Koszmaru Lorisa Kariusa ciąg dalszy. Kiedy wydawało się, że po zmianie barw klubowych złe demony zostały już za niemieckim bramkarzem i teraz będzie tylko lepiej, on właśnie… znowu to zrobił.

Broniący aktualnie barw tureckiego Besiktasu golkiper wpuścił kuriozalnego gola w spotkaniu Ligi Europy przeciwko Malmoe. Niemiec źle obliczył tor lotu piłki dośrodkowanej przez zawodnika gospodarzy, która – po odbiciu od pleców defensora tureckiej drużyny, Canera Erkina – wpadła do jego bramki. Centrostrzał pierwsza klasa!

https://twitter.com/hupeaircut/status/1047942268336988161

25-latek w ostatnich kilkunastu miesiącach przeżywał naprawdę fatalny okres. Seria jego błędów naraziła jego były klub, Liverpool między innymi na porażkę w finale Ligi Mistrzów, w którym to lepsi okazali się być wówczas zawodnicy Realu Madryt. Niemiec doznał wówczas wstrząśnienia mózgu, a po meczu otrzymywał pogróżki – grożono mu nawet śmiercią. Po końcowym gwizdku golkiper przeprosił wszystkich fanów Liverpoolu i przyznał, że krótko mówiąc zawalił to spotkanie – Przegrałem mecz i bardzo mi przykro z tego powodu. Przepraszam wszystkich. Biorę winę na siebie. Gdybym mógł cofnąć czas, zrobiłbym to. Doskonale zdaję sobie sprawę, że zawiodłem. To boli – wyznał wówczas były reprezentant niemieckich młodzieżówek.

Przed rozpoczęciem tego sezonu podjęto więc decyzję o tym, że lepiej dla wszystkich będzie, jak Karius poszuka sobie nowego klubu. Ostatecznie były zawodnik Mainz trafił do tureckiego Besiktasu, gdzie do tej pory zbierał naprawdę dobre noty. Niestety dla niego – dziś po raz kolejny nie popisał się i cały piłkarski świat będzie mówił o jego kolejnej wpadce.

Ostatecznie spotkanie Malmoe FF – Besiktas zakończyło się wygraną gospodarzy 2:0. Drugiego gola w tym meczu strzelił z rzutu karnego niezwykle doświadczony Markus Rosenberg i trzy punkty zostały w Szwecji. Sytuacja w grupie I po drugiej serii gier jest więc niezwykle ciekawa – wszystkie cztery drużyny mają na swoim koncie po trzy punkty. Oprócz Malmoe i Besiktasu, o awans z tej grupy walczą też Saproborg i Genk.

Alternatywne video: