. Biegał z piłką i zaliczał sprinty. Godzinę później ten wariat dalej tam był. Tym razem przyjrzałem się dokładniej. Frank! Wchodził pierwszy, wychodził ostatni. W butach do biegania, jak ojciec. Niewiarygodny talent”.

Rating: 5.0/5. From 2 votes.
Please wait...

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o