Sporą niespodziankę sprawiła Chorwacja, która w ćwierćfinale mundialu w Katarze wyeliminowała Brazylię. Canarinhos prowadzili już w dogrywce po bramce Neymara, ale to prowadzenie utracili. Petkovic doprowadził do wyrównania, a w rzutach karnych dużo lepsi już byli ogniści.

Obie drużyny ospałe na starcie

Brazylijczycy w trakcie pierwszego kwadransa zagrażali bramce Chorwatów głównie za sprawą indywidualnych akcji skrzydłowych. Próbował Vinicius Junior, w 20 minucie celnie uderzał Neymar, ale Livakovic pokonać się nie dał. Legalni bukmacherzy przed spotkaniem nie dawali Ognistym zbyt wielkich szans, a oni jak na złość skutecznie się bronili. 

Chorwacja imponowała przede wszystkim umiejętnym przesuwaniem linii i próbowała odgryzać się kontratakami. Mimo to na przerwę oba zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie, a kibice mogli być lekko rozczarowani brakiem klarownych akcji bramkowych. 

Livakovic bohaterem Chorwatów

Zaraz po zmianie stron zapachniało bramką. W 47 minucie groźny strzał oddał Vinicius, ale świetnie interweniował Livakovic. Parę minut później to znów golkiper Chorwatów wygrał pojedynek z rywalem, w tym przypadku Neymarem. W miarę upływu czasu to 27-latek wyrastał na największego bohatera tego spotkania. Raz za razem bronił on strzały Brazylijczyków i popisywał się znakomitymi interwencjami. 

Jak to bywa w przypadku Chorwatów, ich mecz w fazie pucharowej nie został rozstrzygnięty w regulaminowym czasie, dlatego zespoły nie zeszły do szatni, tylko zamieniły się stronami, żeby rozegrać dogrywkę.

Ogniści nie spuścili głów

Impas w meczu przełamał wreszcie Neymar, który w 105 minucie wyprowadził Brazylię na prowadzenie. Gwiazdor klepnął w polu karnym z Paquetą, minął defensorów i posadził na ziemi bramkarza. Dopiero wtedy oddał strzał pod poprzeczkę, który wywołał euforię radości. 

Brazylijczycy rozluźnili się, co wykorzystali skrzętnie rywale. Ogniści w 117 minucie przeprowadzili zabójczą kontrę, po której gola strzelił Petkovic. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od kolana jednego z defensorów, czym zmyliła skutecznie Alissona.

Konkurs rzutów karnych fatalnie rozpoczęli Brazylijczycy. Livakovic z łatwością obronił uderzenie Rodrygo. Chorwaci się nie mylili i to oni mogli cieszyć się z awansu, kiedy strzał Marquinhosa zatrzymał się na słupku. Zmierzą się w półfinale ze zwycięzcą pary Holandia – Argentyna, na którą to typy bukmacherskie znajdziecie na naszej stronie.

Chorwacja – Brazylia (0:0 dog. 1:1) (k. 4:2)

0-1 Neymar 105+1′

1-1 Petkovic 117′