Odmówił gry w reprezentacji przez napady paniki

0

Bojan Krkic kilka dni temu rozwiązał umowę ze Stoke za porozumieniem stron. Co poszło nie tak w karierze jednego z najlepiej zapowiadających się talentów w XXI wieku?

Kiedy jako dziecko strzelasz blisko 1000 goli w juniorskich zespołach Barcelony, debiutujesz jako 17 latek w pierwszej drużynie u boku Messiego czy Ronaldinho, szybko otrzymujesz powołanie reprezentacji Hiszpanii i bijesz kolejne rekordy, niemal z automatu stajesz się „nowym Messim”. Jak przyznał po latach, właśnie z tym związane są jego… najczarniejsze wspomnienia z początku seniorskiej kariery.

“Wszystko szło świetnie, ale do pewnego momentu. Miałem takie stany już wcześniej, ale przed meczem z Francją pojawiła się panika, przytłoczenie. Nikt nie chciał o tym mówić. Oficjalna wersja była taka, że nie zagrałem przez problemy żołądkowe. W rzeczywistości miałem atak paniki” – powiedział Bojan o towarzyskim meczu, w którym miał zadebiutować w seniorskiej reprezentacji.

Kilka miesięcy później trener Luis Aragones postanowił powołać Bojana do szerokiej kadry reprezentacji Hiszpanii na EURO 2008. Piłkarz zdecydował, że nie może pojechać na ten turniej, ale w kraju odebrano to w niewłaściwy sposób.

“Chciałem się odizolować, wszyscy w federacji o tym wiedzieli. Tymczasem trener zadzwonił i oznajmił, że mnie powoła. Powiedziałem, że nie mogę pojechać na turniej. Dzień później w jednej z gazet zobaczyłem nagłówek „Hiszpania powołała Bojana, on mówi nie”. Ten tytuł mnie zabił. Wyszło na to, że mi nie zależy. Ludzie zaczęli mnie wyzywać, a przecież o niczym nie wiedzieli. Byłem chory, przytłoczony. W wywiadzie dla klubowej telewizji powiedziałem, że potrzebuję wakacji, co zostało źle odebrane. Nie miałem pojęcia co zrobić, chciałem uciec” – wyznał napastnik.

Ostatecznie Bojan zagrał w kadrze raz, w spotkaniu z Armenią. Z roku na rok coraz gorzej radził sobie też na poziomie klubowym. Franka Rijkaarda, który na niego postawił, na stanowisku trenera Dumy Katalonii zmienił Pep Guardiola, u którego utalentowany zawodnik pełnił głównie rolę rezerwowego (ale cóż, miał wtedy za konkurencję Messiego, Henry’ego czy Ibrę).

W 2011 roku, wciąż młody Bojan, trafił do Romy, gdzie zanotował niezły sezon na poziomie Serie A. Dwa lata później Barcelona zdecydowała się go odkupić, ale już nigdy nie zagrał w barwach “Blaugrany”. Po wypożyczeniu do Ajaksu, zdecydowano o jego sprzedaży. W wieku 24 lat wielki talent słynnej La Masii trafił do Premier League. Za dziesiątki milionów nie kupiła go jednak Chelsea czy Manchester United, a Stoke City – za niecałe dwa miliony euro.

I właśnie kilka dni temu kontrakt Bojana z tym klubem został rozwiązany. Kompletnie nie poradził sobie na wypożyczeniach do niemieckiego Mainz czy hiszpańskiego Deportivo Alaves, a w ostatnim sezonie na poziomie angielskiej Championship strzelił jednego gola. Teraz, według dziennikarzy, ma trafić do MLS, gdzie o jego pozyskanie zabiega ekipa Montrealu Impact.

“Czemu nie wytłumaczyłem tego od razu?” – zastanawiał się Bojan w jednym z wywiadów. Może gdyby wyznał prawdę, wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej?

Chcę więcej takich tekstów Zawód: Typer | #CiekawoZTka
No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o