Zgodnie z przewidywaniami, starcie Japonii z Chorwacją w 1/8 finału mundialu w Katarze było wyjątkowo wyrównane. W regulaminowym czasie padł remis 1:1, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. W tych lepsi okazali się i to oni wywalczyli awans do ćwierćfinału.

Japończycy skuteczniejsi od Chorwatów

Japończycy, po ustrzeleniu Niemców i Hiszpanów mocno się rozochocili podczas Mistrzostw Świata w Katarze i całkowicie bez kompleksów wyszli na rywalizację z aktualnymi wicemistrzami świata – Chorwatami. Początkowe minuty były w ich wykonaniu jednak dość nerwowe.

W 8 minucie fatalny błąd popełnił z lewej strony Tomiyasu, który stracił piłkę na rzecz Ivana Perisicia. Skrzydłowy wbiegł w pole karne, miał mnóstwo czasu, jednak nie było do kogo zagrywać. W tej sytuacji próbował z ostrego konta sam pokonać Gondę, ale golkiper, w przeciwieństwie do kolegi z drużyny stanął na wysokości zadania i strzał zatrzymał. O piłkę walczył jeszcze Petkovic, ale w polu karnym zaroiło się już od Japończyków, którzy uniemożliwili mu strzelenie gola. 

Chorwaci dłużej utrzymywali się przy piłce i stwarzali większe zagrożenie od Japończyków. Niebiescy Samuraje nastawieni byli na grę z kontry i parę razy w 1. połowie udało im się sprawić problemy defensywie Ognistych

Sprawdź nasz ranking najlepszych bukmacherów!

Na 5 minut przed końcem znakomicie o piłkę powalczył Maeda, który odebrał ją defensorowi. Ta po chwili trafiła w polu karnym pod nogi Kamady. Pomocnik Eintrachtu Frankfurt przełożył ją sobie na prawą nogę i uderzył z bliskiej odległości, ale przeniósł ją nieznacznie nad bramką. To była stuprocentowa okazja dla Japończyków!

Co się odwlecze, to nie uciecze. Japończycy w 43 minucie znakomicie rozegrali rzut rożny, po którym zdobyli upragnione prowadzenie. Niefortunnie odbita przed defensorów w polu karnym piłka trafiła do Maedy, a ten instynktownym uderzeniem wpakował ją do siatki. 

Chorwaci szybko doprowadzili do wyrównania

Dość szybko po zmianie stron Chorwacji udało się wyrównać. Potężne uderzenie głową oddał Ivan Perisic, który z blisko 12 metrów pokonał w ten sposób Gondę. Część zasług za gola należy również do dogrywającego do niego Lovrena.

W 63 minucie potężne uderzenie z dystansu posłał Luka Modric, a piłka zmierzała niemal idealnie w samo okienko bramki Gondy. Golkiper Japończyków wyciągnął się jak kot i wybronił to uderzenie.

Jako że w regulaminowym czasie padł remis 1:1, oba zespoły powalczyły dodatkowe 30 minut dłużej o awans do ćwierćfinału w dogrywce. Tym samym w poniedziałek staliśmy się świadkami pierwszej w trakcie Mistrzostw Świata w Katarze dogrywki.

Najlepszą okazję do strzelenia gola w pierwszej części dogrywki miała Japonia. W 105 minucie mocny strzał z dystansu oddał Kaoru Mitoma. Livakoviciowi udało się jednak sparować ten strzał. Po zmianie stron widać było, że zespoły boją się już zaryzykować i powoli zmierzają ku rzutom karnym. Żadna ze stron gola już nie strzeliła, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne.

Strzelanie zaczął, a raczej próbował zacząć Minamino, ale uderzył fatalnie i golkiper obronił jego uderzenie. W odpowiedzi na to trafił Vlasic. Nie trafił także drugi z Japończyków – Kaoru Mitoma. Marcelo Brozovic uderzył natomiast w sam środek i po dwóch karnych to Ogniści prowadzili.

Dopiero Asano trafił dla Niebieskich Samurajów jako pierwszy. Zbyt nonszalancko podszedł natomiast do swojej jedenastki Livaja. Jego strzał wylądował na słupku. W czwartej serii bramkarz Chorwatów znów obronił, tym razem strzał Yoshidy. Konkurs rozstrzygnął Pasalic, który się nie pomylił. Zagwarantował tym samym awans do ćwierćfinału dla swojej drużyny. Pamiętajcie, że na naszej stronie znajdziecie darmowe typy bukmacherskie na wszystkie spotkania mundialu w Katarze.

Japonia – Chorwacja 1:1 (1:0) (1:3)

1-0 Maeda 43′

1-1 Perisic 55′