W pierwszym meczu 26 kolejki francuskiej ekstraklasy zobaczymy wicelidera czyli zespół Monaco, który przed własną publicznością podejmować będzie Dijon, które obecnie zajmuje 12 miejsce w tabeli.
Podopieczni trenera Jardima mogą się pochwalić serią 10 spotkań bez porażki w lidze, w ostatniej kolejce pokonali w wyjazdowym starciu Angers. Mimo sporych osłabień kadrowych piłkarze z księstwa zdominowali ten mecz praktycznie od samego początku, wszystko zaczęło się od samobójczego trafienia Butelle w 10 minucie spotkania, jeszcze przed przerwą w pięknym stylu wynik podwyższył Jovetic. Po przerwie Monaco nie miało zamiaru zwalniać tempa czego konsekwencją było kolejne trafienie Jovetica, a wynik spotkania w  71 minucie ustalił Raggi. Dobry występ zaliczyła także defensywa Monaco z Kamilem Glikiem na czele, skutecznie rozbijali kolejne ataki piłkarzy Angers, którzy przez cały mecz potrafili oddać tylko jeden celny strzał na bramkę strzeżoną przez Seydou Sy.
Monaco do tej pory zgromadziło na swoim koncie 53 punkty strzelając przy tym 60 goli.
Dijon w ostatniej kolejce podejmowało przed własną publicznością ekipę Nice. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem choć nie brakowało akcji podbramkowych po obu stronach boiska. Na nudę w drugiej połowie zdecydowanie nie można narzekać, w 61 minucie ku uciesze kibiców zgromadzonych na stadionie, wynik meczu otworzył Tavares wyprowadzając ekipę gospodarzy na prowadzenie. Dijon z prowadzenia nie cieszyło się jednak zbyt długo, zaledwie 6 minut późnie to Nice prowadziło już 1:2 po golach Less’a Molou i Plea. Gospodarze nie planowali się poddać i do samego końca walczyli o pozytywny rezultat tego spotkania. W 77 minucie sędzie odgwizdał mocno kontrowersyjne przewinienie w polu karnym Nice, a jedenastkę pewnie wykorzystał Tavares. Klika minut później było już 3:2 dla Dijon a gola strzelił Kwon, który pojawił się na boisku w drugiej połowie spotkania i jak się okazało jego trafienie zapewniło drugi komplet punktów z rzędu dla ekipy prowadzonej przez trenera Dall’Oglio.

Absencje:
AS Monaco: Jorge (18/1 d), Traoré (3/3 m), Benaglio (3/0 g), Falcao (20/17)
Dijon FCO: Marié (18/1 m), Sammaritano (19/0 m), Xeka (15/2 m), Bouka Moutou (3/0 d)

Przewidywane składy:
Monaco: Subasić – Sidibe, Glik, Jemerson, Raggio – Fabinho, Tielemans – Lopes, Moutinho, Keita – Jovetić
Dijon: Reynet – Chafik, Yambere, Djilobodji, Haddadi – Balmont, Abeid, Amalfitano – Chang-Hoon, Tavares, Sliti

H2H:
Oba zespoły mierzyły się ze sobą zaledwie 3 razy w ramach rozgrywek Ligue 1, dwukrotnie lepsi okazali się piłkarze Monaco, a raz mecz zakończył się podziałem punktów. W rundzie jesiennej Monaco pewnie wygrało na wyjeździe z Dijon 1:4.

Monaco w tym meczu będzie sobie musiało ponownie radzić bez swojego najlepszego strzelca czyli Radamela Falcao, jednak zespoł z księstwa niejednokrotnie udowodnił już w tym sezonie, że mimo braku podstawowych zawodników potrafi wygrywać i robić to w przekonującym stylu. Monaco w tym sezonie zagrało 10 spotkań bez Kolumbijczyka z tego wygrali 7, zaliczyli dwa remisy i jedną przegraną.
Dijon to typowa drużyna własnego stadionu, na wyjazdach spisują się fatalnie, na 11 rozegranych spotkań wyjazdowych zdobyli zaledwie 5 punktów, strzelając przy tym 12 bramek i tracąc aż 31.
Naszym zdaniem nie będzie tutaj żadnej niespodzianki w meczu i Monaco pewnie pokona swojego dzisiejszego rywala, podtrzymując tym samym serią ligowych spotkań bez porażki.

NASZE TYPY NA TO SPOTKANIE:
Monaco wygra i meczu padnie over 1.5 gola po kursie @1.45 LVBET
Monaco handi -1 po kursie @1.79 Fortuna