Po pierwszym meczu w ramach ⅛ finału Ligi Mistrzów wydawało się, że szanse Realu Madryt na odrobienie strat i pokonanie Paris-Saint Germain w rewanżu są nikłe. Królewscy zostali przez rywali zmiażdżeni, nie oddali na bramkę Donnarummy ani jednego celnego strzału. Po trzech tygodniach od tamtych wydarzeń, postrzeganie tych dwóch drużyn zmieniło się niemal o 180 stopni. Paryżanie w lidze 2 z trzech meczów, a zespół wygląda na pozbawiony woli walki i kompletnie zdemotywowany. Królewscy natomiast pożerają w La Lidze kolejnych rywali i czują się niezwykle pewnie przed starciem rewanżowym.

Czy Real stać na odwrócenie losów rywalizacji?

Na przestrzeni stycznia i lutego Królewscy wyglądali na zespół chaotyczny i nieskuteczny. Negatywnie na formie drużyny odbiła się kontuzja Karima Benzemy, bez którego atak niemal nie funkcjonował. Francuz wrócił i niemal od razu zaczął strzelać gole, co widać po ostatnich wynikach. Benzema jest obecnie obok Viniciusa Jr. największą gwiazdą zespołu i jej najskuteczniejszym strzelcem. Luki Jovicia i Mariano nie należy w tym sezonie nawet rozpatrywać jako jego zmienników, bo łącznie nie są w stanie dać zespołowi tyle, co ⅓ Francuza. Jasne jest, że drużyna jest od niego niemal uzależniona, jak dawniej FC Barcelona od Leo Messiego.

Trudno określić, czy na ten moment Paryżanom brakuje motywacji, żeby starać się mocno w każdym meczu Ligue 1, zwłaszcza, że przewagę nad pozostałymi rywalami wciąż mają dużą. Porażkę z OGC Nice można w teorii zrzucić na karb braku zawieszonego za kartki Kyliana Mbappe i kontuzjowanych Hakimiego i Paredesa. W teorii, bo jednak patrząc na dostępnych piłkarzy, Paris-Saint Germain powinno dużo lepiej zaprezentować się na Allianz Rivierze. Goście zostali kompletnie przytłoczeni przez grających twardo i nieustępliwie podopiecznych Christophe Galtiera, którzy mogli wygrać nawet wyżej. 

Inicjatywa jest teraz po stronie Realu, ale trener Carlo Ancelotti zdaje sobie sprawę, że o awans nie będzie łatwo. Zwłaszcza że na boisku na pewno zabraknie kontuzjowanego Toniego Kroosa. Z powodu zawieszenia za kartki niedostępni dla włoskiego szkoleniowca będą także Casemiro i Ferland Mendy.

Więcej braków jest po stronie PSG, jednak zawodnicy tacy jak Sergio Ramos i Layvin Kurzawa nie odgrywali w tym sezonie istotnej roli w zespole. Dużo bardziej odczuwalny może być brak Paredesa, Herrery i przede wszystkim Achrafa Hakimiego. Marokańczyk w tym sezonie jest ostoją prawej strony defensywy. 

Real Madryt – PSG kursy

Piłkarze Ancelottiego mają atut gry na własnym stadionie. Mimo o to legalni bukmacherzy nie wskazują ich jako faworyta tego spotkania. Na dobrą sprawę patrząc po kursach, takowego nie ma. Typ na Królewskich to ok. 2.62, natomiast na Paris-Saint Germain 2.65. Wyższy jest kurs na remis, który wynosi między 3.50 a 3.75.

Real Madryt – PSG typy bukmacherskie

Szybko zdobyta przez Real bramka nadałaby kolorytu temu dwumeczowi i na nowo otworzyła losy tej rywalizacji. Paryżanie na pewno do meczu przystąpią dużo bardziej zmotywowani, aniżeli byli w ostatnich pojedynkach w Ligue 1. W końcu największym marzeniem włodarzy klubu jest triumf w Lidze Mistrzów. Spodziewam się, że gospodarze od początku meczu ruszą ostro na rywala, a wicemistrzowie Francji będą odgryzali się kontrami, w których znakomicie sprawdza się Mbappe. Mój typ: Liczba goli Powyżej 2.5 z kursem 1.65 na Fuksiarz. Bukmacher ma atrakcyjny bonus powitalny. Dostęp do niego zyskacie z naszym kodem promocyjnym Fuksiarz.

Królewscy muszą przede wszystkim jak najszybciej odrobić stratę z pierwszego meczu. Odpowiedzialność na to spada na znajdujących się w dobrej dyspozycji Benzemę i Viniciusa. PSG traci ostatnio gole w każdym meczu, dlatego spodziewam się, że na Estadio Santiago Bernabeu Real popisze się lepszą skutecznością niż w Paryżu. Mój drugi typ: real Madryt – liczba goli Powyżej 1.5 z kursem 2.07.

Real Madryt – PSG Gdzie Oglądać

Spotkanie rozpocznie się 9 marca o godzinie 21:00. Transmitowane będzie na antenie Polsatu Sport 1, a także na TVP 1.

[blok_bonus]

Zwiń
1. Który bukmacher oferuje najlepszy kurs na wygraną Realu Madryt? Zdecydowanie Fortuna – 2.62. 2. Kto będzie sędzią meczu? Spotkanie poprowadzi Holender Danny Makkelie.