Dzisiaj sporo ciekawych ale również ciężkich do predykcji spotkań. Pojawią się oczywiście moje propozycje na dzisiejszą nockę – 4 typy , które mam nadzieję dadzą nam dzisiaj jakiś profit.


Washington Wizards – Cleveland Cavaliers 00:00

Pierwszy z nich to becik w stronę Cavs. Co mnie do nich przekonuje? Często decyduję się na grę na przełamanie – tutaj książkowy przykład tego, że może to być odpowiednia droga. Cleveland od kilku spotkań, a właściwie od początku sezonu gra zdecydowanie poniżej oczekiwań – tylko 3 wygrane w 8 dotychczasowych spotkaniach to jak na drużynę, która miała bez problemów wygrać wschód, zdecydowanie ZA MAŁO. Szczególnie rażą braki w obronie – czwarta najgorsza defensywa całej ligii! To z pewnością nie ten poziom. 4 ostatnie spotkania – 4 porażki. Tyronn Lue twierdzi, że to nie jest kwestia atmosfery w obozie, natomiast słabego przygotowania fizycznego, co oznaczałoby mniej więcej tyle, że im dalej w las, tym będzie lepiej. Jako kibic tej ekipy wierzę w to, że jego słowa znajdą potwierdzenie. Dzisiaj Cavs bez Tristiana Thompsona, więc najpewniej Kevin Love zostanie przesunięty na piątkę, gdzie nie do końca się odnajduje. Mimo wszystko będzie próbował „wypychać” spod kosza Marcina Gortata. To znowu zrobi sporo wolnej przestrzeni dla LeBrona Jamesa. No właśnie … Chciałbym się przy nim zatrzymać, bo widać po LBJ’u, że jest już lekko sfrustrowany zaistniała sytuacją i jeśli nie on pociągnie swoją drużynę, to kto? Przeciętnie w tym sezonie zdobywa 26 punktów, ostatnie spotkanie z Indianą pokazało, że jest w stanie pociągnąć tą lokomotywę z Ohio, jednak potrzebuje pomocy. Nie ma Irvinga, więc podejrzewam po raz kolejny będzie sam próbował stwarzać zagrożenie. Cała ekipa gości będzie mega zmobilizowana dzisiaj, powinni powalczyć z Wizards i liczę, że przełamią słabą passę. Wizards swoimi wypowiedziami w mediach aż nadto zaznaczają, że są obecnie najlepszą siłą wschodu – dzisiaj poważny test dla jednych jak i drugich. Faworytem gospodarze, jednak osobiście obstaję za Cleveland i ich powrotem na odpowiednie tory.

Dość przypadkowo wpadłem na linię fauli Marcina Gortata i myślę, że jest to bardzo interesująca linia. Marcin w dotychczasowych spotkaniach gra na granicy 3 fauli w meczu – dzisiaj przed nim zadanie o wiele trudniejsze niż dotychczas, bo będzie starał się zatrzymać rozwścieczonych Kawalerzystów. Częste penetracje LeBrona czy chociażby Rose’a dodatkowo fakt, że Love będzie starał się go często „wypychać” od pomalowanego, gdzie przecież Gortat czuje się najlepiej – te wszystkie czynniki powinny pomóc w pokryciu linii. Kurs może nie jest rewelacyjny ale na pewno warty pogrania. Oczywiście sporo będzie zależeć od ilości minut na parkiecie.

Typy:
Cleveland Cavaliers handicap +7,5 punktów @1,45 STS, iForbet
Marcin Gortat over 2,5 fauli w meczu @1,55 STS


Dallas Mavericks – New Orleans Pelicans 01:30

Pojedynek drużyny, która w tym sezonie pokonała tylko i wyłącznie (i dość zaskakująco) Memphis Grizzlies kontra ekipa, która kojarzona jest zazwyczaj z dwoma wieżami w osobach Davisa i Cousinsa. Jak dla mnie – faworyt jest tutaj tylko jeden i są nim goście. Ogromna przewaga, szczególnie pod koszem – Noel jest przyzwoity, jednak nie jest to poziom Cousinsa. Nowitzkiemu do Davisa również już sporo brakuje (czasu nie cofniesz:)). Jedyną pozycją, na której Dallas ma tutaj przewagę jest chyba trójka, gdzie mają przyzwoitego Barnesa. Oczywiście nie trzeba nikomu zbytnio tłumaczyć, że siła NOP głównie opiera się na wymienionej powyżej dwójce i jeśli im gra nie trybi – Pelikany stoją w miejscu. Mecz z Cavaliers był jednak zaprzeczeniem tych słów – cała startowa czwórka (Cousins, Davis, Holiday, Moore) uzyskała wyniki punktowe powyżej 20. Byli skuteczni ale co najważniejsze – grali bardzo drużynowo, aż 33 asysty w meczu. Dallas natomiast swój ostatni pojedynek z Clippers przegrali przez … słabą skuteczność w pomalowanym. Tylko 26 punktów chwały nie przynosi, teraz w teorii powinno być jeszcze ciężej, bo środek NOP ma bardzo mocny. I tutaj upatruję sporej przewagi na rzecz gości. Sama obecność Davisa i Cousinsa powinna sporo dać gościom, a gospodarzom utrudnić życie. Mavericks nie mają atrybutów w postaci zawodników, którzy mogliby zrobić różnicę. Czyste zwycięstwo gości to będzie moja propozycja na to spotkanie.

Typ: Zwycięstwo New Orleans Pelicans @1,5 STS


Los Angeles Lakers – Brooklyn Nets 03:30

Mecz pod znakiem powrotu D’Angelo Russella na parkiety w LA. Przypominam, że Lakers przed sezonem oddali właśnie Russella i Timofeya Mozgova za pick w drafcie i Brooka Lopeza. Russel był chyba najjaśniejszą postacią słabych Lakers i wszyscy mieli nadzieję, że to od niego zacznie się budowa nowej potęgi. Jeziorowcy postanowili jednak inaczej i teraz mózgiem całej ekipy ma być Lonzo Ball, który jak na razie nie zachwyca. Wracając jednak do wątku o Russelu – zdecyduję się zagrać na jego over punktowy głównie z tego powodu, że wiemy doskonale jak tego typu „powroty” zazwyczaj się kończą. Zawodnik chce się pokazać z jak najlepszej strony, dodatkowo jest mocniej zmobilizowany. Warto dodać, że w tym sezonie Russel uzyskuje średnie na poziomie 18 punktów i nie są to w pełni regularne liczby, jednak patrząc na to z góry – sporo zależy od tego ile dostaje minut na parkiecie. W ostatnim meczu z Suns rzucił 33 punkty w niecałe 30 minut, spotkanie wcześniej natomiast grał tylko 24 i zdobył tych punktów 12. Nie jest to typ zawodnika, który co spotkanie rzuca średnio 20 punktów, natomiast uważam, że dzisiaj będzie jego czas. Rozegrał już jeden sezon na tej halii i doskonale ją czuje. Będzie z całą pewnością liderem Nets dzisiaj. Ponadto Lakers sporo punktów tracą z jedynki, głównie przez niedoświadczenie Lonzo.

Typ: D’Angelo Russell over 20,5 punktów @1,75 iForbet