Arsenal – Chelsea, 20:45
Transmisja: Canal+Sport

Londyn to chyba najbardziej piłkarskie miasto świata, pięć klubów na poziomie Premier League oraz kilkanaście w niższych angielskich rozgrywkach, a wśród nich takie marki jak: QPR, Fulham, Millwall czy Charlton. Derby więc to nie rzadkość, ale na te konkretne derby, między Chelsea i Arsenalem, czeka pół piłkarskiego świata.

Trzeba przyznać, że nowy rok wita nas bardzo konkretnie. Zapewne niektórzy jeszcze nie zdążyli ochłonąć po szaleństwach sylwestrowej nocy, ale na pewno nie dotyczy to zawodników Premier League – tam gra się niemal bez przerwy. Już dziś na The Emirates Stadium czeka nas klasyk nad klasyki. Czy The Blues wskoczą spowrotem na drugie miejsce w tabeli? Czy Kanonierzy po dość przeciętnych spotkaniach zmobilizują się na derby? Zapraszamy do naszej analizy przedmeczowej!

SYTUACJA ARSENALU:
Tak jak pisaliśmy wyżej, podopieczni Arsena Wengera mają za sobą parę spotkań poniżej oczekiwań. Ostatnia wpadka na The Hawthors nie była z pewnością wynikiem nadzwyczajnego pecha, czerwonej kartki czy nieuznanych goli. Trzeba powiedzieć sobie jasno – Kanonierzy zagrali naprawdę słaby mecz i kto wie czy gdyby nie gol samobójczy to nie wróciliby z tego wyjazdu bez jakiegokolwiek punktu. Statystyki tego meczu były jednak wyrównane, obie drużyny miały swoje szanse i remis to sprawiedliwy rezultat, ale czy wielki Arsenal nie powinien wstydzić się z remisu z przedostatnią drużyną ligi?
Sytuacja The Gunners nie jest komfortowa, oczywiście nie jest także tragiczna, ale wiemy doskonale jakie cele przed każdym sezonem stawia sobie ten zespół. O Mistrzostwie Anglii nie ma co wspominać, ale przy obecnej formie Chelsea, United, Tottenhamu i Liverpoolu ciężko nawet liczyć na europejskie puchary. Szóste miejsce, 38 punktów na 63 możliwych i bilans bramkowy 38-26 to coś co bardzo ciężko uznać za dobry wynik jeśli chodzi o taką markę.

SYTUACJA CHELSEA:
Tu wygląda to znacznie lepiej, bardzo prawdopodobne, że po tym sezonie Londyn będzie niebieski, ale cała Anglia mimo iż także niebieska to w nieco jaśniejszych odcieniach. Dystans do City jest ogromny i wydaję się, że celem Chelsea będzie zajęcie drugiego miejsca. Ich ostatnie dwa pojedynki to pokaz siły i dość długo wyczekiwany powrót do formy – wygrana z Brighton 2:0 okraszona była bardzo dobrą grą The Blues – świetna organizacja taktyczna, wiele szans na bramkę oraz dominacja niemal przez cały mecz. Nieco więcej szczęścia i wynik byłby bardziej okazały, ale podopieczni Antonio Conte bardzo szybko wyciągneli wnioski i w ostatnim spotkaniu roku rozgromili Stoke aż 5:0.  Goście nie mieli w tym spotkaniu absolutnie nic do powiedzenia i zostali zmiażdżeni, a wygraną pięcioma oczkami to najłagodniejszy wymiar kary.

ABSENCJE:
Tutaj zdecydowanie więcej powodów do zmartwień ma Arsene Wenger.
W ostatnim pojedynku z West Bromem lekkich kontuzji doznali Kolasinac oraz Koscielny.
Drugi z wyżej wymienionych ma szanse na występ, ale tak jak w przypadku Ozila nie jest ona zbyt duża.
W składzie Kanonierów na pewno zabraknie natomiast Nacho Monreala, Oliviera Giroud oraz Aarona Ramseya i trzeba przyznać, że tak poważne osłabienia mogą wpłynąć na wynik dzisiejszych derbów.
Antonio Conte z kolei absencjami nie musi się martwić. Poza grą zostają tylko pauzujący od długiego czasu David Luiz oraz Charly Musonda.

NASZE PRZEWIDYWANIA:
Przede wszystkim są to derby, a jak wiadomo – derby zawsze rządzą się swoimi prawami.
Przeciętna forma Arsenalu oraz poważne osłabienia to coś co z pewnością pozwalałoby sądzić, że szala szans przechylona jest nieco bardziej na stronę przyjezdnych, jeśli jednak weźmiemy pod uwagę ogromną mobilizację, którą wykazują się Kanonierzy w najważniejszych meczach i to, że taktyka Wengera zdecydowanie nie leży Antonio Conte to dojdziemy do wniosku, że bardzo ciężko wskazać faworyta tego spotkania. Wobec powyższych wniosków najrozsądniejszym wyjściem wydaje się być obstawienie bramek po obu stronach – dość szybkie trafienie powinno otworzyć mecz gdyż obie drużyny nie mogą pozwolić sobie na stratę punktów, a przegrane derby będą oznaczały olbrzymią falę krytyki wylaną na zespół z każdej strony.

Nasza propozycja: Obie drużyny strzelą @1.52