Pamiętacie program Fort Boyard, który kilka lat temu leciał w polskiej telewizji? Polegał on na wykonywaniu różnego rodzaju zręcznościowych czy logicznych zadań, a udział brał w nim między innymi Mariusz Pudzianowski czy gwiazdy szeroko pojętego show-biznesu. We francuskiej edycji sprawdził się niedawno Adil Rami i w nagrodę… wyleciał z klubu.

Ostatnie miesiące w życiu doświadczonego defensora są naprawdę „szalone”, ale mało w tym wszystkim sportu. Rami rozstał się z życiową partnerką, Pamelą Anderson, która oskarżyła go o przemoc domową. Według francuskich mediów, nie pojawiał się też na treningach w okresie przygotowawczym, tłumacząc się kontuzją. Rzekomy uraz nie przeszkodził mu jednak we wzięciu udziału w telewizyjnym show, gdzie jedną z konkurencji było „coś” przypominające zapasy w błocie.

To przelało czarę goryczy i szefowie Olympique Marsylia rozpoczęli procedurę rozwiązania wygasającego dopiero za dwa lata kontraktu z winy Ramiego. Jak twierdzą tamtejsze media, udało im się doprowadzić sprawę do końca i 33-latek formalnie nie jest już zawodnikiem OM. Chętnie w swoich szeregach widzieliby go właściciele klubów z MLS, więc prawdopodobnie tam były obrońca Sevilli czy Milanu będzie kontynuować karierę.

I pomyśleć, że niewiele ponad rok temu Rami wraz z kolegami świętował zdobycie złotego medalu na Mistrzostwach Świata w Rosji…