Houston Rockets – Cleveland Cavaliers 02:00

Obu drużyn chyba nie trzeba specjalnie przedstawiać, dwie potęgi najlepszej ligi świata. Jedna z nich w pewnym dołku i oczywiście mowa tutaj o gościach, którzy sezonu jak na razie do udanych zaliczyć nie mogą. Rockets wydawać się mogło, że po kontuzji Paula będą grać gorzej, jest jednak zdecydowanie na odwrót – powrót na PG przez Hardena można uznać za spory sukces, tym bardziej, że w sukurs idzie Gordon – ta dwójka to główne armaty Rockets w tym sezonie. Cavs natomiast grają bardzo nierówno, ze wskazaniem na tą negatywną ścieżkę – kołem ratunkowym okazuje się być nie kto inny jak LeBron James. Człowiek, który z Wizards był w stanie rzucić prawie połowę punktów drużyny – coś niesamowitego jaką moc ma w sobie ten koleś 😀 Dzisiaj decyduję się grać na jego over punktowy. Po pierwsze – przez uraz kostki dzisiejsze spotkanie będzie musiał opuścić Derrick Rose. Za niego w startowej piątce zobaczymy Imana Shumperta, natomiast LeBron James będzie najprawdopodobniej rozgrywał. O czym to świadczy? Więcej piłki dla niego samego, częste penetracje i ogólnie więcej okazji do rzutu aniżeli w momencie gdy grę kreował Rose. Dodatkowo vis a vis James Harden, który obrońcą jest kiepskim. Wszystko wskazuje na to, że jeśli tylko LBJ będzie chciał, to zdobędzie dzisiaj sporo punktów. Linia 28,5 punktów na Totolotku na pewno nie odstrasza, a kurs w granicy 1,85 jest jak najbardziej do pobrania. Jeśli Cleveland chcą dzisiaj wygrać, LeBron musi odpalić. Przewiduję szybki mecz ze sporą ilością punktów z obu stron.

Typ: LeBron James over 28,5 punktów @1,85 Totolotek


Sacramento Kings – Phliladelphia 76ers 04:00

Ostatni pojedynek Sacramento z Oklahomą był pełen zwrotów akcji – od początku pierwszej kwarty, gdzie OKC odjechało na kilkanaście punktów, przez feralne dwie kolejne, na czwartej kończąc, gdzie tak naprawdę Thunder nie mieli już czego zbierać. Kings pokazali, że potrafią się zmobilizować i odrobić straty, dokładając do tego dobra obronę (tylko 33% z gry OKC). Dzisiaj rywal z podobnej półki, bo uważam, że 76ers mogą bez problemu rywalizować z najlepszymi. Mieszanka utalentowanej młodości z doświadczeniem w osobach JJ Redicka, Amira Johnsona czy chociażby Jerryda Baylessa, którego nota benę dzisiaj zabraknie. Po słabym początku sezonu 76ers, przyszedł okres, w którym zaczęli grać bardzo efektownie i efektywnie – ostatnie 5 spotkań to zwycięstwa i ciężko mi sobie wyobrazić żeby Sacramento po raz kolejny zagrało mi na nosie i odniosło tutaj wygraną. Jednak żeby nie kusić losu, podrzucam całkiem ciekawy becik w stronę overa w pierwszej kwarcie 76ers. Od siedmiu spotkań podopieczni Bretta Browna bez problemów pokonywali granicę 26 punktów, ba! – w większości przypadków były to wyraźne dominacje i ponad 30 punktów w pierwszej kwarcie. Biorąc pod uwagę, że do składu wraca Embiid, w dobrej formie jest Simmons czy chociażby Sarić – powinniśmy być świadkami szybkiej, ofensywnej pierwszej kwarty. Kings mają problemy z organizacją defensywy na początku meczu, co zresztą pokazują ostatnie pojedynki – liczę, że tutaj będzie podobnie i tym razem.

Typ: Over 26,5 punktów Philadelphia w 1 kwarcie @1,8 STS
Edit: 26 punktów 🙁