Ustal swój plan


1. Zarobek a zabawa
Pomyśl czy chcesz na tym zarobić czy się po prostu rozerwać (może okazać się to droga rozrywka!). Jeśli wybierasz opcję numer jeden, musisz się do tego odpowiednio przygotować. Pieniądze oraz głowa – to najważniejsze.
Grając dla zabawy na ogół obstawia się „taśmy”, czyli kupony z kilkoma (czy nawet kilkunastoma zdarzeniami). Obstawiając za 5 zł kupon z dziesięcioma meczami zanim okaże się on ewentualnie  wygranym, trzymasz kciuki za aż 10 drużyn. Kupa emocji 🙂

 

 
2. Oddziel fundusz na życie i na grę
Ustal ile możesz przeznaczyć na zakłady. W grze dla zabawy mogą to być sumy miesięczne. W grze „na serio” lepiej aby to nie były kwoty miesięczne, bo będzie to oznaczać że wychodzisz regularnie na minus. Ustal więc od jakiej kwoty zaczynasz i rób wszystko (w granicach rozsądku) aby tej kwoty nie stracić.
 

 
3. Nie nastawiaj się na szybki zarobek
Bukmacherka to nie sprint. To maraton!
Co z tego że wygrasz jednego dnia 200zł, jak drugiego to przetrwonisz… Ważne jest czy wyjdziesz na plus w danym miesiącu czy nawet kwartale.
Nigdy się nie odgrywaj tego samego dnia! Często w takich sytuacjach górę biorą emocje. One w bukmacherce „na serio” wpływają negatywnie. Stawiamy wtedy wiele nieprzemyślanych zakładów.
 

 

4. Ustal cel
Odpowiedź sobie na pytanie: Ile chcę zarobić? (najlepiej cel miesięczny)
Nie bądź zbyt wymagający, ale pamiętaj też o ambicjach.

 

 

5. Szanuj zysk
Trafiłeś wysoki kurs? Wygrałeś dużą stawkę? Szanuj to! Pamiętaj, że każdego dopadnie czarna seria i wtedy docenisz jak ważna była <tamta> wygrana.
Nie podchodź do tego z myślą”aa tyle wygrałem to mogę sobie postawić za stówę na byle co. I tak jestem na plus”. To częsty błąd! Wygrałeś, OK, utrzymaj to do końca miesiąca albo nawet postaraj się zrobić z tego jeszcze większy zysk, ale stawiając coś czego jesteś pewien, a nie pod napływem przeczucia.

 

 

6. Błędy są na wagę złota
Wraz z grą zdobywasz doświadczenie. W bukmacherce treningi też są ważne.
Po pewnym czasie błędy ‚świeżaków’ wydają Ci się absurdalnie śmieszne. A jeszcze rok temu sam je popełniałeś.  Sprawdź zakładkę analiza meczów i jeśli siedzisz już trochę w bukmacherce zapewne przyznasz mi rację, że sam kiedyś niejednokrotnie popełniałeś takie wpadki. Każdy je popełniał.

 

 

7. Nie graj za stawkę przekraczającą nadto twoich możliwości
Po porażce typu zagranego za połowę stanu konta. Postawisz drugi zakład za podobną stawkę. Co jak nie wejdzie? Trzeba pamiętać aby zachować sobie rezerwę.
Stawiaj takie kwoty by pozwoliły na zagranie co najmniej 10 ewentualnych wpadek po kolei. Mając początkowo 200zł na koncie, grasz za 20zł. Staraj się nie przekraczać tej granicy.

 

 

8. Nie każdy przegrany typ był słaby
Nie zrażaj się do drużyny.
„Liverpool przegrał, a to ch**, więcej na nich nie postawię!”. Takim sposobem po kilku latach wyeliminujesz całą sportową Europę!
Czasem bywa tak, że drużyna psuje ci kupon bo miała po prostu pecha. Tego się nie da przewidzieć, np sędzia zaliczył gola z metrowego spalonego. Nawiązuję tutaj do ważnego aspektu – warto oglądać mecze, które obstawiasz. Wtedy wiesz czemu przegrałeś i będziesz mógł wyciągnąć wnioski stawiając kolejne mecze tej drużyny.

 

9. Zdrowie
Odpowiedź sobie na kolejne pytanie: czy obstawianie meczów daje ci emocje czy przysparzają po prostu negatywnych nerwów?
Bukmacherka nie jest dla wszystkich.

 

 

10. Początki są…łatwe.
Pewnie słyszeliście wiele razy jak kumpel poszedł do STS/Fortuny, rzucił 2 złote i wygrał niezłą kasę już za pierwszym razem.
Pamiętaj, że nie zawsze będzie tak łatwo. Czarna seria prędzej czy później przydarzy się każdemu!