AS Monaco rozgrywa bardzo słaby sezon. Drużyna nie radzi sobie w Ligue 1, a ostatnio zagrała zdecydowanie poniżej oczekiwań z Bragą w ⅛ Ligi Europy. Do odrobienia są aż dwie bramki, a w obecnej formie ciężko oczekiwać od drużyny Philippe Clementa odwrócenia losów tej rywalizacji. Futbol bywa jednak nieprzewidywalny, co udowodnił w środę Villarreal. Może nie należy zatem jeszcze skreślać gospodarzy?

Bezpłciowa gra w Bradze

Porażka w pierwszym meczu ⅛ Ligi Europy była jednym z najgorszych meczów AS Monaco w tym sezonie. Piłkarze Clementa zagrali bez zaangażowania i odpowiedniego poziomu koncentracji. Nie wykreowali sobie zbyt dużo sytuacji bramkowych i wyglądali, jakby nie zależało im zbytnio na tych rozgrywkach. Monakijczycy ostatnio są kompletnie bez formy, co uwidaczniają także rezultaty osiągane przez nich w lidze. Jedno zwycięstwo w ostatnich pięciu spotkaniach. Co ciekawe, odniesione w arcytrudnym spotkaniu wyjazdowym z Olympique Marsylią. Czyżby drużyna z Księstwa potrafiła się zmobilizować tylko przeciwko najsilniejszym rywalom?

Rozgrywki europejskie w tym sezonie są dla kibiców Bragi częstym powodem do radości. Zespół po raz pierwszy od sezonu 2015/16 awansował do ⅛, a ma ogromne szanse, by zajść jeszcze dalej. Wystarczy obronić dwubramkową zaliczkę z pierwszego spotkania. W lidze na walkę o miejsce na podium nie ma już raczej co liczyć. FC Porto, Sporting i Benfica odskoczyły już mocno, jednak czwarte miejsce jest zdecydowanie w granicach możliwości Czerwono-Białych. Zdecydowanym liderem drużyny jest Ricardo Horta, który w tym sezonie strzelił już 18 bramek we wszystkich rozgrywkach. Z Monaco nie trafił, ale rozegrał dobre spotkanie.

Do rywalizacji Braga przystąpi osłabiona brakiem kontuzjowanych Rogera Fernandesa, Jeana Gorby’ego i Sequeiry. Wszyscy ci zawodnicy odgrywali w tym sezonie raczej marginalną rolę, więc trener nie powinien z tego powodu zbytnio narzekać. W składzie AS Monaco absencji niewiele. Na pewno nie zagra Fabregas, który od ponad roku więcej czasu spędził na rekonwalescencji aniżeli grze. Oprócz niego nie wystąpi również Krepin Diatta. 

AS Monaco – SC Braga Kursy

W Księstwie Monaco wszyscy spodziewają się zwycięstwa gospodarzy. Kursy na to wynoszą ok. 1.55. Typ na remis wyceniany jest już dużo wyżej – ok. 4.20. Braga pewnie wygrała pierwsze spotkanie, ale legalni bukmacherzy dają jej małe szanse na zwycięstwo w rewanżu. Kursy na Bragę wahają się między 6.00 a 6.50.

AS Monaco – SC Braga Typy bukmacherskie

Oczekuję, że Monaco na własnym stadionie postawi się rywalom i powalczy o odwrócenie losów dwumeczu. Będzie o to niezwykle ciężko. Monakijczycy mają jednak na tyle jakościowych piłkarzy, że stać ich przynajmniej na odniesienie zwycięstwa na własnym stadionie i poprawienie humoru kibicom. Mój typ: Zwycięstwo AS Monaco z kursem 1.53 na LVBet. Bukmacher ma w ofercie atrakcyjny bonus powitalny. Dostęp do niego zyskacie z naszym kodem promocyjnym LVBet

Gospodarze nie należą do zespołów bramkostrzelnych. W ostatnich pięciu spotkaniach zdobyli tylko cztery bramki. Ich dorobek strzelecki w Ligue 1 także nie wygląda imponująco. Po 28 meczach mają na koncie 40 goli. Więcej strzeliły m.in. Lens, Montpellier, czy Strasbourg. Nie spodziewam się kanonady strzeleckiej ze strony Bragi, której głównym zadaniem będzie obrona dwubramkowej zaliczki. Typuję: Liczba goli Poniżej 2.5 z kursem 2.15. 

AS Monaco – SC Braga Gdzie Oglądać?

Transmisja spotkania będzie dostępna od godziny 18:45 na antenie Viaplay. 

[blok_bonus]

Zwiń
1. Gdzie znajdę inne typy na ten mecz? Na naszej stronie internetowej w zakładce Typy Dnia. 2. Który bukmacher oferuje najlepszy kurs na wygraną Bragi? Zdecydowanie Superbet – aż 6.50.