Gwiazda futbolu, która… nie lubi futbolu. ”Wolę obejrzeć mecz koszykówki”

0

Carlos Vela w tym sezonie MLS: 23 gole + 15 asyst
Ibrahimović: 16 goli + 3 asysty

“Lubię grać w meczach, ale kiedy spotkanie się kończy, nie interesuję się tym sportem. Mogę rozmawiać o wszystkim, ale nie o piłce. Nie lubię tego. Tysiąc razy bardziej wolę obejrzeć mecz koszykówki czy dobry film”

Carlos Vela miał wszystko, żeby zostać czołowym piłkarzem na świecie. Jako nastolatek trafił do Arsenalu, gdzie wiązano z nim ogromne nadzieje. Być może byłoby mu łatwiej osiągnąć poziom Messiego czy CR, gdyby tak zwyczajnie lubił sport, który uprawia.

Vela zdradził też, że jego ulubionym zajęciem w wolnym czasie jest… spanie. Lubi też gry wideo, oczywiście niezwiązane z piłką nożną. “Jestem bardzo leniwy” – szczery człowiek!

Po latach spędzonych w Realu Sociedad, rok temu Vela przeniósł się do Los Angeles FC. 30-latek wręcz bawi się w rozgrywkach MLS. W dotychczasowych 51 meczach strzelił 37 goli i dorzucił 20 asyst. Został tym samym najlepszym meksykańskim strzelcem w historii tej ligi.

Choć Vela ma na swoim koncie 72 występy w reprezentacji Meksyku, przez lata nie występował w drużynie narodowej. Brakowało mu motywacji, a gdy już wrócił do kadry, został zawieszony na kilka miesięcy za imprezowanie po jednym z towarzyskich meczów.

– W Meksyku wszyscy mnie śledzą, nie czuję się zrelaksowany. Brakuje mi spokoju – tłumaczył odrzucanie powołań od kolejnych selekcjonerów.

Vela to oczywiście nie jedyny piłkarz, który wyczynowe uprawianie piłki nożnej traktuje jako pracę i sposób na zarabianie pieniędzy. Do tego grona należy wielu wybitnych napastników, w tym między innymi Christian Vieri, który marzył o karierze… krykiecisty.

– Futbol nigdy nie był moją pasją. Kochałem grę w krykieta, chciałem zostać najlepszym zawodnikiem na świecie w tej dyscyplinie – stwierdził „Bobo”. – Nie lubię piłki nożnej i całej otoczki związanej z tym sportem. Dla mnie to tylko praca – wyznał z kolei Gabriel Batistuta, wieloletni snajper reprezentacji Argentyny.

Podobne podejście ma napastnik (jeszcze) Interu Mediolan, Mauro Icardi. – To tylko sport. Po prostu gram w piłkę i to wszystko. Nie oglądam meczów, nie śledzę wyników. Nie interesuje mnie to – powiedział w jednym z wywiadów.

Chcę więcej takich tekstów Zawód: Typer | #CiekawoZTka

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o