Sobota z Premier League

0

Spotkaliśmy się z głosami, że dzisiejsza kolejka Premier League jest kolejką nudną, ale dla nas nie ma nudnych kolejek! Oczywiście mecze pokroju West Brom – Brighton czy Newcastle – Swansea nie są angielskimi szlagierami i nie elektryzują pół piłkarskiego świata, ale najwyższa liga rozgrywkowa Anglii jest na tyle specyficzna, że zawsze znajdzie się coś co można określić hitem i nie inaczej jest w ten weekend. Przed nami arcyciekawe starcie pomiędzy Chelsea a Leicester oraz Tottenhamem i Evertonem. Zapraszamy do lektury!

Chelsea – Leicester, 16:00

Goście dzisiejszego spotkania nie mogą zaliczyć tego sezonu do udanych, oczywiście chyba nikt nie liczył na powtórkę z sezonu 15/16, ale miała być walka o puchary i trzymanie się peletonu tymczasem siódme miejsce wydaje się być maksem, który można wycisnąć z tegorocznych rozgrywek. 30 punktów, ósme miejsce w tabeli i strata 11-stu punktów do miejsca dającego możliwość gry w europejskich pucharach to obecna sytuacja Lisów.
The Blues z kolei walczą o wicemistrzostwo, ponieważ pociąg z Manchesteru odjechał już za daleko i dogonienie go wydaje się być niemożliwe. Zawodnicy Pepa Guardioli w tym sezonie praktycznie nie zaliczają wpadek, zawodnikom Antonio Conte natomiast parę razy powinęła się noga i w tej chwili zajmują trzecią pozycję z dorobkiem  46 punktów tracąc tylko jedno oczko do Czerwonych Diabłów.

OSTATNIE MECZE
Zarówno u Chelsea jak i u Leicester ostatnie pojedynki to lekka zniżka formy. The Blues zremisowali bezbramkowo u siebie z Arsenalem nie wykorzystując mnóstwo dogodnych sytuacji. Morata kolejny raz nie wykorzystał swojej szansy i według nas był najgorszym zawodnikiem tego meczu. Napastnika rozlicza się z bramek, a on okazji do zdobycia chociaż jednej miał naprawdę sporo i w związku z tym większość fanów klubu z Londynu upatruje winę za brak zwycięstwa właśnie w hiszpańskim zawodniku.
Poprzedni mecz Chelsea to także bezbramkowy remis, tym razem z Norwich w Pucharze FA i trzeba przyznać, że był to jeden z nudniejszych meczów jakie oglądaliśmy w ostatnim czasie i mimo wybrakowanego składu widzieliśmy to samo co w meczu z Arsenalem – brak skuteczności.
Lisy jak to ostatnio Lisy, zwyżka formy, dołek, zwyżka, dołek i tak niemal non stop. Ciężko określić jak zaprezentują się dzisiaj, ale patrząc na ostatnie mecze obecnie znajdują się w dołku. Bezbramkowy remis z Fleetwood i ani jednego celnego strzału na bramke to z pewnością nie jest zapowiedź zbliżającej się formy. Wcześniej także nie było kolorowo,ale wygrana z Huddersfield w naprawde dobrym stylu (3-0) pozwoliła wierzyć fanom, że sezon nie jest jeszcze stracony. Ale to zwycięstwo było obowiązkiem, ponieważ w czterech ostatnich pojedynkach Leicester zanotowało jeden remis i trzy porażki!

ABSENCJE:   
Chelsea – Brak
Leicester – Wes Morgan (obrońca, 22/0), Danny Simpson (obrońca, 19/0), Robert Huth (obrońca, 0/0)

NASZE PRZEWIDYWANIA:
Wiemy, że Leicester grające z ligową topką to inne Leicester. Zawodnicy ze środkowej Anglii dostają olbrzymiego kopa motywacyjnego w takich spotkaniach i już nie raz udowadniali, że  legendarny sezon 15/16 nie był tylko dziełem przypadku, jednak obecna forma nie ma prawa dawać nadziei. Chelsea jest faworytem tego spotkania, ciężko się z tym nie zgodzić i my także wierzymy, że gospodarze którzy nie mogą sobie pozwolić na głupią stratę punktów nie ulegną dziś osłabionym gościom, których nadzieje na europejskie puchary wyparowały wraz z ostatnim kryzysem formy w którym się znaleźli.

NASZA LUŹNA PROPOZYCJA: Chelsea wygra i powyżej 1.5 bramki @1.48 (Lvbet)
Typ znajdziecie w sekcji Zakłady Specjalne.

______________________________________________________________

Tottenham – Everton, 18:30

Zespół z północnego Londynu jest obecnie w znakomitej formie i niemal w każdym meczu udowadnia, że ciągle należy do ścisłej czołówki ligi, a piąta pozycja na której się plasuje to za mało. Najpierw świetne trzy mecze i pewne wygrane z Southampton, Swansea i Burnley, potem delikatny kryzys skuteczności w meczu z West Hamem i remis 1:1, a ostatni pojedynek to łatwy, pucharowy mecz z Wimbledonem i wynik 3:0.
Harry Kane, najlepszy strzelec ubiegłego roku zapakował w tym meczu dwie bramki i zdaje nam się, że jego fenomenalna dyspozycja z końca grudnia jeszcze trochę potrwa. Oprócz niego błyszczy na boisku także Koreańczyk Heung-Min, Dele Alli oraz Eriksen, a przy takiej dyspozycji najważniejszych ogniw Kogutów nie mamy wątpliwości kto jest faworytem dzisiejszego starcia.
U gości Sam Allardyce wciąż próbuje dopasować taktyczne klocki i stworzyć coś wielkiego. Podczas zimowego okienka transferowego Everton opuścił Ross Barkley, ale w jego miejsce wskoczył Cenk Tosun, a to jeszcze nie koniec. W planach są kolejne wzmocnienia.
Trzeba pamiętać jednak, że jeśli The Toffees chcą walczyć o coś w przyszłym sezonie to konieczne są zmiany. Ich ostatnie mecze to dwa remisy i trzy porażki, ale delikatnym usprawiedliwieniem dla tego bilansu może być fakt, że w trzech meczach grali ze ścisłym topem ligi (Liverpool, United i Chelsea) i nie wypadli w tych meczach tragicznie.
Obecne miejsce Evertonu to pozycja numer 9 z dorobkiem 27 punktów.

H2H:
Ostatnia wygrana The Toffees z Tottenhamem miała miejsce w 2012 roku! Od tego czasu pojedynki między tymi zespołami kończyły się albo remisem, albo zwycięstwem dzisiejszych gospodarzy. Pięć ostatnich pojedynków natomiast to kolejno dwie wygrane Kogutów i trzy remisy.

ABSENCJE:
Tottenham – Harry Winks (pomocnik, 16/0), Toby Alderweirdel (obrońca, 10/0), Danny Rose (obrońca, 5/0)
Everton – Idrissa Gueye (pomocnik 20/1) – niepewny występu, Michael Kane (obrońca, 16/0), Leighton Baines (obrońca, 13/2), Seamus Coleman (obrońca, 0/0)

NASZE PRZEWIDYWANIA:
Jest to niezwykle ciężki mecz do przewidzenia, chociaż oczywiście zgadzamy się z bukmacherem co do wyceny kursów to jednak goście mogą w tym spotkaniu zaskoczyć. My z naszym typem pójdziemy w stronę strzelca bramki i będzie to rzecz jasna nie kto inny jak Harry Kane, który w obecnej formie jest nie do zatrzymania i przynajmniej jedna bramka w tym spotkaniu i kurs na to zdarzenie 1,57 to dla nas prawdziwa gratka.

NASZA LUŹNA PROPOZYCJA: Harry Kane strzeli @1.57 (Lvbet)


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar