Niesamowity przebieg miało dzisiejsze spotkanie Borussii Dortmund z Augsburgiem. Goście byli o krok od wywiezienia najpierw trzech, a potem choćby jednego punktu z trudnego terenu, ale koniec końców skończyli z zerowym dorobkiem. A wszystko przez rewelacyjny występ napastnika gospodarzy, Paco Alcacera.

Mecz lepiej rozpoczęli zawodnicy Augsburga, którzy za sprawą Finnbogasona wyszli na prowadzenie w pierwszej połowie meczu. Potem wyrównał trzy minuty po wejściu na boisko Paco Alcacer, ale chwilę później goście znowu wyszli na prowadzenie po bombie z lewej nogi Maxa. To jednak nie był koniec emocji w tym starciu.

Augsburg prowadził więc 2:1 i miał kilka niezłych sytuacji na podwyższenie wyniku, ale znowu golkipera gości pokonał Paco Alcacer. Borussia wykorzystała gapiostwo defensorów drużyny przeciwnej, którzy szykowali się do obrony rzutu wolnego i po szybkim wznowieniu gry znowu doprowadzili do remisu.

Przy 2:2 to gospodarze przejęli inicjatywę i atakowali, co bramką na 3:2 okrasił kolejny z rezerwowych, Mario Goetze. Kiedy wydawało się, że trzy punkty zostaną w Dortmundzie, po rzucie rożnym do remisu doprowadził Gregoritsch. Ale to jeszcze nie koniec!

W ostatniej akcji meczu Paco Alcacer podszedł do rzutu wolnego, który został podyktowany po bezmyślnym faulu Gordovy. Nie najlepiej w tej sytuacji zachowali się zawodnicy ustawieni w murze, którzy – nie wiedzieć czemu – rozbiegli się w różne strony, a piłka uderzona przez byłego napastnika Barcelony trafiła do siatki. Siedem bramek, wielkie emocje i kapitalny występ Paco Alcacera – to wszystko znalazło się dziś w meczu Borussii z Augsburgiem!