Choć Barcelona pokonała w dzisiejszym ligowym meczu Sevillę, kibice Dumy Katalonii nie opuszczali stadionu w szampańskich nastrojach. Wszystko ze względu na kontuzję Leo Messiego, który był zmuszony zejść z boiska już w 26. minucie spotkania.

Reprezentant Argentyny nabawił się urazu łokcia. Według najnowszych doniesień uszkodził on więzadła w ręce i czeka go 2-4 tygodniowa przerwa. Oznacza to, że najlepszy zawodnik Barcelony nie zagra między innymi w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Interowi Mediolan, jak i w hitowym starciu z Realem Madryt.

https://twitter.com/J_Krecidlo/status/1053753809351131136

Jeszcze z Messim w składzie Barcelona wyszła dziś szybko na prowadzenie 2:0 z Sevillą – wynik spotkania otworzył Coutinho, a potem na listę strzelców wpisał się właśnie Argentyńczyk.

W drugiej części gry gola na 3:0 strzelił z rzutu karnego Luis Suarez, ale goście nie odpuszczali i Pedro Sarabia zanotował trafienie na 1:3 z perspektywy Sevilli. Kiedy wydawało się, że bramka na 4:1 autorstwa Ivana Rakiticia będzie ostatnią w tym meczu, w samej końcówce na 2:4 strzelił Muriel i właśnie takim rezultatem zakończyło się to spotkanie.

Dzięki tej wygranej Blaugrana wróciła na fotel lidera La Liga. Barcelona po dziewięciu rozegranych kolejkach ma punkt przewagi nad rewelacją tego sezonu, Alaves i dwa oczka więcej od dzisiejszego rywala, Sevilli. Real Madryt po dzisiejszej porażce z Levante ma cztery punkty straty do Dumy Katalonii.