Argentyna – Nigeria godz 17:30

Ze zgrupowania wyjechał Leo Messi, który rozegrał 90 min w spotkaniu z Rosją.
Z kolei 87 minut rozegrał Sergio Aguero, minutę wcześniej zdobywając gola. Enzo Perez przebywał na boisko tyle samo czasu. Zawodnicy, którzy grali cały mecz: Romero, Pezzella, Mascherano, Otamendi, Kranevitter.

Przewidywany skład:
Bramkarz: Guzman / Romero
Emanuel Mammana, Federico Fazio, Emiliano Insua
Cristian Pavón, Éver Banega, Leandro Paredes i Alejandro Gomez
Diego Perotti, Paulo Dybala, Darío Benedetto

Edit: 15:05 MundoBoca podało taki skład:
Marchesín,
Mascherano, Pezzella, Otamendi (taka sama linia jak z Rosją)
Enzo Pérez, Banega, Lo Celso, Pavón
Dybala, Di María,
Aguero

W spotkaniu z Rosją wyglądało to nieźle, ale głównie za sprawą Aguero, który brał troszkę ciężaru na siebie i oczywiście Messiego. Ten drugi co prawda nie zagrał spektakularnego spotkania, ale otwierał kilkakrotnie drogę do bramki rywala.
Rosja jest ostatnio w dołku. A mimo to potrafili stworzyć ze dwie niezłe sytuacje. Przewagę miała Argentyna, na wygraną zasłużyli, ale jakoś super to nie wyglądało. Oczywiście większość akcji zaczynała się od Messiego. Jak już wspomniałem – jego dziś zabraknie.
Z kolei Aguero zapewne zagra nie więcej, niż 60 minut. Powinny być również zmiany w ustawieniu defensywnym.

Argentyna w eliminacjach bez Messiego:
Boliwia 2-0 ARG
ARG 0-1 Paragwaj
Peru 2-2 ARG
Wenezuela 2-2 ARG
Kolumbia 0-1 ARG
ARG 1-1 Brazylia
Paragwaj 0-0 ARG
ARG 0-2 Ekwador

Nigeria w piątek grała mecz eliminacyjny do MŚ. Wyszli dosyć rezerwowym składem (tylko obrona podstawowa i gk), bo mieli zapewnione pierwsze miejsce. Swoją grupę roznieśli w pył. 6 meczów, 4 wygrane, 2 remisy bilans 12-4 i 6 pkt przewagi nad drugą drużyną.

W tym spotkaniu może zabraknąć zgrania w ekipie Albicelestes. Tak jak we wczorajszym meczu reprezentacji Polski. Niby nie było źle, ale brakowało na pewno zrozumienia się wzajemnie, prostopadłe piłki „do nikogo” itd

Mecz rozgrywany na neutralnym terenie (Rosja)

NASZ TYP: Nigeria – bez remisu @ 4,60 LV BET

W meczach sparingowych nie lubimy obstawiać na faworytów, ale na underdoga… czemu nie 😉