W mniej słynnej parze półfinałowej dojdzie do starcia olimpijczyków z Marsylii z austriackim wytworem ze stajni Red Bulla. Zawodnicy trenera Rudiego Garcii mogą przeżywać pewne deja vu, albowiem w ćwierćfinale przyszło im się zmierzyć z niemiecką drużyną marki Red Bull pod nazwą RasenBallsport Leipzig, teraz zaś po raz kolejny muszą pokonać zespół napędzany przez międzynarodowy koncern napojów energetycznych. Ciekawe swoją drogą co by było, gdyby to RB Lipsk awansował… Arcyciekawe byłoby starcie RB Lipsk z Red Bull Salzburg tylko czy wtedy pan Dietrich Mateshitz (główny udziałowiec w RB GMBH) umiałby rozsądzić która z jego drużyn powinna wygrać? Czy na pewno o awansie decydowałby wyłącznie czynnik piłkarski? Zostawmy to pytanie bez odpowiedzi.

Marsylia walczy do końca

Wydawało się już, że w poprzedniej edycji RB Lipsk odprawi z kwitkiem francuską ekipą gdy po pierwszym meczu prowadzili 1-0 by do rewanżu przystępować jako zdecydowany faworyt do awansu (kurs ~1,25), a do tego już w 2 minucie wyszli na prowadzenie. Marsylia prędko zebrała się w sobie i już w 38 minucie prowadziła 3-1. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 5:2.
Wiedzieliśmy mnóstwo typów na awans (kurs ponad 3,50) czy też wysokie zwycięstwo Marsylii, więc może nie do końca było to niespodzianką w dalszej perspektywie.

Show… oczywiście z bramkami!

Po stronie Marsylii niewątpliwymi atutami będą indywidualności w postaci m.in. FLoraina Thauvina (31 meczów i 19 goli), Dmitriego Payeta 8 goli i 17 asyst w 37 meczach, czy niezwykle równo grających napastników Germaina 7 goli, Mitroglou 8 goli, Ocampos 9 goli, Njie 7 goli.
Wiedzą też jak strzelać w Lidze Europy, w 6 ostatnich meczach strzelili 13 bramek dodając do tego fakt, że ze swojego boiska domowego stworzyli twierdzę nie do pobicia w 8 meczach w LE  mimo, że nie zachowali czystego konta w 3 ostatnich spotkaniach, ciekawą opcją obstawienia byłoby zatem coś w stronę liczby goli.

Red Bull Salzburg w Lidze Europy w drodze do półfinału mierzył się z drużynami o bardzo wysokiej jakości (nieporównywalnej do Bragi, Bilbao czy Lipska), bowiem naprzeciw bykom z Austrii stanęli gracze Realu Sociedad, Borussii Dortmund oraz Lazio, czyli drużyny ultra ofensywne, strzelające w rozgrywkach krajowych worek bramek niemal w każdym meczu. Zawodnicy Salzburga, tworząc znakomite show w każdym dwumeczu, odprawili z kwitkiem każdy z wyżej wspomnianych zespołów tworząc statystykę bramek w 6 meczach 12:9, średnia goli na mecz – 3.5.
Nasza propozycja: Powyżej 2,5 gola @ 1,60

Niepisaną regułą jest, że mecze niedocenianych drużyn potrafią pozytywnie zaskoczyć każdego fana nie najbardziej komercyjnych drużyn, a mecz Marsylii z RB Salzburg wydaje się być idealny do potwierdzenia tej tezy.
W czwartkowy wieczór w Marsylii można spodziewać się sporo walki, dużo dobrej i otwartej gry, asysty Dimiego Payeta, co będzie zwieńczone overowym wynikiem. Za to trzymamy kciuki!