Cracovia vs Termalica

Aby Cracovia spadła z ligi, musiałaby nastąpić korelacja kilku zdarzeń:
– przegrana każdego meczu do końca sezonu,
– zmartwychwstanie drużyn z Nowego Sącza i Niecieczy w postaci wygranej w 6 kolejnych spotkaniach,
– dymisja Gianniego Infantino z pozycji szefa FIFA i zastąpienie go Zdzisławem Kręciną
– przybycie na naszą piękną planetę obcych z innej galaktyki, na eliminacje do programu Master Chef
Wszystkie wyżej wspomniane wydarzenia musiałyby nastąpić w stosownie wymienionej kolejności.
Cracovia, jako zespół za dobry na grupę spadkową i za słaby na grupę mistrzowską, pod wodzą Michałą Probierza może dokonywać stosownej selekcji zespołów, które w naszej Ekstraklasie mają jeszcze coś do roboty oraz na te, które czeka jedynie I liga. Urwanie punktów zespołowi z Krakowa może stanowić stosowny wyznacznik na tym wyjątkowym papierku lakmusowym Ekstraklasy jakim jest Cracovia.
Ze strony Cracovii nie zobaczymy z pewnością Damiana Dąbrowskiego (3/0), oraz Niko Datkovica (3/0), zaś w Termalice do dyspozycji trenera Jacka Zielińskiego są wszyscy zawodnicy. Pytaniem podstawowym w kontekście składów jednak jest, czy trener Michał Probierz, w obliczu komfortowej ligowej sytuacji zdecyduje się na danie większej ilości szans takim zawodnikom jak Pestka, Dimun czy Wdowiak.
Termalica jest w fatalnej formie. Na 10 ostatnich gier przegrała aż 6 razy, remisując dwa spotkania i tyle samo wygrywając (paradoksalnie właśnie zwyciężając jedno z nich z Cracovią u siebie). W meczach Słoników jednak, dzieje się naprawdę sporo. W ciągu tych 10 meczów ani razy nie zanotowano wyniku 0:0, zaś obejrzano aż 30 goli.

Cracovia na 10 ostatnich spotkań zwyciężyła pięciokrotnie, 3 razy notując remis i tylko 2 spotkania przegrywając (w tym we wcześniej już wspomnianym wydarzeniu z Termalicą). Bilans 12:8 pokazuje, że Cracovia umie strzelać, ale często również traci koncentracje dając sobie strzelić bramki. W 8 spotkaniach bezpośrednich pomiędzy tymi drużynami padło 25 goli, 4 razy notowany był wynik over 2.5. Bruk-Bet ma sposób na Cracovie, ponieważ w tych 8 spotkaniach zanotował aż 5 zwycięstw, remisując 2 razy a przegrywając tylko raz. Biorąc pod uwagę wyżej wymienione okoliczności, albo Cracovia pokaże Termalice miejsce w szeregu, albo Termalica w sposób heroiczny wykaże się w walce o utrzymanie. Typ 12, gospodarz strzeli minimum 2 bramki ( Cracovia trafiła u siebie minimum 2 razy w 8 razy w 10 ostatnich spotkaniach).

Czy tym razem również uda się w jakiś sposób zaskoczyć Cracovie tak jak stało się to pod koniec marca?

Jagiellonia – Wisła Kraków

Spotkanie w Białymstoku w 33 kolejce Ekstraklasy to klasyczny pod koniec sezonu przykład meczu drużyny, która nadal o coś gra w piłkę, z ekipą, która spełniła cel na obecny sezon i nie rywalizuje już z nikim i o nic. Jagiellonia musi dotrzymywać tempa Lechowi i Legii, jeśli na poważnie myśli o dokonaniu czegoś wielkiego, w postaci zwycięstwa w Ekstraklasie. Podejmując drużynę Wisły Kraków u siebie, mogą ten mini-cel spełnić w dość łatwy sposób. W drużynie z Krakowa zabraknie Vullneta Bashy (13/0), Arkadiusza Głowackiego (17/0),  Macieja Sadloka (28/0), w Jagielloni zaś wszyscy zdrowi, silni i zmobilizowani do walki. Drużyna Jagielloni nie zremisowała w 16 ostatnich spotkaniach. Na 10 ostatnich gier wygrała 6 a przegrała 4 z bilansem 18:14, over 2.5 zanotowano 6 razy. Wisła na 10 ostatnich gier wygrała 3 razy, zremisowała 4 razy i przegrała 3 razy. Bilans 11:10.W meczach pomiędzy Jagiellonią a Wisła z reguły wygrywa gospodarz, taka sytuacja miała miejsce w 7 na 10 ostatnich bezpośrednich starć obu drużyn. Drużyna z Białegostoku nie może sobie pozwolić na stratę jakichkolwiek punktów, dlatego w starciu z Wisłą powinna zwyciężyć pewnie, overowo 2.5, i wygrać obie połowy. Szczególnie warto zwrócić uwagę na niesamowicie mocne końcówki spotkań Jagielloni, ponieważ po 76 minucie meczu strzelili oni aż 14 bramek, a ogólnie w drugich połowach trafili 30 razy, zaś w pierwszych 19. Jagiellonia w drugiej połowie potrafi pożreć każdego rywala, czasem nawet dokonując niemożliwego w takim właśnie stylu…