Za nami 2 dni rywalizacji w nowym sezonie NBA. Jak na razie pojedynki stoją pod znakiem kontuzji – szczególnie ta Gordona Haywarda wyglądała koszmarnie i prawdopodobnie tego zawodnika na parkietach w tym sezonie już nie zobaczymy. Dodatkowo we wczorajszym spotkaniu z Indianą Pacers kontuzji kolana doznał Jeremy Lin, który podobnie jak Hayward zakończył sezon. Kolejny z urazów, tym razem chyba najbardziej kontrowersyjny – po jednym z treningów w Chicago Bulls doszło do sprzeczki pomiędzy Nikolą Miroticiem a Bobbym Portisem – ten drugi postanowił wymierzyć sprawiedliwość i uderzył Miroticia w taki sposób, że doszło do złamania szczęki i Nikola będzie pauzował od 4 do 6 tygodni. Warto również wspomnieć o kontuzji jednego z arbitrów podczas spotkania GSW vs Houston – generalnie początek sezonu nie zaczął się najweselej. Dzisiaj jednak kolejny dzień rywalizacji i postaram się w skrócie opisać wszystkie spotkania i podać swoje typy.

Toronto Raptors – Chicago Bulls godz. 1:30

Zacznijmy od tego, że w obozie gości totalny szpital – zawieszonych/kontuzjowanych aż 5 zawodników w tym wspomniany wyżej Mirotić oraz Portis, który został zawieszony przez władze Bulls na 8 spotkań. Zdecydowanym faworytem tutaj są gospodarze – Toronto w trakcie offseason zatrzymało trzon drużyny, nie sprowadzili jednak nikogo znaczącego i ich piątka w dalszym ciągu powinna wyglądać następująco: Lowry – DeRozan – Powell – Ibaka – Valanciunas. Raptors to przede wszystkim indywidualności, które potrafią uratować spotkania, jednak na więcej niż PO stać ich raczej znowu nie będzie. Najgorzej podająca drużyna poprzedniego sezonu – to sporo mówi o ich grze, która opiera się głównie na szybkim ataku. To jednak powinno w zupełności wystarczyć na Bullsów, którzy w offseasonie stracili chyba najwięcej – odejście Butlera, Wade’a czy chociażby Rondo boli BARDZO. Ten sezon dla Byków będzie stał pod znakiem ogrywania młodzieży i nadziei na rozwinięcie się talentu chociażby Markkanena. W Chicago nie mają co liczyć na PO, nadal mogą być groźni przy zbiórce, jednak poza tym nie widać nic, co mogłoby zaskoczyć Raptorsów. Raczej gładkie zwycięstwo gospodarzy.

Mój typ: Handicap -9 Raptors @1,5 LV BET


Oklahoma City Thunder – New York Knicks godz. 02:00

Kolejne spotkanie – tym razem drużyna, która swoimi głośnymi transferami zapowiada walkę o pierścienie, kontra przebudowani NYK’s, którzy z nowym liderem w osobie Kristapsa Porzingisa liczą na dobry wynik w tym sezonie. No własnie – warto zacząć od tego, że ten pojedynek będzie szczególnie ważny dla Carmelo Anthony’ego, który przed sezonem zamienił Knicks na Thunder z myślą o tym, że powalczy w końcu o coś konkretnego. Goście stracili również szklanego Rose’a, który pokazuje jednak w Cavs, że w dalszy ciągu drzemie w nim „stary” dobry Derrick. Najbardziej wartościowymi transferami IN w NYK wydają się być za to: wybrany z numerem 8 w drafcie Frank Ntilikina, Enes Kanter właśnie z OKC i Tim Hardaway Jr, który swój ostatni sezon spędził w Atlancie. Ciężko powiedzieć czego można spodziewać się w tym sezonie po gościach – mają fajne nazwiska, ale to wciąż za mało żeby walczyć o PlayOffy – sam Porzingis to nie wszystko i będą musieli się naprawdę bardzo postarać żeby walczyć o pierwszą ósemkę. OKC za to w okresie offseason zaszalało – sprowadzili głównie Paula George’a i właśnie Melo, którzy mają wspomóc Westbrooka i w końcu zaistnieć w PlayOffach. O ile na papierze wygląda to naprawdę całkiem solidnie, nie jestem do końca przekonany czy jedna piłka wystarczy na trzy gwiazdy. Jak pokazał jednak preseason – OKC całkiem nieźle sobie radziło – wygrali 3/4 spotkania przedsezonowe i ich gra wyglądała względnie pozytywnie. Patrząc już na samo spotkanie z NYK – zdecydowany faworyt po raz kolejny po stronie gospodarzy. Goście w preseasonie nie zdołali wygrać nawet jednego pojedynku – start sezonu powinien być dla nich również bardzo trudny i spodziewam się tutaj podobnie jak w spotkaniu Raptors – Bulls zdecydowanego zwycięstwa gospodarzy.

Mój typ: Handicap -8,5 OKC @1,52 LV BET


Los Angeles Lakers – Los Angeles Clippers godz. 04:30

Pojedynek dwóch drużyn z Los Angeles – Lakers i Clippers. Ci pierwsi prawdopodobnie wygrali cały draft pozyskując z drugim numerem Lonzo Balla i z #27! Kyle’a Kuzmę, który w przedsezonowych spotkaniach zadziwia dosłownie wszystkich. Do tego dochodzi transfer solidnego Brooka Lopeza i można powiedzieć, że Lakers odbijają się powoli od dna. Ich najbliższy przeciwnik na papierze stracił sporo, bo ubytek Paula powinien być zauważalny. W rzeczywistości przez 6 lat z Paulem w składzie Clippers nie potrafili znaleźć się w finale konferencji, a więc może to być moment przełomowy. Goście pozyskali w zamian jednego z najlepszych defensorów ligi na swojej pozycji – Patricka Beverley + Rockets dorzucili Lou Williamsa i Sama Dekkera. Dodatkowo na jedynce bardzo ciekawy Teodosić, który wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie w preseasonie, głównie przez dobrą współpracę z DeAndre Jordanem. No właśnie apropo Jordana – swój typ skieruję właśnie na jego linię punktową. DeAndre w meczach przedsezonowych spisywał się bardzo dobrze – występując średnio około 23 minut, zdobywał około 12 punktów na spotkanie i głównie dzięki dobrym podaniom potrafił odnaleźć się pod koszem. Trzeba również pamiętać, że w poprzednim sezonie DeAndre był najskuteczniejszym koszykarzem całej ligi – 71% z gry robi wrażenie. Stawiam tutaj na jego linię punktową głównie dlatego, że zapewne dostanie więcej minut w pierwszym spotkaniu i jeśli tylko reszta będzie go dobrze obsługiwać, powinien na spokoju złamać linię 13 punktów. Wiadomo – liderem LAC będzie Griffin i to nie ulega wątpliwości, warto jednak spojrzeć na to z innej perspektywy. Clippersi muszą liczyć na zespołową grę, jeśli chcą awansować do PO, inaczej będzie bardzo ciężko. Pierwszy przystanek – młoda drużyna Lakers, która w tym sezonie będzie się bardziej bawić koszykówką aniżeli walczyć o coś konkretnego. Opcjonalnie polecam fajny overek – po obu drużynach można spodziewać się bardzo szybkiej i dynamicznej gry.

Mój typ: DeAndre Jordan over 13,5 punktów @1,85 LV BET

3/3

Powyższe typy nie są wliczane do głównych statystyk Teamu ZT