Niedziela z Premier League

0

Niedzielne spotkania w Premier League przyniosą wszystkim fanom futbolu bardzo mnóstwo wrażeń. O ile rywalizacja Bournemouth z Arsenalem nikogo tak mocno nie elektryzuje, to już pojedynek The Reds z Obywatelami przyciągnie przed telewizory tłumy osób. Podopiecznych Arsene’a Wengera czeka trudny mecz z popularnymi Wiśniami. Piłkarze francuskiego szkoleniowca potrzebują kompletu punktów jak tlenu. W drugim starciu, Liverpoolczycy osłabieni brakiem Coutinho, który odszedł do Barcelony, spróbują zatrzymać pędzącą lokomotywę Pepa Guardioli. Zapraszamy do lektury !

Liverpool – Manchester City, 17:00

SYTUACJA LIVERPOOLU:

Dla podopiecznych Jurgena Kloppa to bez wątpienia dobry sezon, ale apetyt The Reds na sukces jest spory, oczywiście o mistrzostwie kraju można zapomnieć, ale nadal pozostaje walka o wicemistrzostwo Premier League i walka wysoki szczebel rozgrywek Ligi Mistrzów. Ostatni mecz Liverpoolu to wygrana w derbach z Evertonem 2-1. Było to spotkanie pod dyktando gospodarzy jednak nie oglądaliśmy w nim zbyt dużo sytuacji bramkowych. Gola na wagę awansu do kolejnej rundy Pucharu FA zdobył nowy nabytek The Reds – Van Dijk. Wcześniejsze mecze to także bardzo dobre występy Liverpoolu. 2-1 z wymagającym Burnley, taki sam rezultat w meczu z Leicester, pogrom Swansea 5-0 oraz szalony mecz z Arsenalem zakończony wynikiem 3-3. Liverpool zajmuje obecnie czwartą lokatę ligi mając na koncie 44 punkty. Strata do Chelsea i Manchesteru United wynosi 3 punkty.

SYTUACJA MANCHESTERU CITY:

Co tu dużo mówić? Liga praktycznie wygrana, zespół fenomenalnie zgrany, a nawet powiedzenie, że jest to obecnie najlepiej grająca drużyna Europy nie wywołała zbyt dużych kontrowersji. Ostatnie mecze Obywateli to wygrana rzutem na taśmę z Bristol City 2-1 w meczu pucharowym. O ile taki wynik z zespołem z Championship może niepokoić fanów, którzy nie oglądali meczu o tyle zapewniamy, że Manchester był sobą, a czasem każda drużyna miewa problemy ze skutecznością. Wcześniejsze pojedynki to 4-1 z Burnley, 3-1 z Watford, 0-0 z Crystal Palace na wyjeździe i minimalistyczna wygrana z Newcastle 1-0.
Coraz głośniej natomiast o transferze Alexisa Sancheza i jeśli ten gracz zasiliłby szeregi Obywateli to nie mielibyśmy wątpliwości kto byłby faworytem do triumfu w Lidzę Mistrzów. Kwestia jest jednak otwarta, a Manchester United chce zagrać na nosie ekipie Pepa Guardioli i kusi chilijskiego napastnika olbrzymimi pieniędzmi.

ABSENCJE:

Liverpool – Clyne, Henderson – na pewno nie wystąpią, Mohamed Salah,występ Alberto Moreno oraz Daniel Sturridge stoi pod znakiem zapytania jednak egipcjanin czyli obecnie najważniejsze ogniwo The Reds powinien być gotów do gry.

Manchester City – Benjamin Mendy, Phil Foden, Gabriel Jesus, Vincent Kompany – na pewno nie ujrzymy ich jutro na murawie.

NASZE PRZEWIDYWANIA:
Obie drużyny słyną z potężnej ofensywy, obie drużyny są naładowane gwiazdami i obie nie będą z tego meczu chciały wyjść bez chociażby jednego punktu. Obstawianie w tym meczu zwycięzcy może jednak przyprawić o niemały ból głowy, ponieważ dzisiejsi gospodarze potrafią bardzo mocno mobilizować się na mecze z czołówką, ale z drugiej strony potrafią też tracić naprawde głupie bramki. Naszym wyborem na to spotkanie będzie więc zdobycz bramkowa, stawiamy, że w meczu padną minimum trzy gole.

Nasza propozycja: Powyżej 2.5 bramki  @1.55



Bournemouth – Arsenal, 14:30

SYTUACJA BOURNEMOUTH :

Zespół Eddiego Howe’a gra bardzo chimerycznie. Potrafią przegrać 4 spotkania z rzędu, tylko po to, aby w następnych czterech pojedynkach nie schodzić z boiska jako pokonani. W ostatnim meczu z Brighton, Bournemouth rozegrało naprawdę dobre zawody. Mimo, iż nie utrzymywali się długo przy piłce, to jednak potrafili stworzyć mnóstwo sytuacji podbramkowych. Większość swoich akcji Wiśnie przeprowadzają przez środek boiska. Jedynym mankamentem, który bardzo się rzuca w oczy oglądając grę Bournemouth jest wysoce duża indywidualnych błędów.

SYTUACJA ARSENALU :

Ostatnimi czasy drużyna Kanonierów w ogóle nie zachwyca swoją grą. Jedyne co broni szkoleniowca oraz zawodników jest to, że w lidze nie przegrywają. Styl oraz wspomniana wyżej gra, pozostawia wiele do życzenia. Arsenal jest niepokonany w Premier League od 2 grudnia 2017, kiedy to uległ Manchesterowi United (1:3). Piłkarzom Arsene’a Wengera wyraźnie brakuje pomysłu na rozgrywanie oraz budowanie akcji. W ostatnim meczu ligowym przeciwko Chelsea (2:2), atakowali głównie przez środek boiska, przez co było im trudno wykreować czyste sytuacje strzeleckie.

ABSENCJE :

Bournemouth: Joshua King (pomocnik)- niepewny, Tyrone Mings (obrońca), Jermain Defoe (napastnik), Junior Stanislas (pomocnik)

Arsenal: Mesut Ozil (pomocnik), Nacho Monreal (obrońca), Jack Wilshere(pomocnik) – niepewni. Santi Cazorla (pomocnik), Aaron Ramsey (pomocnik), Olivier Giroud (napastnik), Sead Kolasinac (obrońca/ pomocnik), Laurent Koscielny (obrońca)

NASZE PRZEWIDYWANIA :

Bukmacherzy widzą faworyta w ekipie Arsenalu. Trudno się z nimi nie zgodzić, ponieważ Kanonierom potrzebne jest to zwycięstwo jak tlen. Niemniej jednak, piłkarze Bournemouth “ nie położą się” przed rywalami. Mimo wszystko stawiamy tutaj na wygraną podopiecznych Arsene’a Wengera, jednak zabezpieczamy się i gramy w podwójnej szansie.

Arsenal podwójna szansa 2-2 @1,48
Tj wygra pierwszą połowę lub wygra cały mecz

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar