NBA Day 101 – luźne typy

0
17

Atlanta Hawks – Washington Wizards 01:30

Najbardziej istotna informacja przedmeczowa jest taka, że wypada nam John Wall. Zawodnik, który napędza grę Wizards i jest jednym z liderów. Na pewno jest to spore osłabienie gości, chociaż patrząc na formę rywala – nie powinno to przeszkodzić w odniesieniu zwycięstwa. Atlanta nie pokazuje nic szczególnego w tym sezonie, poza Dennisem Schroderem nie mają kim postraszyć i w zasadzie są uważani za outsiderów ligii. Owszem zdarzają się im dobre spotkania jak na przykład z SAS czy Jazz, są to jednak pojedyncze udane występy. Dzisiaj pod nieobecność Walla pierwsze skrzypce w drużynie Wizards bez wątpienia będzie grał Bradley Beal. Zawodnik, który w ostatnim meczu z OKC był nie do zatrzymania, trafiał praktycznie z każdej pozycji i pojedynek między nim a Westbrookiem był wisienką na torcie dla całej publiczności. 24-latek gra stosunkowo równo – w ostatnich 15 spotkaniach zszedł poniżej granicy 20 punktów tylko w dwóch meczach, z Bucks i Mavericks gdzie drużynowo Wizards nie byli w stanie przekroczyć 100 punktów. Dzisiaj matchup na dwójkę Schroder – Bazemore, a więc żadna szczególna para jeśli chodzi o grę obronną. Na PG startuje Satoransky – kolejny powód do tego żeby zagrać over Beala. Czech w rzeczywistości nie powinien za często rozgrywać, bo mam wrażenie, że nie do końca mu to wychodzi. Więcej piłki dla Beala, więcej zasłon od Gortata, który powinien czyścić możliwości rzutowe = over. Jedyna kwestia która mnie martwi to ewentualny blowout, jednak do niego raczej tutaj nie dojdzie.

Czekałem do końca z analizą na Satoransky’ego ze względu na szybki spadek kursu. Pojawi się jednak propozycja na jego over punktowy tylko dlatego, że jest to w dalszym ciągu niezły typ do zapchania dziur w AKO, a z tego co zauważyłem sporo ludzi korzysta tylko z takiego systemu gry tutaj. Jak już pisałem wyżej – Satoransky startuje dzisiaj w miejsce Walla, potencjalnie ma wyjść na jedynce jednak jak wyżej pisałem – pewnie tylko po części zajmie się rozgrywaniem. Linia ustawiona na 3,5 punktu, no bez przesady. Kurs może nie jest powalający, jednak 4 punkty przy zwiększonych minutach dzisiaj powinien bez problemu zdobyć. 26-letni Czech nie jest jakimś specjalnym shooterem, jednak swoje punkty zdobywa i mimo grania praktycznie samych ogonów, to swoją cegiełkę dokłada. Dzisiaj prawdopodobnie 15-20 minut, w zupełności powinno to wystarczyć do zdobycia wspomnianych 4 punktów.

Typy:
Bradley Beal over 24,5 punktów @1,7 STS
Satoransky over 3,5 punktu @1,35 Fortuna


Miami Heat – Charlotte Hornets 01:30

Niedawno podawałem tutaj bet na dwójkę Dragić – Walker z iForbeta… Jak się później okazało całą analizę można było sobie włożyć między bajki, bo Dragić dość nieoczekiwanie wypadł chwilę przed meczem i mieliśmy zwrot. Dzisiaj nie popełnię tego samego błędu i nie pokuszę się o ten sam bet, chociaż jest on jak najbardziej nadal wskazany, pomimo podniesienia łącznej linii o 1 punkt. Skupiam się za to dzisiaj na linii Howarda. Dwight od dłuższego czasu gra sporą ilość minut, ale jest za to bardzo ważny w rotacji Steve’a Clifforda. Rozpisywałem się na jego temat w poprzednich analizach, nie będę tego samego pisał po raz kolejny. To co mnie tutaj zainteresowało to jego linia na under – 15,5 punktów na kogoś kto gra b2b, dodatkowo naprzeciwko ma Hassana Whiteside’a, czy to nie aby za wysoka linia? Dwight zagrał wczoraj 34 minuty podczas których był bardzo aktywny, szczególnie pod obręczą rywala – miał aż 14 rzutów wolnych, co może świadczyć tylko o tym, że był często uruchamiany przez kolegów, przy tym trafił z tych 14 aż 10, co jest jak na niego świetnym wynikiem. Ktoś powie – 34 minuty to dla Ciebie sporo? No tak, jeśli mówimy o 32-latku, który ma na karku już kilka dobrych sezonów to tak. Jak już wspominałem Howard gra dziś b2b, a jego statystyki bez dnia przerwy mocno spadają – jest to średnia w okolicy 13 punktów przy meczach dzień po dniu. Dodatkowo dodać jego gorszą skuteczność na wyjazdach i dobrą obronę Heat na piątce (5. najlepsza w lidze), dlaczego więc nie skorzystać z undera? Statystycznie dobry bet, liczę na to, że sprawdzi się też w praktyce.

Typ: Howard under 15,5 punktów @1,83 iForbet/Fortuna


Golden State Warriors – Boston Celtics 02:30

Pojedynek dwóch drużyn, które przez niektórych uważane są za pretendentów do finału. O ile taka opinia odnośnie GSW nie dziwi, to Boston na początku sezonu nie wydawał się aż tak silny. Piszę aż, bo young Popovich w osobie Brada Stevensa wykrzesał z tej drużyny wszystko co się dało i teraz z powodzeniem (nawet bez Haywarda) walczą w każdym meczu i wygrywają. Dlatego też dziwią mnie kursy wystawiane przez bukmacherów na to spotkanie. Uważam, że kurs w okolicy 5,5 – 6,0 na wygraną Bostonu jest mocno przesadzony. Owszem Golden State grają u siebie, są faworytem, jednak bez przesady z tymi rynkami. Celtics na wyjazdach w tym sezonie przegrali tylko 6 razy, a biorąc pod uwagę przewagę własnego parkietu, to jest to wynik co najmniej bardzo przyzwoity. Zapowiada się zacięte spotkanie – najlepsza ofensywa ligii vs najlepsza defensywa. Goście zagrają dzisiaj już z Horfordem pod koszem, może to być kluczowa postać, bo jak wiadomo – GSW grając niską piątką oddają sporo ofensywnych zbiórek rywalom. Kluczem dla gości powinna być właśnie wygrana zbiórka oraz ograniczenie rzutów zza łuku trójki Curry – Durant – Thompson (cała trójka rzuca w tym sezonie ze skutecznością ponad 43% za trzy). Uważam, że warto wjechać w handicap na gości, widać spore value w kursie na ich zwycięstwo, jednak biorąc pod uwagę wszystkie czynniki – handicap wydaje się być najbardziej optymalnym rozwiązaniem.

Typ: Handicap +12,5 punktów Boston Celtics @1,6 Totolotek


Przy okazji zapraszam do udzielania się w poście dyskusyjnym o NBA, który powstaje codziennie na naszej grupie Zawód:Typer 

Przydatne linki:
Transmisje live: https://www.reddit.com/r/nbastreams/
Wyniki spotkań/punkty zawodników: http://www.espn.com/nba/scoreboard

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o