Napoli – Juventus 20:45
To już dziś! Mecz kolejki? – Nie. Mecz sezonu. Mecz o mistrzostwo, o legendarne Scudetto.
Mierzą się bowiem dwa najlepsze zespoły z Półwyspu Apenińskiego, Napoli konta Juventus. Najpiękniejszy futbol we Włoszech konta dominator ostatnich lat.

SYTUACJA SKŁADOWA:
Tutaj zdecydowanie w gorszym położeniu jest Juve. Na pewno nie zagra Mandżukić oraz Hoewedes. Co ciekawe także występ Gonzalo Higuaina stoi pod znakiem zapytania.
Znalazł się on w kadrze na ten mecz, ale w związku z kontuzją w postaci złamanego palca może rozpocząć ten mecz na ławce. Zabraknie również Lichtsteinera.
Do dyspozycji trenera Bianconerich pozostają takie nazwiska jak: Dybala, Pjanić, Cuadrado, Khedira czy Douglas Costa.

W zespole gospodarzy sytuacja wygląda znacznie lepiej. Na pewno zabraknie jedynie Ghoulama oraz Arkadiusza Milika.
Na boisku zobaczymy jutro najważniejsze ogniwa zespołu z południa Włoch – Mertens, Callejon, Insigne, Hamsik, Allan.

STATYSTYKI:
Napoli po czternastu kolejkach jest liderem Serie A i w tej lidze nie zaznali jeszcze goryczy porażki. 14-2-0, ten bilans z pewnością robi wrażenie. 35 strzelonych bramek (druga ofensywa ligi po Juventusie) oraz 9 straconych (pierwsza defensywa ex aequo z Romą)
Jeśli chodzi o statystykę BTTS to u Napoli wygląda to 50/50. 3/6 btts w meczach domowych oraz 7/14 ogólnie.

Juventus także spisuje się w tym sezonie naprawdę nieźle, ale bilans 11-2-1 daje im na tę chwilę tylko trzecie miejsce. 40 bramek ustrzelonych oraz 14 straconych. Warto jednak zwrócić uwagę, że Stara Dama grając na wyjeździe prezentuje niezwykle ofensywny i otwarty futbol – średnio 4,8 bramki na mecz oraz tylko jeden mecz bez bramek z obu stron.

H2H: Ostatnie 10 meczów – 3:2, 1:1, 3:1, 2:1, 1:0, 2:1, 3:1, 1:3, 2:3, 2:0 – a więc tylko dwa razy BTTS nie został pokryty.

PRZEWIDYWANIA:
Ok, zgoda, z racji wagi spotkania ten mecz może wyglądać bardzo nieprzewidywalnie i mimo iż uważam, że raczej nie zobaczymy gradu bramek i szalonego meczu to bardzo dużo przemawia za naszym typem. Uważam bowiem, że już w pierwszej połowie ujrzymy chociaż jedną bramkę. Niezależnie po czyjej stronie zostanie zapisana to druga drużyna nie będzie miała nic do stracenia. Obie grają tylko o zwycięstwo, o prestiż, o dominację we Włoszech. Obie ekipy mają ogromne argumenty po stronie ofensywnej, z defensywą natomiast w tym sezonie bywa różnie. Napoli straciło naprawdę sporo głupich bramek w Lidze Mistrzów, a Juventus z kolei w Serie A.
Kolejnym ważnym argumentem jest to, że widzę w tym meczu wiele stykowych akcji i agresywnych wejść co może się skończyć karą w postaci rzutu karnego. Znamy bowiem temperament Włochów, zwłaszcza gdy stawka jest tak wielka.

Wiele osób widzi w tym spotkaniu zwycięstwo Neapolu m.in. z racji na osłabienia Juventusu, ale kurs na to jest niezbyt atrakcyjny.
Nawet jeśli ekipa Azzurrich strzeli pierwsza to Juve nie złoży broni. Wystarczy przypomnieć sobie ostatni mecz z Sampdorią.

Spotkanie dwóch najlepszych ofensyw ligi.

TYP: Obie drużyny strzelą (Btts)
Kurs: 1.72


Malaga – Levante 21:00

Nie powinno być zaskoczeniem, że Malaga niezbyt mocno nastawiała się na puchar, gdyż zajmują jedno z trzech ostatnim miejsc. Muszą się skupić na utrzymaniu z lidze, zamiast marzyć o finale Copa del Rey.
Malaga zaczęła grać w piłkę odkąd dostali wsparcie od kibiców, którzy zorganizowali super doping miesiąc temu w spotkaniu z Celtą Vigo. Wygrali 2-1. Bez fajerwerków, ale i tak mecz w ich wykonaniu zasłużył na miano najlepszego w sezonie. Tydzień później przegrali na wyjedzie z mocnym Villarrealem i wcale nie byli dużo słabsi. Po przerwie reprezentacyjnej ograli u siebie Deportivo La Coruna, które po zmianie trenera gra fajną piłkę. A tydzień temu przegrali z Realem Madryt 2-3 na Santiago Bernabeu gdzie nie obyło się bez kontrowersji. Momentami Malaga była lepsza od Los Blancos i dzięki temu spotkaniu nie mam wątpliwości, że powoli wracają na właściwe tory. Czego nie można powiedzieć o Levante, które co prawda nie przegrywa ostatnio dużo spotkań, ale głównie dzięki… szczęściu. Ostatni dobry mecz zagrali we wrześniu. W spotkaniu poprzedniej kolejki wszystko się skumulowało, szczęście tym razem nie pomogło, i przegrali na własnym stadionie 0-5 z Atletico Madryt. Mogło być wyżej!
W tym momencie Boquernones są w lepszej formie i zapewne ponownie będą mogli liczyć na kibiców, bo to w dużej mierze dzięki nim zaczęli się podnosić z kolan!
W tym momencie pozycje w tabeli nie mają znaczenia. Levante miało świetny początek sezonu, potem zaczęli grać coraz słabiej. Z kolei Malaga na odwrót – początek słaby, teraz zaczyna się coś dziać.
Malaga odpadła z Pucharu Króla, jednak nie będę brał pod uwagę domowego remisu z II-ligowcem jako że zagrali zupełnie innym składem, niż ma wystąpić w lidze.
Z kolei trener Levante nie rotował aż tak mocno i w lidze zobaczymy kilku zawodników, którzy wystąpili we wtorek w CdR.

SYTUACJA KADROWA

Michel, trener Malagi ma mały problem na lewej stronie obrony gdyż brakuje Juankara i Ricca, ale nominalny ŚO – Diego Gonzalez w miarę nieźle się spisał na tej pozycji w zastępstwie Juankara w ostatnim meczu i prawdopodobnie tym razem mecz na LO zacznie już od pierwszej minuty.

W Levante zabraknie Robera – podstawowego ŚO oraz podstawowego defensywnego pomocnika – Lerma. Osłabieniem będzie również brak Cheick’a Doukoure’a, który ostatnio łapał formę, dzięki czemu dostał szansę na dwa pełne mecze.

TYP: Wygrana Malagi @ 1,77


Propozycja do kreowania własnego kuponu. Można dodać coś swojego, odjąć coś z naszych propozycji, jeśli osobiście nie czujecie danego typu.

Jako że dziś piątek przypominamy o braku podatku na Totolotku dzięki GRAM GRUBO