Sezon ligowy dla Leicester City jest praktycznie zaprzepaszczony. Drużyna znajduje się dopiero na 10 pozycji i nie ma zbyt dużych szans nawet na walkę o europejskie puchary. Słaba forma poszczególnych piłkarzy, a także długa lista kontuzji są głównymi przyczynami takiego stanu rzeczy. Lisy wciąż mogą powalczyć jednak w Lidze Konferencji Europy, gdzie na ich drodze w ćwierćfinale stoi PSV Eindhoven. Holendrzy rozgrywają bardzo dobry sezon i z pewnością nie będą łatwym rywalem.

Złapać rytm i regularność

Trudno rywalizować na równi z silnymi zespołami Premier League, gdy część składu od wielu tygodni jest niedostępna. Tak wygląda jednak smutna rzeczywistości Brendana Rodgersa w tym sezonie. Brakuje zwłaszcza lidera – Jamiego Vardy’ego, który większość czasu spędza ostatnio, lecząc urazy. Anglik ma na karku już 35 lat i niestety kibice do takiej sytuacji muszą powoli zacząć się przyzwyczajać. Pod jego nieobecność rolę lidera formacji ataku stara się na swoje barki wziąć Kelechi Iheanacho. Nigeryjczykowi niestety daleko do formy, którą prezentował w zeszłym sezonie. W obecnym jego dorobek to zaledwie siedem bramek i dziewięć asyst w 33 meczach. 

PSV jest w dobrej formie i może czuć się pewnie przed meczem z Leicester. Drużyna jest niepokonana od 5 lutego, a w tym czasie wygrała 10 z 13 meczów, strzelając rywalom aż 38 bramek. Liderem zespołu jest Cody Gakpo, który w tym sezonie zdobył już 17 bramek i zanotował 15 asyst. Wiele europejskich potęg liczy na ściągnięcie go latem. Problemem PSV jest gra w obronie. Holendrzy niekiedy rzucając się w wir akcji ofensywnych, zapominają nieco o zabezpieczeniu swoich tyłów, czego pokłosiem jest dość duża liczba traconych goli. W ostatnich tygodniach stracili oni trzy bramki w meczu ligowym z Twente i cztery w spotkaniu Ligi Konferencji Europy z FC Kopenhagą. 

W składach obu zespołów sporo braków przed nadchodzącym meczem. Trener Rodgers nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych: Bertranda, Ndidiego, Vardy’ego i Warda. Jeszcze gorzej pod tym względem prezentuje się lista kontuzjowanych zawodników w drużynie gości. Do Anglii piłkarze PSV polecieli bez Gutierreza, Mwene,, Obispo, Sambo i Thomasa. Niepewny jest także stan zdrowia Fode Fofany i Emmanuela van de Blaaka. Obaj Holendrzy od dłuższego czasu walczą z urazami i niewiele wskazuje na to, by mieli być dostępni na czwartkowy mecz. 

Leicester – PSV Eindhoven Kursy bukmacherskie

Faworytem pierwszego meczu zdaniem legalnych bukmacherów jest Leicester. Wpływ na to ma przede wszystkim atut gry na własnym stadionie. Kurs na zwycięstwo gospodarzy wynosi ok. 2.17. Typ na remis jest wyceniany na 4.60. PSV od ponad dwóch miesięcy nie przegrało meczu. Mimo to kursy na ich wygraną wynoszą ok. 3.20.

Leicester – PSV Eindhoven Typy bukmacherskie

Szansą dla Leicester na kwalifikację do przyszłej edycji Ligi Europy jest wygrana w Lidze Konferencji Europy. Jest zatem o co walczyć. Lisy mają świadomość tego, że rozgrywki europejskie mogą w tym momencie dać i więcej aniżeli ligowe zwycięstwa, dlatego spodziewam się w czwartek możliwie najlepszej wersji gospodarzy. Z drugiej strony będą mieli naprzeciwko siebie mocne PSV, dlatego typuję: Obie drużyny strzelą gola z kursem 1.62 na Superbet. Bukmacher ma atrakcyjny bonus powitalny. Dostęp do niego uzyskacie z naszym kodem promocyjnym Superbet.

Leicester na własnym stadionie nie zwykło przegrywać. Ostatnią porażkę u siebie Lisy zanotowały 19 stycznia w meczu z Tottenhamem. W kolejnych siedmiu spotkaniach nie pozwolili już rywalom odnieść zwycięstwa. Spodziewam się otwartego meczu z szybką wymianą ciosów, dlatego stawiam: Podwójna szansa i Powyżej 1.5 gola – 1/X i Powyżej 1.5 gola z kursem 1.70.

Leicester – PSV Eindhoven Gdzie Oglądać?

Transmisja spotkania dostępna będzie jedynie na antenie Viaplay. Początek meczu w czwartek o godzinie 21:00. 

[blok_bonus]

Zwiń
1. Gdzie rozgrywany jest mecz? Spotkanie odbędzie się na King Power Stadium w Leicester. 2. Gdzie znajdę inne typy na ten mecz? Na naszej stronie internetowej w zakładce Typy Dnia.