Ostatnio w mediach głośno było o sprawie Ardy Turana, który narobił sobie sporo kłopotów i wylądował w areszcie, a za jego zachowanie grozi mu kilkanaście lat więzienia. Problemy z prawem ma też – nie po raz pierwszy zresztą – były napastnik Lecha Poznań, Nicki Bille Nielsen.

Duńczyk został właśnie aresztowany przez policję w Kopenhadze. Były piłkarz Kolejorza groził bronią jednej z napotkanych osób, a także zachowywał się agresywnie i niestosownie. Koniec końców trafił do aresztu – poinformowała telewizja TV3 Sport.

To nie pierwszy raz, kiedy Nielsen ma kłopoty z prawem. Pół roku temu został aresztowany w Monako, gdzie pobił kobietę i posiadał przy sobie kokainę. Został wówczas ukarany grzywną w wysokości 3000 euro i spędził miesiąc w więzieniu.

30-latek od niedawna jest zawodnikiem duńskiego zespołu Lynbyrg BK. Włodarze klubu chcieli mu pomóc w poprawieniu wizerunku, ale – jak widać – nic z tego. Teraz wydali oświadczenie, w którym piszą że jak najszybciej chcą z nim rozwiązać kontrakt.

– Nicki Bille naruszył wartości oraz zasady etyki i moralności do tego stopnia, że nie jest godzien reprezentować naszego klubu. Granica została przekroczona i wyciągniemy z tego konsekwencje. Chcemy jak najszybciej spotkać się z piłkarzem i jego menedżerem, a następnie poinformować ich o rozwiązaniu kontraktu – stwierdzili przedstawiciele klubu w specjalnym oświadczeniu.

30-latek w barwach Lecha Poznań rozegrał na poziomie LOTTO Ekstraklasy 32 mecze, w których strzelił cztery gole. Później nie przebił się w greckim Panionosie, a teraz chcą go wyrzucić z Lynbyrg BK. To koniec jego kariery na profesjonalnym poziomie?