Bayer Leverkusen – TSG Hoffenheim, 15:30
Propozycja: obie drużyny strzelą gola i liczba goli będzie większa niż 2.5, 1.59, Fortuna

Około dwa miesiące musieli czekać kibice Bayeru Leverkusen, by ich ulubieńcy zaczęli grać na poziomie, do którego przyzwyczaili w poprzednim sezonie. Szkoleniowiec Heiko Herrlich najwyraźniej w końcu dotarł do piłkarzy i zespół wreszcie korzysta z ogromnego potencjału w ataku. Ostatnie dwa mecze to popis formacji ofensywnej „Aptekarzy” – najpierw Bayer rozbił na wyjeździe 6:2 rewelacyjny Werder Brema, a potem pokonał 5:0 Borussię Moenchengladbach w Pucharze Niemiec. Wszystko wskazuje więc na to, że w weekend fani zobaczą kolejny festiwal goli, bo rywalem zespołu będzie TSG Hoffenheim. Piłkarze Juliana Nagelsmanna strzelają w tym sezonie ligowym średnio dwa gole w każdym meczu i tracą ponad jednego. Nie bierze się to oczywiście z przypadku – szkoleniowiec zespołu preferuje ofensywne nastawienie i w pierwszej kolejności chce, by jego gracze atakowali. Sobotnia potyczka powinna więc obfitować w dużo goli.

 

Schalke 04 – Hannover 96, 15:30
Propozycja: poniżej 2,5 gola w meczu, 2.00, Fortuna

Edit: Do 55 minuty 0:0. Na koniec 3:1. Szkoda, szkoda.

Ze zmiennym szczęściem radzą sobie w ostatnim czasie podopieczni Domenico Tedesco. Z jednej strony potrafili zremisować na wyjeździe z RB Lipsk 0:0 czy pokonać po rzutach karnych FC Koeln w Pucharze Niemiec, a z drugiej – przytrafiła im się porażka 0:2 z Werderem Brema u siebie. Schalke jest jeszcze dalekie od optymalnej formy, ale w meczach z udziałem tego zespołu nie zmienia się jedno. Pada niewiele bramek, bowiem już od 10 spotkań na przestrzeni 90 minut kibice nie zobaczyli więcej niż dwóch goli. To wynika oczywiście ze skrajnie defensywnego stylu gry zespołu oraz kiepskiego ataku. Najlepsi strzelcy zespołu mają bowiem po… jednym golu w lidze. Fajerwerków w ofensywnie nie pokazuje także Hannover, który spośród dziewięciu spotkań wygrał w Bundeslidze tylko jedno, a na wyjazdach strzelił raptem sześć goli w pięciu meczach.

 

VfL Wolfsburg – Borussia Dortmund, 15:30
Propozycja: Borussia wygra a w meczu padnie powyżej 1,5 gola, 2.13, Fortuna

Lucien Favre błyskawicznie znalazł wspólny język z piłkarzami Borussii Dortmund i skutecznie przekazuje im swoją wiedzę oraz spojrzenie na futbol. Szwajcar słynął już od dawna ze świetnego warsztatu taktycznego, a jego drużyny grały kombinacyjnie i efektownie. Nie inaczej jest na Signal Iduna Park – BVB jest liderem tabeli i choć w ostatnim meczu przydarzył się pechowy remis 2:2 z Herthą, to wcześniej ekipa Favre’a wygrała z Bayerem 4:2, Augsburgiem 4:3, 4:0 ze Stuttgartem i aż 7:0 z Norymbergą. Tym razem ich rywalem będzie Wolfsburg, który choć miał niezły początek sezonu, to dość szybko spuścił z tonu. Aktualnie podopieczni Bruno Labbadii plasują się na dziesiątej pozycji z dorobkiem 12 punktów. Spośród ostatnich pięciu potyczek wygrali tylko jedną, 3:0 z beniaminkiem z Duesseldorfu. Wcześniej nie sprostali między innymi Bayernowi Monachium (1:3) czy Werderowi Brema (0:2).

 

Hertha BSC – RB Lipsk, 18:30
Propozycja: obie drużyny strzelą gola, 1.60, Fortuna

Mecze z udziałem Herthy w poprzednich sezonach nie należały do najciekawszych. „Stara Dama” grała zdyscyplinowany i toporny futbol, czego efektem były nudne mecze. W tym sezonie szkoleniowiec Pal Dardai pozwala jednak swoim podopiecznym na znacznie więcej i zbiera tego owoce. Stołeczni mają tylko trzy „oczka” straty do wicelidera. Za sobą jednak również passę trzech remisów z rzędu – 0:0 z Mainz, 1:1 z Freiburgiem i 2:2 z Borussią. Piłkarze z Olympiastadion pokazują się z dobrej strony zwłaszcza na własnym obiekcie, gdzie nie było jeszcze meczu, w którym nie strzeliliby gola. Na przełamanie czeka za to RB Lipsk. Ofensywne nastawienie drużyny Ralfa Rangnicka nie przyniosło co prawda goli w dwóch ostatnich spotkaniach z udziałem tego zespołu, ale generalnie „Byki” trafiły 16-krotnie jak do tej pory i uchodzą za zespół dysponujący bardzo mocną formacją ataku.

 

Bayern Monachium – SC Freiburg, 15:30
Propozycja: poniżej 4,5 goli, 1.53, Fortuna

Miejsce za plecami Borussii Dortmund, kiepski styl gry i napięte relacje na linii trener – szatnia. W obozie mistrzów Niemiec nie jest ostatnio za wesoło i nawet w meczu pucharowym z czwartoligowym rywalem Bawarczycy wyraźnie się męczyli ostatecznie zwyciężając raptem 2:1. W weekend podejmą na Allianz-Arena Freiburg, który ostatnio powrócił na właściwe tory. Po beznadziejnym początku zawodnicy Christiana Streicha zremisowali z Bayerem oraz Herthą i pokonali u siebie 3:1 Borussię Moenchengladbach. Tym razem zagrają z faworytem, który ma jednak spore problemy ze skutecznością. W ostatnich pięciu meczach ligowych podopieczni Niko Kovaca ani razu nie przekroczyli bariery 4,5 goli w meczu i wątpliwe, by doszło nagle do zmiany na tej płaszczyźnie. Bayern, jeśli wygra, to raczej skromnie i niezbyt efektownie, czyli tak, jak miało to miejsce w ostatnich tygodniach.

 

Niedziela:

Borussia Moenchengladbach – Fortuna Duesseldorf, 15:30
Propozycja: powyżej 2,5 gola, 1.53, Fortuna

„Źrebaki” w tym sezonie fundują kibicom huśtawkę nastrojów. Tylko na przestrzeni ostatnich tygodni Borussia przegrała 0:5 z Bayerem Leverkusen w Pucharze Niemiec, 1:3 z Freiburgiem w lidze, ale i pokonała 4:0 Mainz i 3:0 Bayern Monachium. Bez względu jednak na to, czy wygrywają, czy przegrywają, zazwyczaj gwarantują kibicom ogromne emocje i dużo goli. Spośród ostatnich pięciu meczów z udziałem piłkarzy Dietera Heckinga, aż cztery kończyły się czterema golami, a piąty „zaledwie” trzema. Tym razem może się skończyć bardzo podobnie, bowiem przeciwnikiem będzie Fortuna Duesseldorf. Beniaminek gra odważną piłkę, ale miewa to przykre konsekwencje. 0:3 z Wolfsburgiem, 1:7 z Frankfurtem, 0:2 z Schalke, 0:3 z Norymbergą i 1:2 z Bayerem – to ostatnie wyniki meczów z udziałem F95.

Autor: Marcin Borzęcki